Kolejny kiepski dzień dla złotego. Na rynkach króluje czwarta fala pandemii

Kolejny kiepski dzień dla złotego. Na rynkach króluje czwarta fala pandemii

Wymiana pieniędzy
Wymiana pieniędzy / Źródło: Shutterstock / Africa Studio
Negatywne nastroje na rynkach były widoczne na większości parkietów giełdowych na całym świecie. Pierwsza sesja azjatycka w tym tygodniu wyznaczyła kierunek innym ośrodkom handlu w poniedziałek. Delta tłumi optymizm gospodarczy. To był kolejny kiepski dzień dla złotego.

Podczas dzisiejszej sesji również sentyment rynkowy będzie dominującym czynnikiem wpływającym na notowania instrumentów finansowych. W kalendarzu dziś brak cenotwórczych odczytów makro. Większość danych to publikacje drugiego kalibru. Najważniejszym punktem tygodnia jest czwartkowe posiedzenie EBC, dlatego też raczej bez wpływu na rynek będzie mieć przemówienie Francois Villeroy-a z europejskiej instytucji.

W tym momencie trudno zaprognozować, czy w ogóle i jeśli tak, to jak szybko nastroje na rynkach mogą się poprawić. Rozprzestrzenianie się nowej odmiany wirusa nie zatrzyma się nagle i dlatego z pewnością ten temat będzie nadal zajmować rynki. Pytanie tylko, czy inwestorzy uznają nową falę zakażeń za zagrożenie dla ożywienia gospodarczego, zwłaszcza w krajach, w których szczepienia ludności przebiegają prawidłowo. Anglia wyznacza kierunek i być może przez niektórych być traktowana jako wzór do naśladowania. Minie zapewne kilka tygodni kiedy otrzymamy odpowiedź, czy decyzja rządu nie była jednak zbyt pochopna.

Rynki reagują na widno czwartej fali

Niemiecki indeks DAX odreagowuje wczorajszą mocną przecenę. Warto zwrócić uwagę, że kontrakt DE30 zahaczył o długoterminową linię trendu wzrostowego, poprowadzoną przez minima z marca oraz listopada 2020 roku (okolice 15 100 pkt) Na ten moment techniczny poziom jest broniony. Pytanie, czy po raz kolejny inwestorzy wykorzystają spadki jako okazję do odnowienia długich pozycji. Na uwagę zasługuje również fakt, że aktualna korekta jest bardzo zbliżona do przeceny kwietniowej oraz styczniowej. Mamy zatem pewnego rodzaju dużą powtarzalność. Dzisiejsza sesja dużo nam wyjaśni, czy widzimy budowanie się lokalnego dołka, czy jednak mamy do czynienia z chwilowym odreagowaniem.

W Australii opublikowano dziś „minutki” z posiedzenia RBA. Z nich wynika, że bank uważa elastyczność w zakresie cotygodniowych zakupów za istotną. Instytucja podkreśliła dużą niepewność związaną z dalszym ożywieniem gospodarczym. Na posiedzeniu 6 lipca instytucja australijska zakładała jeszcze, że blokady związane z COVID-19 będą krótkotrwałe i wówczas oceniała, że wpływ ich na gospodarkę będzie ograniczony. Obecnie ograniczenia są przedłużone, a szybkie rozprzestrzenianie się wariantu delta wzmacnia niepewność. AUD dziś we wczesnych godzinach porannych uległ deprecjacji. Para AUD/USD znalazła się najniżej od 23 listopada 2020 roku. Dużą formacją RGR na parze walutowej jest realizowana.

Kursy walut. Złoty znowu słabnie

PLN wczoraj kontynuował ruch osłabiający. Paliwem do wzrostów na EUR/PLN były w głównej mierze spadki globalnych indeksów giełdowych. W tym momencie jest to czynnik dominujący, który kreuje siłę naszej waluty. Na dalszy plan schodzi gołębia polityka monetarna prowadzona przez pana Glapińskiego. Wspomniana para walutowa znajduje się blisko 4,60. Z technicznego punktu widzenia został przełamany istotny opór techniczny i w tym momencie kolejnym przystankiem jest poziom 4,62, czyli maksima z przełomu roku.

Czytaj też:
Niskie stopy procentowe pozostaną na dłużej. Dobra wiadomość dla kredytobiorców, słabsza dla gospodarek

Źródło: TMS Brokers / Łukasz Zembik
-
 0

Czytaj także