Farmacja: wzrost pod presją. co czeka branżę do 2030 roku?

Farmacja: wzrost pod presją. co czeka branżę do 2030 roku?

Apteka, zdjęcie ilustracyjne
Apteka, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / Tyler Olson
Polski rynek farmaceutyczny rośnie wartościowo i zyskuje na znaczeniu w gospodarce, ale w najbliższych latach zmierzy się z ostrą presją kosztów, regulacji i walki o bezpieczeństwo lekowe.

Sektor farmaceutyczny w Polsce generuje około 0,75 proc. krajowego PKB i ponad 26 mld zł wartości dodanej brutto, zapewniając ponad 80 tys. miejsc pracy w całym łańcuchu wartości – od produkcji po dystrybucję i detal. Wartość produkcji farmaceutycznej przekracza 21 mld zł rocznie, a w ostatnich pięciu latach wzrosła o około 45 proc., co potwierdza, że jest to jedna z bardziej dynamicznych gałęzi przemysłu.

Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że potencjał branży wciąż nie jest wykorzystany w pełni – stopień samowystarczalności produkcyjnej, liczony jako relacja krajowej produkcji do wartości rynku, wynosi zaledwie około jedną trzecią, co należy do najniższych wyników w Europie. Polska w dużej mierze polega na imporcie leków i substancji czynnych, co czyni ją podatną na wstrząsy w globalnych łańcuchach dostaw.

Rynek apteczny: rośnie wartość, spada wolumen

Najbardziej widocznym fragmentem branży dla pacjentów jest rynek apteczny, który w 2026 r. kontynuuje trend wzrostu wartości sprzedaży przy jednoczesnym spadku liczby sprzedanych opakowań.

Dane IQVIA i analiz PEX pokazują, że to właśnie leki na receptę (segment Rx) – w tym refundowane – są głównym motorem wzrostu, podczas gdy produkty OTC i kategoria Consumer Health tracą udział w sprzedaży aptek stacjonarnych. W lutym 2026 r. wartość rynku aptek stacjonarnych wzrosła o 4,4 proc. rok do roku, mimo że wolumen sprzedaży spadł o 4,9 proc., a średnia sprzedaż na jedną aptekę sięgnęła 405 tys. zł (wzrost o 5,9 proc.). Podobny obraz przyniósł marzec – dynamika wartości na poziomie 4,7 proc. przy spadku liczby sprzedanych opakowań o 3,8 proc., co potwierdza rosnące znaczenie droższych terapii na receptę oraz zmianę zachowań pacjentów.

Naczelna Izba Aptekarska, opierając się na danych PEX, wskazuje, że w styczniu 2026 r. średnia cena detaliczna leku wyniosła 34,51 zł i była o 7,5 proc. wyższa niż rok wcześniej, podczas gdy średni narzut apteczny spadł w ujęciu rocznym o 4,5 proc. Pokazuje to, że apteki stają się zakładnikami rosnących kosztów i zmian regulacyjnych – marża jest pod presją, a jednocześnie koszty pracy, energii i logistyki rosną.

E-commerce i konsolidacja: nowa mapa sprzedaży

Równolegle dynamicznie rośnie segment e-commerce. W lutym 2026 r. wartość rynku sprzedaży internetowej produktów farmaceutycznych wzrosła o 10,4 proc. rok do roku, a udział kanału online w segmencie Consumer Health sięgnął 9,5 proc., przy wzroście liczby zamówień o 5,5 proc. i spadku średniej wartości koszyka do około 120 zł. Dane o zadłużeniu branży pokazują, że choć sytuacja finansowa producentów i hurtowni leków poprawiła się w 2025 r., sprzedaż detaliczna – czyli apteki – wciąż boryka się z przeterminowanymi zobowiązaniami na poziomie około 126 mln zł. Za dobrymi wynikami rynkowymi kryją się więc problemy z płynnością w detalu, szczególnie w mniejszych, niezależnych aptekach.

