Opóźnienie przy budowie elektrowni jądrowej? Morawiecki zabrał głos

Opóźnienie przy budowie elektrowni jądrowej? Morawiecki zabrał głos

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka przyznał, że możliwe jest roczne opóźnienie w procesie przygotowań budowy elektrowni jądrowej. Do wypowiedzi tej odniósł się premier Mateusz Morawiecki, ogłaszając temat jutrzejszego spotkania Zespołu Pracy dla Polski.

– Energia jądrowa to obok CPK kluczowy obszar inwestycji strategicznych służących rozwojowi Polski. Słyszymy tymczasem wypowiedzi strony rządowej sugerujące opóźnienie inwestycji. Wcześniej przedstawiciele władzy przebąkiwali o zmianie lokalizacji. Polski naprawdę nie stać na tego typu zagrywki. Właśnie na temat atomu i źródeł energii będziemy debatować z ekspertami na jutrzejszym posiedzeniu Zespołu Pracy dla Polski – zapowiedział na platformie X (dawniej Twitter) były premier Mateusz Morawiecki.

twitter

Wiceminister o budowie elektrowni jądrowej. „Drobne opóźnienie"

Były premier nawiązał do wypowiedzi wiceministra klimatu i środowiska Miłosza Motyki. Podczas Ogólnopolskiego Kongresu Energetyczno-Ciepłowniczego Powerpol zapowiedział on „urealnienie harmonogramu prac nad elektrownią jądrową". — Może być drobne opóźnienie, co nie zmienia faktu, że moce zainstalowane w elektrowni jądrowej powinny być wpisane w politykę energetyczną państwa, również z uwzględnieniem kierunkowym innych źródeł, jak SMR — powiedział wiceszef resortu klimatu i środowiska.

Motyka przyznał, że to „drobne opóźnienie" może oznaczać rok. — To wynika z decyzji środowiskowych. Decyzja dotycząca lokalizacji jest ostateczna. Trwają rozmowy z Komisją Europejską na temat finansowania. Jesteśmy w stanie, przy braku opóźnień w kwestiach technologicznych, dostępu do półprzewodników, trzymać się wstępnie założonego harmonogramu, który pozwoli uruchomić pierwszy blok w 2033 r. – powiedział wiceminister klimatu i środowiska.

Przypomnijmy, że Zespół Pracy dla Polski to zapowiedziana tuż po wyborach inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości, która wbrew pozorom nie jest tzw. gabinetem cieni. Oprócz polityków w skład gremium wchodzą niezależni eksperci z różnych dziedzin. Zadaniem zespołu jest analizowanie najistotniejszych kwestii dla naszego kraju i w konsekwencji tworzenie projektów ustaw, które będą na bieżąco zgłaszane do Sejmu.

Poprzednie posiedzenie Zespołu Pracy dla Polski było poświęcone polityce energetycznej.

Czytaj też:
Niespodziewane zamieszanie wokół polskiej elektrowni jądrowej. Rząd zmieni lokalizację?
Czytaj też:
Mateusz Morawiecki podsłuchiwany Pegasusem? Szybka riposta Kamińskiego i Wąsika

Źródło: X, Business Insider Polska, Wprost.pl