Tak działa oszustwo „na zgon”. Coraz więcej osób wyłudza pieniądze

Tak działa oszustwo „na zgon”. Coraz więcej osób wyłudza pieniądze

Pogrzeb
PogrzebŹródło:Shutterstock
Oszustw w Polsce jest całe mnóstwo. Uważać muszą nie tylko seniorzy czy klienci banków, czy sklepów internetowych, ale też ubezpieczyciele. Okazuje się, że mają problem ze szczególnym rodzajem wyłudzeń.

Wyłudzenia podatkowe to niestety coraz częstszy proceder. Pieniądze próbują uzyskać nie tylko Polacy, ale też mieszkańcy zagranicznych krajów. U nas coraz częściej mówi się o tzw. oszustwach na zgon. Polega ono na tym, że ktoś pozoruje własną śmierć, by następnie odebrać fundusze z ubezpieczenia.

Oszustwo na tzw. zgon. Tak oszukują Polacy

Ostatnio głośno było m.in. o aferze z udziałem muzyka ze znanego zespołu Kult. Tam mowa była m.in. o wyłudzeniach tego typu na terenie USA i odbieraniu pieniędzy za upozorowane zgony. W grę wchodziły m.in. kradzieże tożsamości. Podobne incydenty mają miejsce również u nas.

Oszuści pozorują swoją śmierć, ale zanim to zrobią, zawierają wiele umów ubezpieczeniowych. Później osoba z rodziny składają roszczenia o wypłatę świadczeń. Kończy się to na tym, że takie osoby m.in. podróżują po świecie z innym obywatelstwem.

Sprawie przyjrzał się portal rzeczpospolita.pl. W rozmowie z ekspertką Polskiej Izby Ubezpieczeń Agnieszką Dąbrowską, dowiedział się, że w ostatnich latach mieliśmy m.in. przykład próby wyłudzenia na dużą skalę. Wtedy policja zatrzymała obywatela Ukrainy, który próbował wyłudzić 26 mln zł z kilkunastu zakładów ubezpieczeń na życie.

Ubezpieczyciele mają problem. Oszustwa „na zgon” coraz popularniejsze

Okazuje się, że tzw. oszustwa na zgon są coraz częstsze. „Zakłady ubezpieczeń i organy ścigania wykryły w 2022 r. grubo ponad tysiąc prób wyłudzenia od ubezpieczycieli odszkodowań za sfingowaną śmierć. W jednej z nich oszuści chcieli wyłudzić łącznie 26 mln zł”. – informuje rzeczpospolita.pl.

Okazuje się, że pieniądze z ubezpieczeń są świetną gratka dl oszustów. Najczęściej wyłudzają oni fundusze z powodu rzekomego poważnego zachorowania i trwałego inwalidztwa. Bardzo ważną rolę odgrywają wypadki związane z leczeniem szpitalnym. Wartość takiego oszustwa to około 1000 zł, a w 2022 roku takich przypadków było około 4400. „Sprawca zwykle próbuje przedkładać ubezpieczycielowi fikcyjną bądź sfałszowaną dokumentację, np. dowody zakupu usług medycznych w prywatnych placówkach służby zdrowia. Liczne próby wyłudzeń z tych produktów świadczą o ewolucji działań sprawców. Jednak zakłady ubezpieczeń dobrze radzą sobie z atakami fraudowymi. W 95 proc. próba wyłudzenia kończy się odmową wypłaty odszkodowania” – informowała media Agnieszka Dąbrowska z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Czytaj też:
Ta choroba też uprawnia do renty, ale mało osób zdaje sobie z tego sprawę. Sprawdź, czy też ci się należy
Czytaj też:
Najpierw podaje się za wnuczka, potem jest drugi telefon. Prof. Grzyb Wszystko wydaje się oczywiste

Opracowała:
Źródło: rzeczpospolita.pl