Presja kosztowa, regulacyjna i środowiskowa

Najważniejsze wyzwania branży były jednym z głównych tematów styczniowego spotkania przedstawicieli polskiej farmacji z ministrem finansów i gospodarki. Uczestnicy zgodzili się, że presja kosztowa, regulacyjna i środowiskowa oraz uzależnienie Europy od dostaw substancji czynnych i półproduktów z Azji to kluczowe problemy całego sektora. Podkreślano, że istniejąca infrastruktura, otoczenie regulacyjne i rozwijający się sektor farmaceutyczny sprawiają, iż Polska jest atrakcyjnym miejscem dla innowacyjnych firm, ale jednocześnie musi mierzyć się z rosnącymi kosztami energii, wymogami środowiskowymi oraz częstymi zmianami przepisów refundacyjnych i marżowych.

Analitycy branżowi zwracają uwagę, że częste modyfikacje prawa farmaceutycznego i polityki refundacyjnej utrudniają planowanie inwestycji i proces rejestracji nowych produktów, wymuszając na przedsiębiorstwach ciągłe dostosowywanie się do nowych wymogów.

Bezpieczeństwo lekowe i zależność od importu

Pandemia oraz zakłócenia łańcuchów dostaw uświadomiły znaczenie bezpieczeństwa lekowego – zarówno w Polsce, jak i w całej Unii Europejskiej. Analizy dotyczące przemysłu farmaceutycznego w Polsce wskazują, że niski stopień samowystarczalności produkcyjnej – około jedna trzecia wartości rynku – oznacza wysoką zależność od importu leków i substancji czynnych. Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz przedstawiciele branży podkreślają, że odejście od nadmiernego uzależnienia od dostaw z Azji wymaga długoterminowej strategii wsparcia produkcji API i gotowych leków w Europie ŚrodkowoWschodniej. Taki kierunek oznacza konieczność znacznych inwestycji w moce wytwórcze, technologie zgodne z surowymi normami środowiskowymi oraz rozwój kompetencji badawczorozwojowych, co z kolei wymaga stabilnej, przewidywalnej polityki regulacyjnej i refundacyjnej.

Innowacje, medycyna personalizowana i ezdrowie

Obok presji kosztoworegulacyjnej sektor farmaceutyczny mierzy się z przełomowymi zmianami technologicznymi. Branżowe analizy podkreślają rosnące znaczenie medycyny personalizowanej – terapii dostosowanych do indywidualnych cech pacjenta – oraz rozwój ezdrowia i rozwiązań cyfrowych, które zmieniają sposób projektowania portfela produktów i świadczenia usług.

Firmy muszą jednocześnie utrzymywać konkurencyjne ceny, działając pod presją niskich marż i oczekiwań płatnika publicznego, oraz wprowadzać innowacyjne terapie wymagające wysokich nakładów na badania i rozwój.

Rosną też ryzyka związane z cyberbezpieczeństwem – ataki na systemy ochrony zdrowia, apteki i hurtownie mogą wpływać na autentyczność leków i bezpieczeństwo pacjentów, co wymusza inwestycje w ochronę danych medycznych i infrastrukturę IT.

Kondycja finansowa: producenci na plus, detal pod presją

Z perspektywy finansowej sektor jest zróżnicowany. Raporty dotyczące przemysłu farmaceutycznego wskazują, że w 2025 r. sytuacja produkcji i hurtu leków poprawiła się względem poprzedniego roku, m.in. dzięki rosnącej wartości sprzedaży oraz korzystnym warunkom eksportu. Eksport leków i substancji farmaceutycznych pozostaje jednym z elementów nadwyżki handlowej Unii Europejskiej, a Polska stopniowo umacnia swoją pozycję wśród czołowych eksporterów w regionie.

