Politycy zachęcali do udziału w wyborach. Czas wypłacić nagrody

Politycy zachęcali do udziału w wyborach. Czas wypłacić nagrody

Robert Telus
Robert Telus Źródło: X / Robert Telus
Aby zachęcić Polaków do udziały w wyborach parlamentarnych, ministrowie obiecali nagrody dla gmin z największa frekwencją. Jako że była ona w tym roku rekordowa, to na nagrody trzeba będzie przeznaczyć więcej pieniędzy niż zakładano. A kiedy zostaną one wypłacone?

Różnymi sposobami rząd zachęcał Polaków do udziału w wyborach parlamentarnych. Poza wezwaniami słownymi obiecał także konkretne nagrody. Ustami ministra Roberta Telusa złożył zapewnienie, że „dla każdej gminy, która przekroczy frekwencję 60 proc., a ma do 20 tys. mieszkańców — 250 tys. zł na koła gospodyń wiejskich, zespoły ludowe i orkiestry dęte”. Z kolei minister sportu Kamil Bortniczuk dorzucił 250 tys. zł dodatkowych środków na funkcjonowanie klubów sportowych.

Wybory parlamentarne. Kiedy ministerstwa wypłacą nagrody?

Tegoroczna frekwencja była rekordowa: w niektórych gminach zagłosowało nawet 9 na 10 uprawnionych. Z obiecanych nagród trzeba się teraz rozliczyć. Serwis Business Insider obliczył, że nie było w Polsce gminy poniżej 20 tys. mieszkańców, która nie miałaby frekwencji co najmniej 60 proc. Wspomina też o 303 gminach, które zgarną dodatkowo po 2 mln zł, czyli razem po 2,5 mln zł. „To te, które wygrały w swoich powiatach frekwencją, a jednocześnie liczą nie więcej niż 20 tys. mieszkańców. Tu jest małe ryzyko, bo może się okazać, że tych gmin jest 217, bo w wielu powiatach frekwencją wygrywały większe ludnościowo gminy niż te "20 tys. minus” – wyjaśnia BI.

W imieniu zwycięzców dziennikarz zapytał Ministerstwo Rolnictwa, kiedy można spodziewać się nagród.

„Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi uprzejmie informuje, że środki dla gmin, w których frekwencja przekroczyła 60 procent zostaną przekazane niezwłocznie po zakończeniu procedowania stosownych przepisów prawnych” — brzmi treść odpowiedzi. Konkretnych dat nie zawiera też odpowiedzieć wystosowana rzez Ministerstwo Turystyki i Sportu: jest tylko zapewnienie, że „środki dla gmin zostaną przekazane niezwłocznie po zakończeniu stosownych procedur zgodnie ze złożonymi deklaracjami”.

Największa frekwencja

Frekwencja w niedzielnych wyborach parlamentarnych była najwyższa w historii III RP i wyniosła ponad 74 proc. Najlepszy wynik osiągnęła gmina Klwów w województwie mazowieckim, która może się pochwalić frekwencją na poziomie 90,6 proc.

Średnia frekwencja w gminach liczących między 10 a 20 tys. mieszkańców wyniosła 72,3 proc. Wśród dużych miast największą frekwencją może się pochwalić Warszawa. W stolicy zagłosowało 84,92 proc. badanych.

Bezpłatny transport do lokalu wyborczego

„Business Insider” przypomniał też o wydatkach, jakie z publicznej kasy poniesiono na to, by ułatwić chętnym oddanie głosów. Na nieodpłatny transport do lokali wyborczych przeznaczono 39 mln zł — najwięcej w woj. małopolskim (8,15 mln zł), a najmniej w woj. opolskim (1,05 mln zł), średnio 2,4 mln zł na województwo.

Czytaj też:
Kulisy rozmów Tuska w Brukseli. Polska może otrzymać 24 mld zł
Czytaj też:
Firma chciała zapłacić podwykonawcy monetami. Ważyły 3 tony

Opracowała:
Źródło: Business Insider / Wprost