Maląg o wysokości minimalnej emerytury stażowej. „Będziemy zachęcać..."

Maląg o wysokości minimalnej emerytury stażowej. „Będziemy zachęcać..."

Marlena Maląg
Marlena Maląg Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Emerytury stażowe nie będą głodowymi. To będzie co najmniej minimalna emerytura - powiedziała w rozmowie z Radiem Zet Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej. W jej ocenie Polacy nie będą masowo wybierać takich emerytur, a rządzący będą stosować zachęty do dalszej aktywności zawodowej.

Podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Końskich prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński ogłosił ósmą propozycję programową. Chodzi o emerytury stażowe. – Wreszcie sprawa, która stawała już w roku 80 w Porozumieniach Sierpniowych była mowa o stażowych emeryturach. Długo to trwało, ale dzisiaj mogę powiedzieć z radością. 38 lat dla kobiet, 43 dla mężczyzn – przekazał wicepremier.

Maląg o wysokości emerytury stażowych

Kwestia wprowadzenia emerytur stażowych pojawiła się w dzisiejszym wywiadzie, jakiego udzieliła Radiu Zet Marlena Maląg. Minister rodziny i polityki społecznej pytana była czy emerytury stażowe będą emeryturami głodowymi, w związku z prognozami demograficznymi, według których w Polsce – w związku ze starzeniem się społeczeństwa – może zabraknąć rąk do pracy, co oznacza mniejszą pulę składek z których finansowane są emerytury.

– Emerytury stażowe nie będą głodowymi. To będzie co najmniej minimalna emerytura, mechanizm będzie działał tak, że każdy, kto osiągnie dany staż pracy, będzie miał do niej prawo. Stawiamy ponadto na godną waloryzację, „trzynastkę" i „czternastkę" – powiedziała szefowa resortu rodziny i polityki społecznej.

Pytana o to, czy za „kiełbasę wyborczą", jaką jest propozycja emerytur stażowych nie zapłacą dzisiejsi 30 i 40-latkowie, Maląg podkreśliła, że „to nie jest kiełbasa wyborcza" i planowana zmiana nie odbije się na młodszych pokoleniach. – 30-latkowie nie zapłacą za emerytury stażowe – powiedziała w rozmowie z rozgłośnią minister rodziny i polityki społecznej.

„Będziemy zachęcać do dalszej pracy"

Maląg wyraziła przekonanie, że z tytułu emerytur stażowych nie zabraknie rąk do pracy i nie będziemy mieli do czynienia z masowym przechodzeniem 50-latków na emeryturę. – Polacy nie będą masowo wybierać emerytur stażowych. Będziemy zachęcać do dalszej pracy m.in. poprzez zerowy PIT dla pracujących seniorów – powiedziała szefowa resortu rodziny i polityki społecznej.

Projekt ustawy ws. emerytur stażowych ma ujrzeć światło dzienne po wyborach parlamentarnych.

Czytaj też:
PiS chce wprowadzić emerytury stażowe. „Wielki sukces"
Czytaj też:
Wraca temat emerytur stażowych. Wiceminister: decyzja należy do pracownika