Inaczej wygląda jednak sytuacja w sprzedaży detalicznej. Apteki – szczególnie mniejsze, indywidualne – borykają się z przeterminowanymi zobowiązaniami na poziomie około 126 mln zł, co odzwierciedla presję marż i rosnące koszty działalności. Jednocześnie średni narzut apteczny w styczniu 2026 r. wyniósł 26,3 proc. i był niższy o 4,5 proc. niż rok wcześniej, podczas gdy średnia cena leku wzrosła o 7,5 proc. Część ciężaru rosnących kosztów ponoszą więc pacjenci – poprzez wyższe ceny leków pełnopłatnych – ale nie wszystkie podmioty w łańcuchu wartości w równym stopniu korzystają z ogólnego wzrostu rynku.

Prognozy na najbliższe lata: stabilny wzrost, rosnące ryzyka

Raporty sektorowe i analizy branżowe wskazują, że do 2030 r. polski rynek farmaceutyczny będzie nadal rósł wartościowo – napędzany starzeniem się społeczeństwa, wzrostem częstości chorób przewlekłych oraz rozwojem innowacyjnych terapii.

Prognozy mówią o wzroście wartości rynku o kilka procent rocznie, przy jednoczesnym nasileniu konkurencji, presji na efektywność i konieczności zwiększania bezpieczeństwa lekowego.

Według analiz poświęconych trendom i prognozom na lata 2025–2026 rok 2025 był przełomowy dla branży – po okresie wstrząsów związanych z pandemią, kryzysem surowcowym i rosnącą presją regulacyjną sektor wszedł w nową fazę rozwoju, w której kluczową rolę odgrywają technologie cyfrowe, zrównoważony rozwój, bezpieczeństwo lekowe i personalizacja terapii. Jednocześnie autorzy tych analiz podkreślają, że Polska wciąż nie wykorzystuje w pełni potencjału przemysłu farmaceutycznego – m.in. ze względu na wysoki udział kapitału zagranicznego, niski poziom samowystarczalności i ograniczone nakłady na badania i rozwój. Ewentualny przełom będzie zależał nie tylko od decyzji firm, ale też od polityki państwa, kształtu regulacji oraz dostępności instrumentów wsparcia inwestycji.

Najważniejsze wyzwania dla firm

Na podstawie dostępnych raportów i analiz można wskazać kilka kluczowych wyzwań, przed którymi stoją firmy farmaceutyczne w Polsce w najbliższych latach: Rosnąca presja kosztowa (energia, surowce, wynagrodzenia) i wymogi środowiskowe, które podnoszą koszty prowadzenia działalności. Częste zmiany regulacyjne oraz niepewność co do polityki refundacyjnej i marż, utrudniające planowanie wieloletnich inwestycji.

Zależność od importu API (substancji czynnych) i gotowych leków oraz potrzeba budowy lokalnych mocy produkcyjnych dla poprawy bezpieczeństwa lekowego. Konkurencja cenowa i niskie marże, szczególnie w segmencie generyków i produktów OTC, przy jednoczesnym oczekiwaniu inwestycji w innowacje i digitalizację. Zmiana zachowań pacjentów, wzrost znaczenia ecommerce i platform cyfrowych, co wymusza adaptację modeli dystrybucji. Ryzyka związane z ochroną danych medycznych i cyberbezpieczeństwem, w miarę jak coraz więcej usług i danych przenosi się do świata cyfrowego. Dla firm, które potrafią połączyć elastyczność, inwestycje w innowacje i umiejętność poruszania się w złożonym otoczeniu regulacyjnym, najbliższe lata mogą być okresem wzrostu i umocnienia pozycji. Dla innych – czasem konsolidacji lub konieczności poszukania nowych nisz rynkowych.


Okiem eksperta

Anna Senderowicz, ekonomistka, PKO Bank Polski

Polski przemysł farmaceutyczny należy do najbardziej perspektywicznych sektorów gospodarki. Łączy on wysoką innowacyjność z istotnym znaczeniem dla zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego państwa. Polska jest piątym największym rynkiem farmaceutycznym w Unii Europejskiej. Według danych Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych EFPIA wartość sprzedaży leków w 2024 r. wyniosła 13,1 mld euro. Jednocześnie nasz kraj zajmuje dopiero 12. miejsce w produkcji farmaceutycznej, która osiągnęła 3,7 mld euro. Ta dysproporcja pokazuje duży niewykorzystany potencjał rozwoju krajowego przemysłu.

