Wielka Brytania nie wychodzi z kryzysu bezrobocia

Wielka Brytania nie wychodzi z kryzysu bezrobocia

odnotowano właśnie wśród nich. Coraz więcej osób również ubiega się o zasiłek. Ich liczba wzrosła w lutym tego roku o ponad 7 tys., co spowodowało, że w kolejce po państwowe pieniądze stoi 1,61 mln bezrobotnych 123RF
Na Wyspach w IV kwartale ubiegłego roku przybyło kolejnych 28 tys. bezrobotnych, co powoduje, że obecnie liczba osób bez pracy wynosi tam 2,67 mln. Kryzys na rynku pracy trwa.
Kobiety na Wyspach mają coraz większe problemy ze znalezieniem pracy. Największy wzrost bezrobocia odnotowano właśnie wśród nich. Coraz więcej osób również ubiega się o zasiłek. Ich liczba wzrosła w lutym tego roku o ponad 7 tys., co spowodowało, że w kolejce po państwowe pieniądze stoi 1,61 mln bezrobotnych.

Dane wykazały także kolejny wzrost liczby miejsc pracy w niepełnym wymiarze czasu. Jest ich o 59 tys. więcej (w sumie 6,6 mln) niż w III kwartale 2011 r., natomiast odnotowano spadek zatrudnienia w pełnym wymiarze godzin (o 50 tys. miejsc pracy).

Coraz mniej osób pracuje w tzw. budżetówce. Według raportu rządowej agencji statystycznej w sektorze publicznym w ostatnim kwartale 2011 r. ubyło 37 tys. miejsc pracy (w ciągu całego roku 270 tys.). Dobra wiadomość jest taka, że w tym samym okresie zatrudnienie w prywatnych firmach wzrosło o 45 tys. miejsc pracy (do 23 mln).

Brytyjski rząd utrzymuje, że sytuacja na rynku pracy 'stabilizuje się', argumentując, iż wzrost bezrobocia w ostatnim kwartale jest najniższy w ciągu całego roku. ? Dane ONS uważamy za budujące, dające oznaki normowania się sytuacji na rynku pracy ? uważa Chris Grayling, minister pracy. Opozycja jest innego zdania. ? Kryzys pracy w Wielkiej Brytanii nie słabnie, dodatkowo pogłębiają go nieskuteczne działania ministerstwa ? twierdzi sekretarz Liam Byrne z gabinetu cieni.

Czytaj także

 0