Apple zamówiło tyle samo iPhone'ów, co przed rokiem. Oznaka kryzysu, czy ostrożność?

Apple zamówiło tyle samo iPhone'ów, co przed rokiem. Oznaka kryzysu, czy ostrożność?

Apple
Apple / Źródło: Shutterstock / Sukrita Rungroj
Apple zamówiło u swoich producentów od 75 do 80 milionów najnowszych iPhone'ów, które będą obsługiwały technologię 5G. Jak zaznaczają analitycy, to dokładnie takie samo zamówienie, jak przed rokiem. Jaki jest powód?

Jak wynika z danych przedstawionych przez , amerykański producent zamówił wytworzenie 75-80 milionów sztuk nowego modelu iPhone'a. Flagowy smartfon firmy z Cupertino będzie obsługiwał technologię przesyłu danych 5G. Telefony mają trafić na rynek do końca 2020 roku.

Tyle, co przed rokiem

Analitycy szybko zauważyli, że zamówienie jest identyczne z tym, które Apple złożyło u swoich producentów przed rokiem. Do tej pory trendy pokazywały, że rok do roku ilość zamawianych urządzeń wzrastała. Sądzono także, że pandemia nie będzie miała dużego wpływu na kondycje firm technologicznych. Firmy zmagały się z dużo większym zainteresowaniem swoimi produktami ze wględu na wprowadzenie pracy zdalnej. Wyniki giełdowe pokazywały, że radzą sobie one świetnie, a skupiające je indeksy są lokomotywami napędowymi światowych giełd. Jak widać, wewnątrz Apple postanowiono jednak zachować ostrożność.

Cztery modele do wyboru

Apple planuje debiut nowych modeli pod koniec 2020 roku. Nie będzie to bowiem jeden telefon, a aż cztery urządzenia z wyświetlaczami różnej wielkości. Wszystkie mają obsługiwać bezprzewodowy przesył danych piątej generacji.

Czytaj także:
Jabłko pozwało gruszkę. Apple zaskarżyło start-up z logo innego owocu

Źródło: Bloomberg

Czytaj także

 1
  •  
    Giełda jest utrzymywana sztucznie podobnie jak bankowość. US Fed wprowadził na giełdę 4 biliony (am. trillion) gdy zaczęła spadać gwałtownie (nie licząc ok 12 bilionów gwarancji). Fed wstrzykuje dziesiątki bilionów miesięcznie w bankowość bo by wszystko padło juz w zeszłym roku, długo przed pandemią. Fed zagonił się w tzw kozi róg poprzez trzymanie procentu prawie zero za długo.
    Trzeba pamiętać ze gwarantorem banku centralnego jest rząd, a to oznacza podatnicy, czyli zwykli obywatele USA. Natomiast kożyści z giełdy mają przede wszystkim najbogatsi.
    Coś z tą demokracja która ma rządzić dla większości jest nie tak.