„Nie należy się gorączkować”. Były prezes NBP o podwyżce stóp procentowych

„Nie należy się gorączkować”. Były prezes NBP o podwyżce stóp procentowych

Marek Belka
Marek Belka Źródło: Shutterstock / ID1974

We wtorek rusza pierwsze po wakacyjnej przerwie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Część ekspertów spodziewa się prezentu dla kredytobiorców w postaci obniżki stóp procentowych, ale spora grupa uważa, że pozostaną one na dotychczasowym poziomie, co oznaczałoby, że główna stopa referencyjna nadal będzie wynosić 3,75 proc. Do drugiej grupy zalicza się Marek Belka, były premier, ale też prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Nie spodziewam się jakichkolwiek ruchów, jeśli chodzi o stopy procentowe – powiedział Belka w dzisiejszym wywiadzie dla RMF FM.

Poprzednik Adama Glapińskiego nie ma wątpliwości, że wzrosty cen paliw przyczynią się do wzrostu inflacji w Polsce. Belka wyklucza jednak również scenariusz podwyżki stóp procentowych.

Myślę, że nie (nie będzie podwyżki stóp procentowych – red.), myślę, że nie należy specjalnie się gorączkować, tylko po prostu przeczekać tę sytuację – stwierdził szef banku centralnego w latach 2010-2016.

„Masło czy armaty?”

W rozmowie poruszono również kwestię budżetu na przyszły rok. Belka, który w przeszłości dwukrotnie pełnił stanowisko ministra finansów komentował m.in. przeznaczenie kwoty niemal 200 mld zł na zbrojenia.

Jesteśmy za tym, żeby armię unowocześniać i tu jest pełna zgoda polityczna i myślę, że społeczna. Natomiast trzeba mieć świadomość, że jest to także poważne obciążenie. Czasami – przynajmniej na krótką metę – jest ten słynny wybór – masło czy armaty? – powiedział Belka.

Były premier uważa, że najnowsze propozycje podatkowe rządu, to “krok w dobrą stronę”. Belka podziela jednak pogląd, że bez podniesienia podatków nie da się utrzymać wydatków socjalnych i wydatków na armię. W jego ocenie taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny w okresie zbliżającej się kampanii wyborczej. Zmiany mogłyby nastąpić w przypadku nastąpienia nieprzewidzianych trudności.

Trzeba liczyć na znaczące zmiany, być może jakiś kryzys na przykład w zakresie finansowania długu publicznego, a to by oznaczało, że zbliżamy się do możliwości bankructwa kraju – powiedział były szef rządu, zaznaczając, że “nie przewiduje bankructwa kraju”.

Czytaj też:
Budżet na 2027 r. przyjęty. Minister finansów ujawnił szczegóły
Czytaj też:
Polska powinna przyjąć euro? Były premier nie ma wątpliwości

Źródło: RMF FM