134 tys. zł to nie mit. Tyle mogą zarobić lekarze w Polsce

134 tys. zł to nie mit. Tyle mogą zarobić lekarze w Polsce

Wizyta u lekarza
Wizyta u lekarza Źródło: Shutterstock
Etat potrafi dać kilka tysięcy, a kontrakt i dyżury windują wypłaty do kosmicznych kwot. Tak wyglądają zarobki lekarzy.

Jak opisuje Wyborcza.pl, dyskusja o tym, „ile zarabiają lekarze”, zwykle kręci się wokół głośnych faktur na dziesiątki tysięcy złotych. Z relacji lekarzy i danych ze szpitali wynika jednak, że to tylko fragment obrazu – bo w ochronie zdrowia działają różne modele zatrudnienia: etaty, rzadziej zlecenia, dodatki za noce i święta, a także kontrakty godzinowe lub zadaniowe rozliczane za konkretne procedury. W praktyce miesięczne wpływy zależą m.in. od liczby godzin, rodzaju świadczeń i warunków negocjacji.

Informacje o kontraktach

Redakcja przez blisko dwa miesiące zbierała informacje od publicznych szpitali, urzędów marszałkowskich i gmin. Część placówek odpowiadała zdawkowo, powołując się na „ustawowe minima” (m.in. 7773 zł brutto dla stażysty i 11 863 zł brutto dla specjalisty). Inne odmawiały danych, zasłaniały się RODO, „tajemnicą przedsiębiorstwa” albo wyceniały przygotowanie zestawień. Wyborcza.pl podkreśla też, że szczególnie trudno było uzyskać sensowne informacje o kontraktach – bo wiele szpitali podawało stawki godzinowe, ale bez liczby przepracowanych godzin.

W materiale pada ważne zastrzeżenie: wysokość faktury nie jest równoznaczna z zarobkiem. Lekarz pracujący na działalności gospodarczej wskazuje na koszty i ryzyko: brak urlopu i pełnych świadczeń socjalnych, odpowiedzialność majątkiem, a także wydatki zależne od rodzaju pracy (np. sprzęt, leasing, wsparcie personelu). Zwraca też uwagę na pułapki rozliczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej: w praktyce liczy się „punkt”, pacjent może nie przyjść, a wizyty pierwszorazowe bywają wyceniane przez NFZ na „zero”, co oznacza pracę bez wynagrodzenia.

Zarobki na etacie

Przykład lekarki po specjalizacji pokazuje drugą stronę systemu: na etacie w publicznym szpitalu w Warszawie otrzymuje 11 860 zł brutto miesięcznie, a dyżury nocne, weekendowe i świąteczne dają dodatkowo ok. 2–5 tys. zł netto – zależnie od miesiąca. Przy kontraktach padają stawki rzędu 150–200 zł za godzinę, a w niektórych specjalizacjach – wyższe.

Z zestawień przytoczonych przez Wyborcza.pl wynika, że na etacie w różnych placówkach pojawiają się kwoty od ok. 2,5 tys. zł (najniższe wskazane wynagrodzenia) do 134 tys. zł miesięcznie. W przypadku kontraktów rozpiętość jest jeszcze większa – w przykładach pojawiają się zarówno niskie kwoty, jak i stawki sięgające ponad 200 tys. zł miesięcznie (przy czym redakcja zaznacza, że bez danych o czasie pracy w części szpitali trudno precyzyjnie porównywać te wartości).

Czytaj też:
Bez Ukraińców. Czy polska gospodarka w ogóle to wytrzyma?
Czytaj też:
Dorabiasz „na próbę”? Sprawdź nowy limit, zanim przekroczysz próg