LPP tłumaczy się z zarzutów o działalność w Rosji. Prezes zwołał konferencję

LPP tłumaczy się z zarzutów o działalność w Rosji. Prezes zwołał konferencję

LPP
LPP Źródło: Materiały prasowe / LPP
LPP ani osoby z zarządu nie planowały i nie planują powrotu do działalności na rynku rosyjskim - mówił szef LPP. Firma mierzy się z konsekwencjami zarzutów o potajemne kontynuowanie działalności w Rosji. Przez oskarżenia wysunięte w piątek przez amerykańską wywiadownię gospodarczą Hinderburg Research akcje LPP zaliczyły spadek o 30 proc.

Amerykańska wywiadownia Hindenburg Research oskarżyła polskiego giganta odzieżowego LPP o pozorowaną sprzedaż biznesu w Rosji. W następstwie tych rewelacji akcje spółki zanotowały gigantyczną wyprzedaż.

Hindenburg Research kontra LPP

LPP odcięło się od współpracy z nabywcą rosyjskich aktywów – chińską firmą, która skorzystała z rozpoznawalności marki i kontynuowała sprzedać pod nazwą Re (skojarzenie z Reserved). Faktem jest, że na mocy podpisanej umowy kupujący nabył prawo do sprzedaży wszystkich towarów przeznaczonych na rynek rosyjski. „Transakcja objęła więc produkty znajdujące się w momencie zawarcia umowy sprzedaży spółki w magazynach oraz sklepach stacjonarnych, zlokalizowanych w Rosji, jak również te, które były przewidziane, zamówione czy już wyprodukowane na potrzeby rynku rosyjskiego” – przyznało biuro prasowe LPP. Przekonuje, że nie było to jednak równoznaczne z prowadzeniem działalności w Rosji.

W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa prezesa LPP Marka Piechockiego i wiceprezesa Przemysława Lutkiewicza.

– Jest mi przykro, szczególnie że musimy mierzyć z tego typu pomówieniami. Wierzę, że każdy, kto stracił na tej manipulacji, szybko odrobi. Bo firma ma bardzo dobre fundamenty i perspektywy rozwoju – powiedział Marek Piechocki.

LPP wypiera się działalności na terenie Rosji

Dodał, że LPP nie prowadzi na terenie Rosji działalności operacyjnej ani handlowej. – LPP sprzedało biznes rosyjski w czerwcu 2022 roku. Nie jest właścicielem spółki rosyjskiej, nie ma nad nią kontroli. Spółka rosyjska we własnym imieniu i na własny rachunek sprzedaje towary na terenie Rosji. W tym i towary nabyte w ramach umowy przejściowej – mówił prezes spółki.

Firma przekonuje, że na mocy zawartej w 2022 r. umowy sprzedaży, spółka rosyjska – jako podmiot całkowicie niezależny, sama we własnym imieniu i na własny rachunek sprzedaje towary na terenie Rosji, w tym między innymi towary nabyte w ramach tzw. okresu przejściowego. „Zgodnie z umową jest to czas, w którym inwestor będzie sukcesywnie przejmował całkowitą samodzielność nad poszczególnymi obszarami działalności nabytego przedsiębiorstwa, w tym m.in. budował własny zespół odpowiedzialny za zakup towaru, jego dystrybucję oraz systemy informatyczne.

Płatność, za sprzedaż spółki uwzględniająca również należność z tytułu sklepów w wysokości 601 mln PLN – zgodnie z planem uzgodnionym z inwestorem – została rozłożona na transze. Okres przejściowy zaplanowany jest maksymalnie do końca 2026 r. i w żaden sposób nie oznacza prowadzenia przez LPP działalności handlowej w Rosji. Grupa zamierza jednak ten okres skrócić” – napisano w oświadczeniu.

LPP konsekwentnie przekonuje, że raport amerykańskiej wywiadowni „jest elementem przygotowywanego od pięciu miesięcy zorganizowanego ataku dezinformacyjnego obliczonego na spadek kursu akcji Grupy LPP”. Spółka twierdzi, że poinformowała o sprawie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Krajową Administrację Skarbową.

Kim jest Hindenburg Research?

Hindenburg Research to nowojorska spółka zajmująca się analizami finansowymi i inwestowaniem. Ważnym obszarem jej działalności są śledztwa gospodarcze, których wyniki opisuje w rozbudowanych raportach. Punktuje w nich manipulacje, nieprawdziwe oświadczenia, wylicza rzeczywiste zyski – słowem, wyciąga na jaw wszystko to, co zarządy chciałyby pozostawić w ukryciu. Zagłębianie się w tajemnice podkreślone jest w nazwie spółki: Hindenburg to sterowiec, który w 1937 roku rozbił się w stanie New Jersey w USA. W katastrofie zginęło 36 osób (większość pasażerów przeżyła). Katastrofa Hindenburga położyła kres wykorzystaniu sterowców do przewozu pasażerów.

Przyczyny katastrofy przez długi czas utrzymywane były w tajemnicy, więc narosło wiele teorii wyjaśniających, jak do niej doszło. To właśnie skłoniło założyciela amerykańskiej wywiadowni Nathana Andersona do wyboru nietypowego „patrona” dla swojej firmy: Hindenburg to symbol katastrof, za które winę ponosi człowiek.

Hindenburg Research kontra Adani Group

Hindenburg Research nie jest firmą o długich tradycjach, istnieje zaledwie od 2017 roku. Jej analitycy mają jednak na koncie kilka bardzo głośnych śledztw, które uderzyły w korporacje z wielomilionowymi budżetami. Na początku 2023 roku Hindenburg Research opublikował raport, w którym oskarżył Adani Group o wieloletnie oszustwa księgowe na masową skalę, wykorzystywanie setek firm-słupów w rajach podatkowych w celu wyprowadzania pieniędzy, fałszowanie dokumentacji handlowej oraz systematyczne manipulacje cenami akcji spółek wchodzących w skład grupy. Adani Gropu należy do jednego z najbogatszych ludzi świata, Gautama Adaniego.

Więcej o Hindenburg Research piszemy w tekście poniżej.

Czytaj też:
Hindenburg Research. Co wiemy o firmie, która uderzyła w LPP?
Czytaj też:
Akcje LPP straciły 27 proc. wartości. Firma zawiadamia prokuraturę

Opracowała:
Źródło: Wprost