Sąd ogłosił upadłość Getin Noble Banku. Frankowicze mają powody do obaw

Sąd ogłosił upadłość Getin Noble Banku. Frankowicze mają powody do obaw

Getin Bank
Getin Bank Źródło: PAP / Albert Zawada
Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił w czwartek upadłość Getin Noble Banku. Upadłość może być niekorzystna dla frankowych klientów instytucji.

Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił dziś upadłość Getin Noble Banku. Zgodnie z decyzją sądu, syndykiem został Marcin Kubiczek, zaś Bankowy Fundusz Gwarancyjny kuratorem upadłego dłużnika.

Upadek Getin Noble Banku

Przypomnijmy, że Getin Noble Bank powstał na początku 2010 roku w wyniku połączenia Getin Banku SA z Noble Bankiem SA. 30 września zeszłego roku Bankowy Fundusz Gwarancyjny wydał decyzję o rozpoczęciu przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku, co w praktyce oznaczało, że Fundusz przejął zarządzanie bankiem.

Decyzję o przymusowej restrukturyzacji Bankowy Fundusz Gwarancyjny wyjaśniał m.in. faktem, iż bank zagrożony był upadłością, brakowało też przesłanek wskazujących, że możliwe działania nadzorcze lub samego banku pozwolą we właściwym czasie usunąć zagrożenie upadłością. Ponadto wszczęcie przymusowej restrukturyzacji wobec Getin Noble Banku było – zdaniem Funduszu – konieczne w interesie publicznym, rozumianym jako stabilność sektora finansowego i ograniczenie zaangażowania funduszy publicznych.

Decyzja niekorzystna dla frankowiczów

Zdrowa część Getin Noble Banku trafiła do instytucji pomostowej (która dziś nosi nazwę VeloBanku), zaś najbardziej problematyczna, czyli kredyty frankowe, pozostały w Getin Noble Banku. Zdaniem kancelarii prawnych, upadłość może być niekorzystna dla frankowych klientów Getin Noble Banku, których instytucja – jak zauważa "Rzeczpospolita" – miała wyjątkowo dużo. Osoby, które mają aktywne kredyty w CHF, muszą je dalej spłacać nawet po upadłości. Zadaniem syndyka będzie egzekwowanie kolejnych rat, a w pewnych okolicznościach może on nawet postawić czynne kredyty w stan wymagalności.

Upadłość może też przysporzyć problemów tym frankowiczom, którzy już procesują się z bankiem o unieważnienie kredytu. Jak pisze serwis CHF24.pl, gdyby doszło do unieważnienia umowy według teorii dwóch kondykcji, a bank ogłosiłby upadłość, kredytobiorca byłby narażony na scenariusz, w którym jego roszczenie jest nieegzekwowalne (bo bank nie będzie miał już żadnych pieniędzy), ale roszczenie syndyka będzie jak najbardziej do ściągnięcia. Dlatego ważne jest dopilnowanie, by doszło do potrącenia wzajemnych roszczeń kredytobiorcy i banku.

Czytaj też:
Frankowicze zasypali sądy pozwami. Sędziowie eksperymentują, by przyspieszyć sprawy
Czytaj też:
Zarobili na frankowiczach. Kancelaria z gigantycznymi zyskami

Źródło: Rzeczpospolita, Wprost.pl