Lloyds doradzał części swoich klientów inwestowanie w portfele obarczone wysokim ryzykiem, choć - zdaniem nadzoru bankowego - nie były to lokaty odpowiadające interesom tych inwestorów.
Prasa brytyjska pisze, że część klientów stanowili ludzie w podeszłym wieku, którzy przedtem lokowali swoje pieniądze w sposób bardzo konserwatywny.
Lloyds roztaczał perspektywy ponad 10-procentowego oprocentowania lokat, choć wiele papierów wartościowych, które polecał, nie dawało szans na takie zyski.
Zdaniem nadzoru bankowego, Lloyds powinien był dokładniej zapoznawać się z sytuacją poszczególnych klientów i mówić im wyraźnie, że w każdym przypadku inwestorom zaleca się różnorodność lokat, co zmniejsza ryzyko. Bank przyznał, że powinien był lepiej przeszkolić personel swych oddziałów w zakresie kontaktów z klientami i lepiej poinformować ich o ryzyku, związanym z proponowaną formą inwestowania.
rp, pap