Biedronka przegrała w sądzie. Decyzja o 60 mln kary uprawomocniła się

Biedronka przegrała w sądzie. Decyzja o 60 mln kary uprawomocniła się

Biedronka
Biedronka Źródło: Shutterstock
Biedronka nie przekonała Sądu Apelacyjnego do swoich racji. Uznał on, że sieć wprowadzała klientów w błąd i podtrzymał decyzję prezesa UOKiK o nałożeniu kary w wysokości 60 mln zł.

W 2021 roku prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins, właściciela sieci Biedronka, karę za błędne oznaczenia kraju pochodzenia warzyw i owoców. Postępowanie zostało wszczęte w reakcji na skargi konsumentów, którzy czuli się oszukani tym, że choć byli przekonywani, ze kupują produkty pochodzące z Polski, to w rzeczywistości ziemniaki, cebula czy jabłka przyjechały do sklepów z zagranicy.

UOKiK zarzucił Biedronce wprowadzanie klientów w błąd w odniesieniu do kraju pochodzenia owoców i warzyw

Inspektorzy Inspekcji Handlowej Inspektorzy sprawdzili w sumie 263 sklepy Biedronka w całym kraju. W 73 z nich, czyli w 27,8 proc. skontrolowanych, stwierdzili nieprawidłowe oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia. W tych sklepach w niektórych przypadkach nieprawidłowości sięgały nawet ponad 20 proc. sprawdzonych partii produktów.

– Przykładowo na wywieszce przy stoisku był napis „Polska”, chociaż w rzeczywistości czosnek sprzedawany 15 października 2019 r. w Biedronce w Łodzi pochodził z Hiszpanii, ziemniaki oferowane 19 lutego 2020 r. w Radymnie (podkarpackie) – z Francji, kapusta włoska sprzedawana 19 lutego 2020 r. w Kołobrzegu – z Francji, seler oferowany 12 maja 2020 r. przez dyskont w Koszalinie – z Niderlandów, gruszki dostępne 24 lutego 2021 r. w Biedronce w Katowicach – z Holandii, a cebula szalotka, którą można było nabyć 24 lutego 2021 r. w sklepie w Bydgoszczy – z Francji – opisywał prezes UOKiK.

twitter

Jeronimo Martins przegrał w Sądzie Apelacyjnym

Za wprowadzanie konsumentów w błąd c prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska karę w wysokości 60,096 mln zł. Decyzja nie była prawomocna i korporacja odwołała się od niej. Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał decyzję: Jeronimo Martins Polska ma zapłacić ponad 60 mln zł.

To nie pierwsza sytuacja, w której Jeronimo Martins musiało się tłumaczyć prezesowi UOKiK. Pod koniec 2020 roku nałożył on karę na rekordowe 723 mln zł. Była to kara za stosowanie rabatów retrospektywnych. Są one udzielane przez dostawców towarów jako sposób dokonywania rozliczeń między kontrahentami. Głównym celem udzielania upustów jest zwiększenie wolumenu sprzedaży, co pozwala na obniżenie kosztów. Same w sobie nie są zabronione, ale w obrocie gospodarczym często są wymuszane przez sieci handlowe – jako silniejszego gracza – na dostawcach. Wymuszanie rabatów może naruszać ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Jeronimo Martins zaprzeczało naruszeniom, a swoje stanowisko firma wyraziła w formie ogłoszenia w wielu tytułach prasowych. Również inne sieci handlowe zostały posądzone o niezgodne z prawem pobieranie opłat i rabatów od dostawców produktów rolno-spożywczych: w lutym 2023 roku prezes UOKiK postawił zarzuty także właścicielom sieci handlowych Auchan i Intermarche.

Czytaj też:
Biedronka zamraża ceny od kwietnia. Stosuje podobną strategię co Lidl i Kaufland

Czytaj też:
Biedronka wystawiła złe ceny produktów. Klienci skorzystali z gigantycznej promocji

Opracowała:
Źródło: Wprost