Elon Musk odstawia cyrk. Zmienił Twittera w personalnego bloga i grozi pracownikom

Elon Musk odstawia cyrk. Zmienił Twittera w personalnego bloga i grozi pracownikom

Elon Musk wchodzi do Twitter HQ z umywalką
Elon Musk wchodzi do Twitter HQ z umywalkąŹródło:X / @elonmusk
Elon Musk wywrócił Twittera do góry nogami z powodu własnej pychy. Miliarder pozazdrościł liczby lajków prezydentowi Joe Bidenowi, po czym miał w środku nocy wybudzić wszystkich programistów Twittera, by „naprawić problem”. Teraz jego posty są sztucznie premiowane.

Twitter przestał działać, jak należy. Użytkownicy od początku tygodnia zgłaszają, że zalewani są falą komentarzy Elona Muska, nawet jeśli nie śledzą miliardera. Obecny szef platformy kupił ją w zeszłym roku za 44 miliardy dolarów. Jak się okazało, sytuacja jest jeszcze bardziej absurdalna, a Musk po raz kolejny zachowuje się jak dziecko.

Elon Musk groził pracownikom Twittera – stworzyli system, który faworyzuje jego wpisy

Serwis Platformer dotarł do anonimowych pracowników firmy , którzy ukazują jak bardzo niestabilny wydaje się być ich szef. Wszystko miało zacząć się w ostatni weekend, gdy w USA trwało jedno z największych medialnych wydarzeń roku – finał ligi futbolu NFL, czyli popularny Super Bowl.

Wiązało się to z dużą aktywnością na Twitterze. Post wspierający drużynę Eagles opublikowany przez prezydenta zdobył ponad 29 milionów wyświetleń. Problem w tym, że Elon Musk także napisał „Go Eagles” i zdobył jedynie około 9 mln wyświetleń. Tweeta potem skasował, najprawdopodobniej z frustracji.

twitter

Już po zakończeniu meczu, około drugiej w nocy w poniedziałek czasu lokalnego, na firmowym komunikatorze pojawiła się informacja do wszystkich pracowników. Ci mieli zgłosić się, czy mogą tu i teraz „pomóc w rozwiązaniu problemu z zaangażowaniem w postach”.

Elon Musk miał się zaś w podobnym czasie osobiście spotkać z grupą najważniejszych inżynierów i grozić im wszystkim zwolnieniem, „jeśli tego nie naprawią”.

Twitter ma system promujący wpisy Elona Muska

Około 80 osób z łapanki zostało zebranych w specjalnym zespole, mającym naprawić domniemany problem. Jedni faktycznie widzieli pewne podstawy techniczne. Inni byli zdania, że Musk chce znaleźć błąd tam, gdzie go nie ma.

Pracownicy mieli zarwać całą noc, testując po kolei hipotezy, dlaczego tweety mogą mieć mniej wyświetleń, niż chciałby tego ich szef. W końcu desperacko stworzyli nowy system… tylko po to, by Musk był zadowolony.

Od poniedziałku kod serwisu społecznościowego traktuje wpisy Elona Muska inaczej niż wszystkich pozostałych użytkowników platformy. Zwykle algorytm przypisuje tweetom określone wartości punktowe i w ten sposób szereguje posty w aktualnościach „Dla ciebie”.

Po zmianach każdy tweet Elona Muska miał punkty pomnożone 1 000 razy, co jest wręcz absurdalną wartością. System nazwano roboczo „power user multiplier”. Jak mówią pracownicy, obecnie funkcjonuje on jedynie dla konta @elonmusk. Z czasem Musk miał zgodzić się, by nieco zmniejszyć mnożnik.

Inżynierzy firmy wprost przyznają zaś, że stworzyli system, bo boją się utraty pracy. – Musk kupił firmę i zrobił wielkie show, mówiąc o tym, co było popsute lub zmanipulowane w Tweeterze. Teraz odwraca się na pięcie i sam manipuluje platformą na własną korzyść – ocenia jeden z informatorów.

Czytaj też:
Elon Musk ma szczęście. Sąd uznał „aferę 420” za żart. Groziła mu wielomiliardowa kara
Czytaj też:
Elon Musk chce wysłać Starlinki do Turcji. Pomogą po trzęsieniu ziemi