Glapiński: Prezydent Putin jednoosobowo decyduje o cenach gazu w całej Europie

Glapiński: Prezydent Putin jednoosobowo decyduje o cenach gazu w całej Europie

Adam Glapiński
Adam Glapiński / Źródło: Newspix.pl
Wysoka inflacja wynika głównie z elementów zewnętrznych i jest rekordowo wysoka w różnych krajach na świecie. Największym problemem są surowce energetyczne – powiedział Adam Glapiński, prezes NBP.

– Głównym nowym szokiem podażowym są mocno drożejące surowce energetyczne. Ceny ropy są wyraźnie wyższe niż przed rokiem. To proces czysto polityczno-rynkowy. Producenci manewrują tak, aby maksymalizować swoje korzyści. Duże znaczenie ma odbicie gospodarek więc rosnący popyt na ropę – powiedział Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.

– Bardzo rosną też ceny gazu. Później gwałtownie spadły na podstawie jednej wypowiedzi prezydenta Putina. Trwa gra wokół Nord Stream 2. Europejskie magazyny gazu są puste, zapasy są wyczerpane i jedna osoba, prezydent jednego kraju może teraz decydować o cenach gazu – powiedział prezes NBP. – Tylko we wrześniu ceny gazu wzrosły o 90 proc, i było sześciokrotnie wyższe niż przed rokiem – dodał.

– Wraz z rosnącymi cenami uprawnień do emisji CO2. To też decyzja ideologiczno-polityczna, która przekłada się na ceny energii w Europie. To dotyczy nie tylko biznesu, ale także gospodarstw domowych. To sytuacja bezprecedensowa. My, jako bank centralny, nie mamy na to żadnego wpływu. Rząd może nieco manipulować akcyzą i VAT-em. Premier zapowiedział, że będzie rekompensował cześć wydatków dla gospodarstw najuboższych. Ale nie łudźmy się. Jeśli gdzieś pieniędzy z budżetu ubędzie, to skądś trzeba je będzie wziąć – powiedział Adam Glapiński.

Rekordowa inflacja na całym świecie

Prezes Narodowego Banku Polskiego przypomniał, że wysoka inflacja nie jest zjawiskiem lokalnym, a globalnym i może potrwać jeszcze przez kilka miesięcy.

– Nikt tego nie chce, ale taka sytuacja utrzyma się przez jakiś czas. Nie na lata, ale będzie się to normalizować przez jakiś okres. Mamy teraz do czynienia z wiązką czynników podażowych, które podwyższają inflację na całym świecie. To są odczyty nienotowane od kilkudziesięciu lat – powiedział szef NBP.

Jednocześnie przyznał, że obecnie polska gospodarka ma się bardzo dobrze. Najlepiej widać to wynikach przedsiębiorstw. – Polska gospodarka znajduje się obecnie w stanie ożywienia. Mamy już poziom zatrudnienia niemal taki, jak przed pandemią. Jednak straciliśmy rok w dochodzeniu do poziomu krajów goniących kraje najbardziej rozwinięte – powiedział.

Prezes NBP przyznał także, że bardzo cieszy dobra sytuacja na rynku pracy. Poziom zatrudnienia jest już niemal taki sam, jak na chwilę przed wybuchem pandemii.

– Rosną inwestycje, w tym także te prywatne. Jest także bardzo pozytywny trend na rynku pracy. O te miejsca pracy baliśmy się najbardziej, ale tarcze rządowe pozwoliły na ich ocalenie. Sytuacja pracowników jest bardzo dobra. Rosną wynagrodzenia. W sektorze przedsiębiorstw powiedziałbym, że sytuacja jest wręcz znakomita – powiedział.

Czytaj też:
Stopy procentowe w górę. O ile wzrosną miesięczne raty?

Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także