Od kieszonkowego w śwince-skarbonce do własnego konta w banku
Artykuł sponsorowany

Od kieszonkowego w śwince-skarbonce do własnego konta w banku

Oszczędzanie
Oszczędzanie Źródło: Materiały prasowe
Wymyślili je Fenicjanie i jest to najtrwalszy z ich wynalazków. Choć jednak pieniądze – w tej czy innej formie – towarzyszą nam od tysiącleci, to każde z pokoleń musi się posługiwania nimi uczyć na nowo. Rozsądne gospodarowanie pieniędzmi jest jedną z najbardziej przydatnych, wręcz nieodzownych, umiejętności życiowych. A naukę tę trzeba zacząć już od najmłodszych lat, zgodnie z przysłowiem: „Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał".

Edukację ekonomiczną można rozpocząć już z kilkulatkiem – najlepiej od kieszonkowego, które wdroży malucha do gospodarowania własnymi pieniędzmi. Jest to najważniejszy etap w finansowej edukacji, dlatego rodzice powinni zadbać o to, by przeprowadzić go jak najsolidniej.

Mały człowiek – wielkie sprawy

Zanim jeszcze wypłacimy dziecku pierwsze kieszonkowe – do jego świnki-skarbonki – musimy wcześniej sami zastanowić się, a potem ustalić razem z nim, kilka podstawowych spraw. Pierwsza to terminy płatności i wysokość kieszonkowego. Gdy się je ustali, należy ich przestrzegać, bo to buduje wzajemne zaufanie, a także uczy dziecko racjonalnego gospodarowania otrzymanymi środkami. By osiągnąć ten ostatni cel trzeba także pamiętać, by czas dzielący poszczególne wypłaty nie był ani zbyt krótki, ani zbyt długi. W przypadku małych dzieci optymalnym wyjściem jest, na początku, tydzień. Termin ten można później stopniowo wydłużać – do miesiąca.

Po drugie, należy rozgraniczyć, co dziecko będzie pokrywało z kieszonkowego, a co pozostaje w gestii rodziców, jeżeli chodzi o jego inne potrzeby przyjemnościowe. Nie możemy przerzucić wszystkich wydatków tego typu na dziecko, bo przyjmie ono kieszonkowe, jako „karę” i nie będzie miało motywacji do oszczędzania. Podobnie nie będzie ono jej miało w przypadku, gdyby nadal będziemy pokrywać wszystkie jego potrzeby. Trzeba więc znaleźć "złoty środek". Najlepiej uczynić to określając, wspólnie z dzieckiem, cel oszczędzania.

Wreszcie, dobrym zwyczajem, zanim przyznamy dziecku pierwsze kieszonkowe, jest próba oszacowania jego potrzeb. W nauczaniu oszczędzania ważne jest, by z jednej strony pozostawić dziecku przestrzeń na decyzję, ale być równocześnie obecnym przy jej podejmowaniu. Należy dyskutować, ale nie narzucać.

Postępujmy tak, jak chcielibyśmy, by postępowało nasze dziecko

Doświadczenia zdobyte przy wpłatach do świnki-skarbonki młody człowiek może wykorzystać, gdy jest już gotowy do wejścia w świat prawdziwej bankowości. Dzieje się tak, gdy dziecko zrozumie, że cyfry zapisane na koncie bankowym odzwierciedlają stan naszego konta; gdy pojmie, że ten stan pokazuje pieniądze przez nas posiadane. To jest moment, w którym dziecko zrozumie, jak funkcjonuje bank, a pieniądze, które tam są włożone, są bezpieczne i będą w każdej chwili do wypłacenia. To także czas, w którym dziecko pojmie, co to jest bankowość elektroniczna – i że zapisy na kontach są równoważne z transakcjami robionymi papierowymi i metalowymi pieniędzmi.

Dla przykładu: PKO Bank Polski w ramach oferty PKO Junior proponuje rodzicom dzieci w wieku 0–13 lat konta, które są de facto skarbonkami, tyle, że internetowymi. Skarbonkami, w których dzieci definiują swoje cele i czas, w którym chciałyby je osiągnąć, określając zarazem potrzebną do tego kwotę.

Co najważniejsze, elektroniczne skarbonki pokazują dzieciom postęp w realizacji zamierzonego celu. To ciekawe rozwiązanie, gdyż dziecko bardzo wyraźnie widzi, jak zbierają się jego oszczędności – i ile jeszcze dzieli je od celu.

Przy klasycznej skarbonce dziecko nie wie, na ile przybliżyło się do niego. W przypadku własnego konta bankowego jest inaczej. Można np. w każdej chwili określić, że do zakupu wymarzonego roweru, hulajnogi czy laptopa brakuje np. 300 zł. To doświadczenie zdobyte w dzieciństwie, przy stosunkowo małych kwotach, procentuje w dorosłym życiu, przy kwotach znacznie wyższych. Bez tego doświadczenia pieniądze wydawane byłyby czasem zbyt łatwo.

Własne, bezpieczne (tych pieniędzy przecież nie zgubimy!) konto bankowe uczy dzieci odpowiedzialności, pozwala także w znacznym stopniu kontrolować wydatki jego właściciela przez dorosłych. Rodzice powinni oczywiście robić to z taktem i w drodze dyskusji.

Pamiętajmy, cały proces edukacji finansowej i bankowej jest wart tyle, ile doświadczenie zdobyte przez dziecko w trakcie jego obserwacji nas – dorosłych. Słowa uczą, ale dopiero przykłady pociągają!

