Czterodniowy tydzień pracy? W tej branży nie tak szybko

Czterodniowy tydzień pracy? W tej branży nie tak szybko

Ser
SerŹródło:Pixabay
W rozmowach o czterodniowym tygodniu pracy często pada spostrzeżenie, że taki koncept można realizować w agencji kreatywnej, ale nie fabryce czy rolnictwie, gzie pracy jest dużo i wykonywana jest taśmowo. Skrócenia czasu pracy nie wyobraża sobie prezes zarządu Hochland Polska – a przynajmniej nie „w obecnej sytuacji rynkowej”.

Czy czterodniowy tydzień pracy (lub pięciodniowy, ale po sześć godzin dziennie) to pomysł zasługujący na aprobatę? Jeśli zapytamy pracowników, to przytakną. Więcej sceptycyzmu wykażą pracodawcy, którym trudno pogodzić się z myślą, że mieliby płacić zatrudnionym tyle samo za krótszy czas pracy.

Czterodniowy tydzień pracy. Producenci żywności mają teraz inne problemy

Od strony organizacyjnej takiej rewolucji nie wyobraża sobie – przynajmniej teraz – Maciej Tomaszewski, dyrektor generalny, prezes zarządu Hochland Polska. W rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl powiedział, że to nie jest odpowiedni czas na myślenie o takich zmianach, bo branża spożywcza ma teraz na głowie wiele problemów związanych z kosztami prowadzenia biznesu i dostępnością produktów czy opakowań.

„Czterodniowy tydzień pracy to koncepcja, o której mówi się coraz częściej, a niektóre firmy na świecie już testują to rozwiązanie. Jednak patrząc z punktu widzenia firmy produkcyjnej, przetwarzającej mleko, które płynie przecież codziennie, i szczególnie w obecnej sytuacji rynkowej, nie jesteśmy gotowi na wdrożenie takiej opcji” – powiedział.

Dodał, że wdrożenie takiego trybu pracy „wymaga zdecydowanie głębokiej analizy w dłuższej perspektywie czasu”.

„Uważam, że kontynuowane będą strategie oparte na optymalizacji kosztów, elastyczności, umiejętności przewidywania, ale także ekspansji na nowe rynki, zacieśniania współpracy z partnerami i dostawcami” – powiedział.

61 firm przetestowało czterodniowy tydzień pracy. Jakie wnioski?

Z czterodniowym tygodniem pracy eksperymentują od pewnego czasu różne instytucje i miasta, ale to krótkie „rzuty” obejmujące niewielką część zatrudnionych i pojedyncze branże. Badanie na większą skalę zostało przeprowadzone przez organizację 4 Day Week Global, która promuje krótszy czas pracy. Badanie objęło 61 brytyjskich firm, a koordynowali je naukowcy z Cambridge University i Boston College. Firmy wzięły udział w badaniu dobrowolnie.

W większości wykonuje się w nich pracę biurową (agencja PR, firma doradztwa finansowego, agencja graficzna), ale wśród uczestników był też osiedlowy pub, co miało stanowić dowód na to, że krótszy tydzień pracy można wprowadzić także w miejscach kojarzonych z pracą fizyczną.

Po sześciu miesiącach pracy według nowego grafiku o opinię – w skali od 0 (bardzo negatywne) do 10 (bardzo korzystnie) – poproszono pracowników i zatrudnionych. Pracodawcy ocenili, że ich produktywność w trakcie badania wyniosła średnio 7,5. 46 proc. pracodawców stwierdziło, że produktywność w ich firmach pozostała na tym samym poziomie, podczas gdy 34 proc. odnotowało niewielką poprawę, a 15 proc. — znaczną.

Pracownicy mniej przepracowani i bardziej zadowoleni

39 proc. zatrudnionych stwierdziło natomiast, że są mniej zestresowani niż przed rozpoczęciem programu pilotażowego, prawie połowa zaobserwowała poprawę zdrowia psychicznego, a 37 proc. poprawę zdrowia fizycznego.

O sukcesie eksperymentu świadczy jednak co innego: po sześciomiesięcznym okresie próbnym 90 proc. biorących w teście firm pozostawiło na dłużej krótszy czas pracy.

Czytaj też:
Czterodniowy tydzień pracy jest dobry dla biznesu – orzekły amerykańskie firmy
Czytaj też:
Czterodniowy tydzień pracy – nie tak szybko. Ekonomiści zadają pytania

Opracowała:
Źródło: portalspozywczy.pl / Wprost