Kolejny kraj szykuje pozew przeciw Gazpromowi. Wniosek już niebawem

Kolejny kraj szykuje pozew przeciw Gazpromowi. Wniosek już niebawem

Siedziba Gazpromu w Samarze
Siedziba Gazpromu w Samarze Źródło: Shutterstock / Mindscape studio
Bułgaria pracuje nad pozwem do sądu arbitrażowego przeciwko Gazpromowi - poinformował dziś bułgarski minister energetyki Rossen Christow. Kwota, jakiej Sofia będzie się domagać od koncernu na razie nie jest znana.

Minister energetyki Bułgarii Rossen Christow poinformował w poniedziałek, że jego kraj pracuje nad pozwem do sądu arbitrażowego przeciwko Gazpromowi.

Kolejny pozew przeciw Gazpromowi. Jaka kwota?

Christow – powołując się na wewnętrzne analizy – ocenił, że ryzyko, by to Gazprom mógł zwrócić się do Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego Międzynarodowej Izby Handlowej w Sztokholmie i sprawę wygrać jest nikłe, ale podkreślił, że zanim Bułgaria wystąpi z żądaniem przeciwko rosyjskiej firmie, musi dokończyć prace analityczne nad wnioskiem.

Minister podkreślił, że Bułgaria przygotowuje dokumenty przy współudziale doświadczonych międzynarodowych firm i wniosek będzie gotowy „w ciągu miesiąca lub dwóch". Christow zaznaczył, że jest za wcześnie, aby określać kwotę, jakiej Sofia może ewentualnie domagać się od Gazpromu.

Bułgaria jest jednym z krajów, które po inwazji Rosji na Ukrainę odmówiły przejścia na płatności w rublach i którym w związku z tym Gazprom odciął dostawy gazu.

Pozwy przeciwko Gazpromowi o złamanie umów złożyły już Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG), a także włoski Eni, niemiecki RWE, fiński Gasum, francuski Engie i ukraiński Naftogaz.

Zyski Gazpromu topnieją

Jak już informowaliśmy, w zeszłym roku zysk netto Gazpromu wyniósł 1,226 bln rubli, czyli równowartość około 15,7 mld dolarów. To o 40 proc. mniej, niż w 2021 roku.

Według rosyjskiego giganta energetycznego spadek zysków to efekt zwiększenia obciążenia podatkowego. W drugiej połowie ubiegłego roku rosyjskie władze wprowadziły podwyżkę podatków, szukając pieniędzy na finansowanie przedłużającej się wojny w Ukrainie. Widoczny wpływ na zyski Gazpromu mają także sankcje, nałożone na rosyjskie paliwa. Co prawda sam gaz ziemny, który jest głównym źródłem zarobku koncernu, nie został objęty sankcjami, to jego eksport spadł prawie o połowę, bo wiele krajów uniezależnia się od rosyjskich surowców.

Czytaj też:
Polska spółka pozywa Gazprom. Żąda 850 mln zł odszkodowania
Czytaj też:
Były premier o negocjacjach z Gazpromem. „Jeden udawał dobrego policjanta, inny..."

Źródło: PAP, Wprost.pl