Apple usuwa aplikację, która ostrzegała protestujących o lokalizacji policji

Apple usuwa aplikację, która ostrzegała protestujących o lokalizacji policji

Protesty w Hongkongu
Protesty w Hongkongu / Źródło: Shutterstock / Dave Coulson Photography
Kolejny amerykański koncern ma problemy wizerunkowe ze względu na protesty w Hongkongu. Po legendarnym producencie gier – firmie Blizzard, również Apple wmieszał się w konflikt polityczny.

Apple zdecydowało się wycofać z App Store aplikację HKmap.live. „Narusza nasze wytyczne i lokalne prawa” – pisze firma w oficjalnym komunikacie. Wcześniej technologiczny gigant z Cupertino dodał aplikację po ponownym rozpatrzeniu. Reakcja ze strony chińskiego rządu była natychmiastowa. Angielskojęzyczny, chiński, reżimowy portal China Daily w reakcji na zaakceptowanie aplikacji, napisał, że „Apple otworzył bramy osobom wywołującym przemoc i chaos w Hongkongu”.

„Zaniepokojeni mieszkańcy”

Firma skonsultowała się z lokalnymi instytucjami i przeanalizowała zgłoszenia „zaniepokojonych obywateli” i zdecydowała o wycofaniu programu ze swojego sklepu z aplikacjami. Na stronie Apple pojawiło się oficjalne oświadczenie, w którym firma tłumaczy swoją decyzję.

„Stworzyliśmy App Store, aby był bezpiecznym i godnym zaufania miejscem do odkrywania aplikacji. Dowiedzieliśmy się, że aplikacja HKmap.live była używana w sposób, który narażał przestrzeganie prawa i bezpieczeństwo mieszkańców Hongkongu. Zgłosiło się do nas wielu zaniepokojonych użytkowników z Hongkongu z pytaniami o tę aplikację. Niezwłocznie rozpoczęliśmy dochodzenie w tej sprawie. Aplikacja pokazuje lokalizację patroli policji. Skontaktowaliśmy się z Biurem Cyberbezpieczeństwa i Przestępstw Technologicznych Hongkongu, które stwierdziło, że aplikacja była używana do przeprowadzania zasadzek na patrole policyjne, co zagraża bezpieczeństwu publicznemu. Ponadto przestępcy używali aplikacji do napadania na mieszkańców. Wiedzieli bowiem, że w danej okolicy nie ma aktualnie patrolu. Ta aplikacja narusza nasze wytyczne i lokalne prawa. W związku z tym usunęliśmy ją z App Store” – napisała w oficjalnym komunikacie firma Apple.

Na oskarżenia Biura Cyberbezpieczeństwa, na które powołała się firma, odpowiedzieli twórcy aplikacji. Twierdzą oni, że nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie tych informacji. Zapewniają także, że aplikacja nigdy nie pochwalała, promowała ani nie zachęcała do popełniania przestępstwa. Mapa, na której oparta była aplikacja, nadal dostępna jest w wersji przeglądarkowej.

Czytaj także:
„Spieprzyliście to. Wymieniliście graczy na dolary”. Legendarny producent gier oskarżany o wspieranie chińskiego rządu

Opracował:
Źródło: The Verge

Czytaj także

 0