Bank Anglii wpompuje dodatkowe 150 miliardów funtów w gospodarkę

Bank Anglii wpompuje dodatkowe 150 miliardów funtów w gospodarkę

Funt
Funt / Źródło: Pixabay / Kaz
Bank of England wpompuje dodatkowe 150 miliardów funtów w gospodarkę, by przeciwdziałać gwałtownemu spowolnieniu wywołanemu nowymi obostrzeniami.

Oczekuje się, że ostrzejsze zasady lockdownu, w tym nowe ograniczenia w Anglii, popchną Wielką Brytanię do kolejnego spowolnienia. Ale także, że uda się uniknąć kolejnej recesji. Bank uważa bowiem, że bezrobocie gwałtownie wzrośnie wraz z likwidacją rządowych programów wsparcia. Nie można więc do tego dopuścić.

Decydenci Banku utrzymali również stopy procentowe bez zmian na rekordowo niskim poziomie 0,1 proc. Bank spodziewa się, że gospodarka skurczy się o 2 proc. w ostatnich trzech miesiącach 2020 roku, zanim odbije się na początku 2021 roku, zakładając oczywiście poluzowanie obecnych ograniczeń. Bank nie spodziewa się, że gospodarka Wielkiej Brytanii powróci do stanu sprzed pandemii koronawirusa aż do następnego roku.

Szczytowe bezrobocie dopiero za kilka miesięcy

Decydenci Banku spodziewają się, że gospodarka skurczy się o 11 proc. w 2020 roku. Bezrobocie ma osiągnąć najwyższy poziom 7,75 proc. w połowie przyszłego roku, co byłoby najwyższym wskaźnikiem od 2013 roku. Bank Anglii odpowiada za podaż pieniądza w Wielkiej Brytanii, czyli ile pieniądza krąży w gospodarce.

Oznacza to, że może elektronicznie tworzyć nowe pieniądze, a Bank wydaje większość tych pieniędzy na zakup obligacji rządowych w procesie znanym jako luzowanie ilościowe (QE). QE jest czasami opisywane jako „drukowanie pieniędzy”, ale w rzeczywistości nie są tworzone żadne nowe fizyczne banknoty.

Kredytowanie rządu ma pobudzić popyt

Obligacje rządowe to rodzaj inwestycji, w ramach której pożycza się pieniądze rządowi. W zamian rząd obiecuje spłacić w przyszłości pewną sumę pieniędzy, a w międzyczasie płaci odsetki. Kupowanie obligacji wartych miliardy funtów podnosi ich cenę: gdy rośnie popyt na cokolwiek, cena również zwykle rośnie.

Cena obligacji rządowych wpływa na wiele stóp procentowych kredytów oferowanych przez banki przedsiębiorstwom i osobom fizycznym. Jeśli więc ceny obligacji rządowych wzrosną, oprocentowanie tych pożyczek powinno spaść, ułatwiając ludziom pożyczanie i wydawanie pieniędzy.

Czytaj też:
Badanie pokazuje, jak dług wpływa na jakość relacji

Źródło: BBC
+
 0

Czytaj także