Dzieci uczą się wydawać pieniądze patrząc na nas. Czerpią od nas dobre, ale i złe wzorce. Wspólne zakupy, wypłata pieniędzy dostarczają młodym ludziom praktycznych wskazówek, jak funkcjonować w świecie pieniądza. Jest to to wspaniała lekcja finansów i ekonomii! Zaliczmy ją razem za naszymi pociechami na szóstkę.

Pokażmy im także, że pieniądze, jakie by nie były, zasługują na szacunek, bo zdobywa się je ciężką pracą. Rozmawiajmy przy tym o pieniądzach normalnie, jak o każdej innej rzeczy. Nie ubóstwiajmy ich i nie ekscytujmy się nimi. Pamiętajmy i tego uczmy dzieci, że „pieniądz jest dobrym sługą, ale złym panem". Pieniądze nie są przecież celem, ale środkiem do celu (i to tylko tego materialnego).

Zasady edukacji finansowej najmłodszych:

  • Kieszonkowe: ustalmy z dzieckiem jasne zasady, co do jego wysokości i celu;
  • Pamiętajmy o terminowości wypłat kieszonkowego;
  • Kieszonkowe powinno motywować i zachęcać do oszczędzania;
  • Rozmawiajmy z dzieckiem o pieniądzach i wydatkach;
  • Pozwólmy dziecku decydować o jego kieszonkowym;
  • Pozwólmy mu zdobywać doświadczenia;
  • Pamiętajmy: słowa uczą, ale przykłady pociągają – świećmy więc przykładem!;
  • Radźmy, konsultujmy, przekonujmy, ale szanujmy własne zdanie dzieci;
  • Traktujmy pieniądze jak każdą inną rzecz – nie róbmy z nich przedmiotów symbolicznych;
  • Rozmawiajmy z dzieckiem o wydatkach rodzinnych, róbmy razem zakupy.

PKO Bank Polski – wszystko w jednym miejscu

PKO Bank Polski, największa instytucja finansowa w naszym kraju wspiera rodziców w edukacji ekonomicznej ich pociech. Bogata i wszechstronna oferta banku skierowana jest do rodzica dziecka w każdym wieku. Bank ma kompleksową ofertę pod szyldem PKO Junior dla rodziców dzieci od 0 do 13. roku życia. Mogą z niej korzystać również rodzice dzieci oszczędzających w ramach programu Szkolnych Kas Oszczędności.

W skład oferty PKO Junior wchodzi m.in. oprocentowane PKO Konto Dziecka (o wydatkach dziecka decyduje rodzic zatwierdzając każdą operację), karta płatnicza PKO Junior, aplikacja i serwis PKO Junior oraz oprocentowane Pierwsze Konto Oszczędnościowe z atrakcyjnym bonusem za systematyczność i brak wypłat. Ofertę uzupełnia ubezpieczenie NNW dzieci i młodzieży od 0 do 20 roku życia oraz materiały edukacyjne.

Szkolne Kasy Oszczędności PKO Banku Polskiego są kompleksowym programem edukacji finansowej w Polsce, który ma już prawie 90 lat. Uczestniczą w nim uczniowie w wieku od 5 do 13 lat, a umowę o prowadzenie SKO w PKO Banku Polskim podpisało aż 4,5 tys. szkół podstawowych. SKO w obecnej formie jest cyfrowe, nowoczesne i obejmuje wszystkie ważne dla dzieci i młodzieży tematy: finanse, oszczędzanie, ekologię, zdrowy tryb życia, pierwszą pomoc i cyberbezpieczeństwo.

Pytania z tych obszarów znajdują się w trzecim „Teście wiedzy SKO”, do którego może przystąpić każdy – zarówno dziecko, jak i osoba dorosła. Zakres pytań dostosowany jest odpowiednio do wieku i wystarczy 7 poprawnych odpowiedzi (na 10), aby pozytywnie zakończyć test i zostać Mistrzem wiedzy SKO. W strategii PKO Banku Polskiego na lata 2023-2025 „Przygotowani do wyzwań. Nastawieni na przyszłość” młody klient i jego ekonomiczna edukacja są jednym z kluczowych elementów.

„Test wiedzy SKO” jest jednym z elementów programu SKO, w ramach którego uczniowie mogą: odkładać pieniądze na oprocentowanych elektronicznych kontach bankowych, korzystać z serwisu internetowego sko.pkobp.pl, zdobywać wiedzę i poszerzać swoje umiejętności w wielu obszarach życia, komunikować się poprzez platformę społecznościową SzkolneBlogi.pl. Natomiast Nauczyciele–Opiekunowie SKO otrzymują narzędzia m.in. do zorganizowania zajęć edukacyjnych poświęconych bankowości, finansom czy przedsiębiorczości, które prowadzą pracownicy PKO Banku Polskiego (stacjonarnie w szkole lub online), poznania działalności banku od wewnątrz poprzez organizację wizyt edukacyjnych dla uczniów i opiekunów w wybranych oddziałach. Test wiedzy może rozwiązać każdy na stronie: https://www.pkobp.pl/test-sko/

Edukacja finansowa dziecka, zarówno malucha, jak i nastolatka, ma na celu pokazanie mu, co podkreśla PKO Bank Polski, że pieniądze są środkiem do realizacji naszych celów, ale nie celem samym w sobie. Innymi słowy: potrzebujemy ich, by funkcjonować w świecie, ale nie są wartością nadrzędną. Dziecko powinno nauczyć się od nas, że banknoty nie zastąpią miłości, przyjaźni czy honoru. Te rzeczy, w przeciwieństwie do pieniędzy, są bezcenne!

Źródło: PKO Bank Polski