Już nie „babciowe”, ale zasady takie same. Kiedy pieniądze dla rodziców?

Już nie „babciowe”, ale zasady takie same. Kiedy pieniądze dla rodziców?

Opieka nad dziećmi
Opieka nad dziećmi Źródło: Pixabay
W kampanii wyborczej Donald Tusk obiecał pieniądze dla matek, które po urodzeniu dziecka wrócą do pracy i w związku z tym będą musiały opłacić opiekę nad dzieckiem. Ministerstwo rodziny pracuje nad przepisami, ale świadczenie nie nazywa się już „babciowym”.

Już nie „babciowe”, a „aktywny rodzic” – ale założenia programu, nad którym pracuje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej pozostają takie same.

„Aktywny rodzic” jeszcze w tym roku

– Obejmuje tysiąc pięćset złotych na zapewnienie opieki nad małym dzieckiem do lat trzech, ale w takiej formie, żeby był realizowany cel opiekuńczy i aktywizacyjny. Chodzi o to, aby matki, rodzice mogli łączyć rolę zawodowe z rolami rodzicielskimi — wyjaśniła w TVN24 Biznes szefowa MRPiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Z kolei wiceminister Aleksandra Gajewska dodała, że program będzie „oparty o zasady, jakie dzisiaj kojarzymy ze świadczeniem rodzinnym 800 plus”.

Nazwa, którą ukuł Tusk była myląca, bo mogła sprawiać wrażenie, że pieniądze będą wypłacane tylko pod warunkiem że dzieckiem zajmie się ktoś z bliskiej rodziny. W rzeczywistości pieniądze z programu „Aktywny rodzic” posłużą na opłacenie maluchowi dowolnej opieki — babci, niani, żłobka. 1500 zł ma zachęcić młode kobiety do powrotu do pracy po urodzeniu dziecka.

W kampanii wyborczej premier przytaczał dane, z których wynika, że 50 proc. mam nie wraca do pracy po urlopie macierzyńskim do pracy, mimo że 92 proc. kobiet po urodzeniu dziecka chciałoby wrócić do pracy. Tusk podkreślał, że dwu czy trzyletnia przerwa w pracy często zamienia się w dożywotnią przerwę, ponieważ kobiety np. tracą kwalifikacje.

Dla kogo babciowe / Aktywny rodzic?

1500 złotych wpływać będzie na konto matki dziecka (lub dzieci) do ich 3 roku życia. Będzie to uzależnione od kilku warunków:

  • matka musi być zatrudniona (na etat lub umowę zlecenie)
  • miesięczne zarobki muszą być co najmniej na poziomie minimum najniższej krajowej, a jednocześnie nie przekraczać określonego progu (maksymalne zarobki uprawniające do pobierania świadczenia nie zostały jeszcze ogłoszone).

Czytaj też:
Minister klimatu: Mrożenie cen energii to coraz większe obciążenie budżetowe
Czytaj też:
Dobre wieści z Brukseli dla polskich rolników. Umowa w środę?

Opracowała:
Źródło: Wprost