Próba odbudowania marki Ursus trwała niemal nieprzerwanie od 32 lat, czyli od upadku komunizmu. Na restrukturyzacje firmy nie było pomysłu, a polski producent nie radził sobie z zagraniczną konkurencją. Pandemia koronawirusa wbiła ostatni gwóźdź do trumny spółki.
We wtorek 13 lipca okazało się, że Sąd Rejonowy w Warszawie odrzucił wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego w Ursusie. Oznacza to upadłość spółki. Co prawda postanowienie sądu nie jest prawomocne, ale powinno zostać wykonane z dniem wydania.
Jak podała spółka, o ogłoszenie upadłości wnioskowali przed sądem Getin Noble Bank i PKO BP, czyli jej wierzyciele.
Komentarze po upadku Ursusa
Informacja o upadku spółki została szeroko komentowana na Twitterze.
„Koniec Ursusa. Mieli ratować polskie marki. Dali kasę Rydzykowi i propagandzie rządowej. Nie pomogli Ursusowi” – napisał senator Krzysztof Brejza. Polityk KO zapowiedział też interwencję w tej sprawie u premiera Mateusza Morawieckiego. „Kieruję dziś interwencje do premiera Morawieckiego w tej sprawie, pytania dot. wsparcia (?)rządowego i dopuszczenia do upadłości Ursusa” – czytamy.
Do upadku spółki odniósł się również poseł Dariusz Kurzawa z PSL. „Kiedyś marzenie każdego rolnika… Dzisiaj ogłoszono upadłość Ursusa-symbolu polskiego przemysłu. Gdzie jesteście politycy PiS? Zbieracie cegłę na odbudowę Pałacu Saskiego?” – napisał polityk, dołączając do wpisu zdjęcie Ursusa.
„URSUS upadek pięknej potęgi. Koniec kultowej marki ciągników. Sąd ogłosił upadłość Ursusa” – napisał ekonomista Rafał Parvi.
„Rwanie szat, że to legendarny Ursus, to jednak trochę przesada”
Upadek spółki komentowali też dziennikarze, którzy zwracali uwagę, że do upadku firmy w praktyce doszło już dawno i nie udało jej się odbudować.
„Dla mnie Ursus przestał istnieć, kiedy warszawska fabryka zamieniła się najpierw ruiny, a potem w wielkie osiedle mieszkaniowe. Ale i tak przykra informacja” – stwierdził Tomasz Walczak z SuperExpressu.
Zauważyłem spore larum, że Ursusa trzeba bronić, bo to legendarna polska firma. Otóż gwoli ścisłości, firma Ursus ma niewiele wspólnego ze starym Ursusem. Przejęła markę i używa jej na sprzedawanym sprzęcie. Rwanie szat, że to legendarny Ursus, to jednak trochę przesada – ocenił Adam Torchała z portalu Bankier.pl.
„Pamiętam, gdy na pierwszym Kongresie 590, w 2016 r., słuchałem o tym, jak udało się odbudować potęgę Ursusa. I jaka przed firmą jest świetlana przyszłość” – zauważył brak spełnienia zapowiedzi Patryk Słowik z Wirtualnej Polski.
Czytaj też:
Ursus ze stratami. Spółka podaje 5 powodów, dlaczego tak wyszło