Nowa funkcja w kasach samoobsługowych Biedronki. Kamery śledzą nasze produkty

Nowa funkcja w kasach samoobsługowych Biedronki. Kamery śledzą nasze produkty

Biedronka
Biedronka Źródło: Shutterstock
Biedronka testuje nową funkcję w kasach samoobsługowych. Teraz klienci, którym zdarzało się oszukiwać, są śledzeni jeszcze lepiej. Pomagają w tym ukryte kamery.

Klienci korzystający z kas samoobsługowych często zdani są sami na siebie. Niektórzy podczas skanowania towarów dokonują pomyłek, inni celowo oszukują. Z tego powodu teraz Biedronce pomagają nowe kamery. Są dobrze ukryte i cały czas kontrolują. Jeśli zdarzyło wam się być wyrywkowo sprawdzonym w tym sklepie, a na ekranie widzieliście zdjęcie waszego towaru, to właśnie byliście świadkami tego, jak działa nowy system.

Biedronka ma kamery w kasach samoobsługowych

Jeszcze do niedawna Biedronka mogła tylko pomarzyć o takiej funkcji, teraz już działa, a kamery pozwalają sprawdzać klientów. Nie zawsze musimy coś zrobić źle, by te zareagowały. System może kontrolować również wyrywkowo. Za każdym razem, gdy pojawia się podejrzenie, że klient mógł oszukać np. z wagą lub rodzajem towaru, na miejsce zostaje wezwany kasjer, a ekran skanowania zostaje zablokowany.

Kamery rozpoznają produkty i sprawdzają, czy do koszyka na pewno włożyliśmy ten wybrany na ekranie. Przykładowo jeśli do kosza włożymy inną bułkę niż tą, którą skasowaliśmy, system nas upomni. Za samą jednorazową pomyłkę nie czeka nas kara, jednak każdy, kto regularnie i celowo będzie próbował oszukać sklep, na pewno taką poniesie.

Biedronka musiała wprowadzić zmiany m.in. z powodu prób kradzieży. W kasach samoobsługowych często były nabijane tańsze towary zamiast droższych, a sieć tylko na tym traciła.

Kamery w kasach samoobsługowych. Trzeba uważać na kilka rzeczy

To czy kamera kasy samoobsługowej wezwie do nas sprzedawcę będzie zależało jeszcze o wielu innych czynników. Okazuje się, że system wychwytuje natychmiast, gdy konkretne towary włożymy do nie dość przejrzystej foliówki. Choć ze zwykłymi zrywkami nie powinno być problemu, to w przypadku innych toreb czasem coś może być nieczytelne. W takiej sytuacji kasjer może podejść do nas, by upewnić się, czy w reklamówce na pewno mamy to co trzeba.

Ponadto dodatkowe wątpliwości mogą się też pojawić jeśli stojąc przy kasie samoobsługowej, będziemy mieć ze sobą w torbie zakupy z innego sklepu – na wszelki wypadek zawsze warto mieć paragon. Gdy podczas skanowania towarów w kasie samoobsługowej podejdzie do nas kasjer, może mieć trudność zweryfikować czy artykuły, które mamy w innych torbach, a za które – w tym przypadku – nie płacimy, na pewno nie są z Biedronki.

Czytaj też:
Fałszywe maile trafiają do klientów Biedronki. Trzeba uważać na oszustów
Czytaj też:
Koniec zerowego VAT. Sklepy powinny podnieść ceny, ale czy podniosą?