Jest nowy prezes Poczty Polskiej. Zasłynął z nieustępliwości wobec związków zawodowych

Jest nowy prezes Poczty Polskiej. Zasłynął z nieustępliwości wobec związków zawodowych

Sebastian Mikosz
Sebastian Mikosz Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdanski
Sebastian Mikosz, który w przeszłości dwukrotnie był prezesem Polskich Linii Lotniczych LOT, został powołany przez radę nadzorczą na nowego prezesa zarządu Poczty Polskiej. Zdążył już poznać funkcjonowanie tej spółki, bo od 15 lutego jest pełniącym obowiązki prezesa Poczty Polskiej.

Sebastian Mikosz dwukrotnie kierował polskimi Liniami Lotniczymi LOT i przeprowadził restrukturyzację firm. To doświadczenie może się okazać bardzo potrzebne w Poczcie Polskiej, która od lat mierzy się z problemami: nie jest konkurencyjna wobec prywatnych doręczycieli, przestała być atrakcyjna dla pracowników, wobec czego w wielu rewirach brakuje listonoszy i listy doręczane są z dużym opóźnieniem (co dodatkowo zniechęca Polaków do korzystania z usług PP), przynosi finansowe straty. W zeszłym roku przedsiębiorstwo miało 787 mln złotych straty.

twitter

Sebastian Mikosz zrestrukturyzował upadający LOT

Mikosz znany jest z nieustępliwości wobec związków zawodowych. Doprowadził do restrukturyzacji PLL LOT, w ramach której przeforsował zwolnienia oraz redukcję liczby połączeń. Związkowcy oskarżali go o łamanie praw pracowniczych, ale udało mu się wyciągnąć z zapaści firmę, której naprawdę groziło bankructwo.

W poniedziałek Poczta Polska poinformowała również o powołaniu Dariusza Śpiewaka na stanowisko wiceprezesa ds. digitalizacji. Pozostali członkowie zarządu zostaną wybrani w późniejszym terminie.

Pracownicy Poczty Polskie zaprotestują?

W połowie marca „Rzeczpospolita" podała, że w związku z fatalną kondycją finansową Poczta Polska (z nieoficjalnych informacji gazety wynika, że po pierwszych dwóch miesiącach tego roku strata spółki mogła przebić 60 mln zł) planuje redukcję ok. 5 tys. etatów. Nie chodzi jednak o zwolnienia czy program dobrowolnych odejść, ale tzw. naturalną redukcję. Pracownikom mają być nieprzedłużane kończące się umowy, a w miejsce osób odchodzących na emeryturę nie będą przyjmowani nowi.

Związkowcy obawiają się, że faktyczna skala cięć może być większa, nawet o 2-3 tys. W ich ocenie realizacja planu zarządu spółki jest nierealna i będzie jednak wymagała zwolnień.

Gazeta informuje, że na 2 kwietnia, czyli poświąteczny wtorek zaplanowano akcję protestacyjną. Robert Czyż, szef Związku Zawodowego Pracowników Poczty (ZZPP), który jest jednocześnie w radzie nadzorczej operatora, w piśmie do zarządu jednoznacznie wskazał, że nie ma zgody związku na planowane zmniejszenie zatrudnienia w tym roku. – Szczególnie, że nikt nie zna kryteriów jakimi kierowano się przy tej decyzji – mówi cytowany przez „Rzeczpospolitą" Czyż.

Czytaj też:
Pracownicy Poczty Polskiej mają dość. Protest po świętach
Czytaj też:
Dramatyczna sytuacja Poczty Polskiej. Nastąpi potężna redukcja etatów

Opracowała:
Źródło: Wprost