Liczba rejestrowanych przez Ukraińców w Polsce jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG) nieustanie rośnie. W 2022 roku wyniosła 18 193, w 2023 roku – 30 325, a w 2024 roku – 32 248 – wylicza dziennik „Rzeczpospolita”. Rok 2025 został zamknięty poziomem 33 tys. do nawet 34 tys. JDG.
W 2025 roku Polacy bardzo zmienili swój stosunek do uchodźców z Ukrainy. Podobnie jak w ubiegłym roku 48 proc. Polaków nadal popiera przyjmowanie ukraińskich uchodźców z terenów objętych konfliktem, ale w 2025 roku 46 proc. badanych się temu sprzeciwia – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Według autorów badania to szokująco złe wyniki.
Firmy prowadzone przez Ukraińców radzą sobie coraz lepiej
Okazuje się, że ogólnie na polskim rynku pracy zatrudnionych jest 69 proc. ukraińskich uchodźców w wieku produkcyjnym – to tylko nieznacznie mniej niż obywateli Polski (75 proc.). Odsetek ten wzrósł w ciągu ostatniego roku z poziomu 61 proc. – wynika z analizy wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski autorstwa Deloitte i UNHCR.
Cytowany na łamach dziennika Kevin J. Allen, przedstawiciel Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) w Polsce, przywołał w tym kontekście znane już dane – dzięki ułatwieniom dla ukraińskich uchodźców Polska zwiększyła swój PKB o 2,7 proc. w 2024 roku. Branże, w których pracowników z Ukrainy jest najwięcej to branża budowlana, sektor IT, szeroko pojęte usługi (kosmetyka, fryzjerstwo, restauracje), oraz handel.
Nie znaczy to, że wszystkie biznesowe interakcje z Ukraińcami kończą się dla Polaków dobrze. Właściciel ukraińskiego holdingu „Trzy Misie” zwolnił wszystkich pracowników zakładów „Calfrost” w Kaliszu. Przed transakcją Dmytro Uszmajew publicznie zapewniał, że zamierza inwestować i rozwijać produkcję w Polsce z myślą o rynku unijnym. Działkę, na której stał zakład firma Uszmajewa wystawiła na rynek za ponad 12 mln zł. Ostatecznie została sprzedana za niespełna 6 mln zł.
Polskim rynkiem zaintersował się także najbogatszy ukraiński oligarcha Rinat Achmetow. DRI należąca do grupy DTEK, której właścicielem jest Achmetow, wspólnie z Fluence Energy BV zbudują w Trzebini nowoczesny magazyn energii. Kontrakt na rynku mocy będzie obowiązywał przez 17 lat od 2027 roku.
Achmetow to nie tylko biznesmen, ale także wpływowy ukraiński polityk uznawany za nieformalnego przywódcę „klanu donieckiego”, czyli potężnej sieci wpływów biznesowych i politycznych wywodzącej się z Donbasu, obejmującej strategiczne sektory ukraińskiej gospodarki i silnie powiązanej z nieistniejącą już Partią Regionów, której ideologią był konserwatyzm społeczny, prorosyjskość, federalizacja, promowanie języka rosyjskiego i przeciwstawianie się integracji z NATO. Kluczowe elementy biznesu Achmetowa to holding System Capital Management (kopalnie, firmy metalurgiczne, budowa maszyn, firmy energetyczne, telekomunikacyjne, ubezpieczeniowe, sieci hoteli), oraz klub piłkarski Szachtar Donieck.
Rosnąca niechęć do Ukraińców wśród Polaków
Populacja Ukraińców w Polsce liczy ponad 1,5 mln do 2 mln osób. Najwięcej Ukraińców mieszka w województwie mazowieckim, dolnośląskim, wielkopolskim, małopolskim i śląskim, szczególnie w dużych miastach. To oznacza też dużą liczbę interakcji z Polakami i ma swoje konsekwencje.
Centrum Badania Opinii Społecznej w grudniowym badaniu„Polacy o wojniew Ukrainie i pomocy uchodźcom” zapytało m.in. o to, czy ich zdaniem Polska powinna przyjmować ukraińskich uchodźców z terenów objętych konfliktem. „Są to najgorsze wyniki w historii naszych pomiarów, rozpoczętych wkrótce po aneksji Krymu ponad dekadę temu” – napisali autorzy we wnioskach.
48 proc. Polaków popiera przyjmowanie ukraińskich uchodźców, a 46 proc. sprzeciwia się temu (wzrost o 1 punkt procentowy). Odpowiedź „trudno powiedzieć” wybrało 6 proc. ankietowanych. Twórcy badania podkreślają, że udział zdecydowanych głosów sprzeciwu wyraźnie przeważa nad zdecydowanymi głosami poparcia (19 proc. wobec 13 proc.).
CBOS zapytało także o przewidywania Polaków dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie – udział optymistycznych prognoz jeszcze nigdy nie był tak niski. 63 proc. pytanych Polaków zakłada, że Ukraina będzie musiała zrezygnowac z częście swojego terytorium.
Czytaj też:
Ukraińcy mają sami zdecydować o pokoju. „Kto pójdzie na referendum pod ostrzałem?”
