Lody kontra rząd: „Hej, pani minister, ludzie nie mogą być nielegalni”

Lody kontra rząd: „Hej, pani minister, ludzie nie mogą być nielegalni”

Ben & Jerry's
Ben & Jerry's / Źródło: Shutterstock / AVC Photo Studio
Producent lodów Ben & Jerry’s masakruje rząd Wielkiej Brytanii za to, jak ten postępuje z uchodźcami.

Ben & Jerry’s to amerykański producent lodów (należy do brytyjsko-holenderskiego Unilevera), słynny z angażowania się w sprawy społeczne i polityczne. Znów uderzył w ważkiej sprawie.

W serii tweetów szczera politycznie firma wyśmiała próbę rozprawienia się z uchodźcami próbującymi przekroczyć kanał La Manche, co wprowadza minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Priti Patel, sugerując, że jest to nieludzkie i naruszające prawo międzynarodowe.

Patel chce powstrzymać „nielegalne” próby przedostania się imigrantów do Wielkiej Brytanii poprzez przepływanie Kanałem Angielskim na małych nadmuchiwanych łodziach. W niedzielnym oświadczeniu ogłosiła utworzenie nowej funkcji, Clandestine Channel Threat Commander (dowódca czystości Kanału), którą to sprawujący ma za zadanie „uczynienie przepłynięcia Kanału niemożliwym dla małych przepraw łodzią”.

Jej plan polega na podejmowaniu trudniejszych działań jeszcze we Francji, w tym aresztowaniu osób, które organizują przeprawy oraz przechwytywaniu i zawracaniu łodzi, którym udało się opuścić wody francuskie. Ponad 4 tys. osób z powodzeniem przepłynęło w tym roku kanał La Manche (lub jak chcą Brytyjczycy English Channel, Kanał Angielski) małymi łodziami. Według BBC pochodzą oni z takich krajów jak Jemen, Syria, Sudan i Egipt.

„Wiem, że kiedy Brytyjczycy mówią, że chcą odzyskać kontrolę nad naszymi granicami, to dokładnie to mają na myśli” – napisała Patel na Twitterze, odnosząc się do sloganu używanego przez zwolenników Brexitu podczas kampanii referendalnej w 2016 roku.

Ben & Jerry’s, która to firma ma długą historię aktywizmu politycznego, nie zgadza się z podejściem minister. Amerykańska marka prowadziła w przeszłości kampanie w kwestiach takich jak niesprawiedliwość rasowa, zmiany klimatyczne i prawa uchodźców, czasami wykorzystując swoje lody do lobbowania na rzecz zmian.

„Hej, @PritiPatel, uważamy, że prawdziwym kryzysem jest brak człowieczeństwa dla ludzi uciekających przed wojną, zmianami klimatycznymi i torturami” – taki tweet opublikowała we wtorek Ben & Jerry’s UK na swoim oficjalnym koncie na Twitterze. „Ludzie nie podejmowaliby niebezpiecznych podróży, gdyby mieli inny wybór. Wielka Brytania nie przyjmowała żadnych uchodźców od marca, ale wojny i przemoc nadal trwają” – dodała firma.

„Ludzie nie mogą być nielegalni… Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy takie same prawa do życia, niezależnie od kraju, w którym się urodziliśmy”.

Firma przypomniała Patel, że zgodnie z Konwencją Dotyczącą Statusu Uchodźców, wielostronnym traktatem ONZ, nielegalny wjazd uchodźców nie wpływa na ich prawo do azylu.

Podczas gdy osoby ubiegające się o azyl powinny ubiegać się o dokument w kraju UE, do którego najpierw wjeżdżają, ich wnioski mogą zostać przekazane do innego państwa członkowskiego, jeśli mają tam krewnych lub osoby na utrzymaniu, jak powiedział rzeczniczka Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR), Laura Padoan. Wielka Brytania jest nadal traktowana jako państwo UE, do końca 2020 roku.

Patel nie odpowiedziała na tweety, ale wydaje się, że inne osoby z jej rządzącej Partii Konserwatywnej podjęły wyzwanie.

„Czy mogę prosić o dużą porcję statystycznie niedokładnej cnoty, sygnalizującej moje rażąco zawyżone ceny lodów” – zażartował przewodniczący partii James Cleverly na Twitterze.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, pytany przez CNN Business o komentarz, skierował medium na konto na Twitterze ministra imigracji Chrisa Philpa, na którym ten broni brytyjskiego podejścia.

„Uciekają” z Francji, która jest bezpieczna, cywilizowana i ma dobry system azylowy. W zeszłym roku Wielka Brytania przyznała 20 tys. azyli. Jesteśmy jedynym krajem G7, który osiągnął cel pomocy 0,7 proc. i przeprowadziliśmy największe przyjęcia uchodźców w Europie w ciągu ostatnich 5 lat. Trzymajcie się lodów” – napisał Philps.

Wielka Brytania przyjęła znacznie mniej osób ubiegających się o azyl niż jej europejscy sąsiedzi. Według danych UE, w 2019 roku Wielka Brytania otrzymała prawie 44 300 pierwszych wniosków o azyl. Hiszpania, Francja, Niemcy i Grecja otrzymały w zeszłym roku od 75 000 do 142 000 pierwszych wniosków.

Amnesty International oświadczyła, że decyzja rządu Wielkiej Brytanii o rozmieszczeniu statków Royal Navy, aby uniemożliwić ludziom korzystanie z prawa do ubiegania się o azyl, jest „bezprawna, lekkomyślna i niebezpieczna”.

„Jedynymi osobami, które czerpią korzyści z rosnącej determinacji rządu Wielkiej Brytanii, by uchylać się od odpowiedzialności, są przemytnicy i handlarze” – powiedział Steve Valdez-Symonds, dyrektor Amnesty International UK ds. Uchodźców i migrantów

Wielka Brytania przyjęła oficjalnymi kanałami 18 252 syryjskich uchodźców od 2014 roku, według Amnesty International, która opisuje to jako „żałośnie mały odsetek z blisko 4 milionów Syryjczyków w Turcji, Libanie i Jordanii”. Według UNHCR na całym świecie około 84 proc. wszystkich uchodźców żyje w regionach rozwijających się.

Unilever, który jest właścicielem Ben & Jerry’s, odmówił komentarza. Anglo-holenderski gigant dóbr konsumpcyjnych kupił firmę w 2000 roku, ale pozwolił jej zachować niezależny zarząd.

W czerwcu firma Ben & Jerry’s wydała jedno z najbardziej zdecydowanych oświadczeń korporacyjnych dotyczących dyskryminacji rasowej, gdy po śmierci George’a Floyda Amerykę ogarnęły ogólnokrajowe protesty. Jest to jedna z nielicznych firm, które wyraźnie poparły wezwania do ograniczenia wpływów policji w Stanach Zjednoczonych.

„Jesteśmy spółką zależną i w całości należącą do Unilevera, ale nadal działamy zgodnie z misją, wizją i wartościami Ben & Jerry’s” – mówił wówczas rzecznik firmy.

Źródło: CNN
 1

Czytaj także