W 2025 r. przychody producentów farmaceutyków (PKD 21) sięgnęły 26,3 mld zł, o ponad 50 proc. więcej niż pięć lat wcześniej. Wartość ta obejmuje nie tylko sprzedaż farmaceutyków wyprodukowanych w Polsce, lecz także m.in. odsprzedaż produktów importowanych, działalność usługową oraz sprzedaż pozostałych produktów prowadzoną przez firmy farmaceutyczne. Eksport odpowiadał za 28 proc. sprzedaży, a rentowność netto utrzymywała się na poziomie około 14 proc., wyraźnie przewyższając średnią dla krajowego przetwórstwa przemysłowego. Mimo spadku przychodów w 2025 r. przedsiębiorstwa zwiększyły nakłady inwestycyjne o blisko 30 proc., potwierdzając długofalowe ambicje rozwojowe. Według EFPIA wydatki sektora na działalność B+R przekroczyły 2 mld euro, co plasuje Polskę w europejskiej czołówce. Dynamicznie rozwijają się badania kliniczne, biotechnologia oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji w opracowywaniu nowych terapii.

Branża wciąż zmaga się jednak z istotnymi wyzwaniami. Krajowa produkcja pokrywa jedynie około 30 proc. zapotrzebowania na leki, a blisko 80 proc. aktywnych substancji farmaceutycznych pochodzi z importu, głównie z Chin i Indii. Polska pozostaje importerem netto farmaceutyków, a deficyt handlowy w tym obszarze sięga 6,7 mld euro rocznie. Dodatkowym problemem są wysokie koszty inwestycji, presja na utrzymywanie niskich cen leków refundowanych oraz dominująca pozycja zagranicznych koncernów, które często koncentrują działalność na dystrybucji i pakowaniu produktów. Perspektywy sektora pozostają korzystne. Zwiększać powinien się popyt na leki, czemu będzie sprzyjać starzenie się społeczeństwa, wzrost liczby chorób przewlekłych oraz rosnące wydatki na ochronę zdrowia. Dodatkowym impulsem mogą stać się unijny Critical Medicines Act oraz planowane zmiany w polskiej ustawie refundacyjnej, promujące lokalną produkcję i odbudowę europejskich mocy wytwórczych.


Grzegorz Białobrzeski, dyrektor Departamentu Klienta Strategicznego – Produkcja i Handel, PKO Bank Polski

Naszym celem jest wspieranie przedsiębiorstw na każdym etapie ich rozwoju – od finansowania bieżącej działalności i kapitału obrotowego, przez kredyty inwestycyjne na rozbudowę zakładów produkcyjnych i laboratoriów, po finansowanie przejęć, ekspansji zagranicznej czy transformacji energetycznej. Coraz większego znaczenia nabierają również rozwiązania z zakresu finansowania strukturalnego, emisji obligacji, faktoringu, leasingu oraz instrumentów zabezpieczających ryzyko kursowe i stopy procentowej, które pomagają firmom prowadzącym działalność na rynkach międzynarodowych. Uzupełnieniem tej oferty są natychmiastowe przelewy w euro, które umożliwiają przedsiębiorstwom rozliczenia z kontrahentami w czasie rzeczywistym, wspierając sprawne zarządzanie płynnością i międzynarodowymi łańcuchami dostaw.

Dobrze rozumiemy specyfikę sektora farmaceutycznego i długoterminowy charakter realizowanych w nim inwestycji. Wspieramy finansowo projekty, które zwiększają moce produkcyjne, rozwój nowoczesnych technologii, automatyzację oraz inwestycje poprawiające efektywność energetyczną.

Silny sektor farmaceutyczny to nie tylko szansa biznesowa, ale także element budowania odporności gospodarki i bezpieczeństwa kraju. Dlatego postrzegamy finansowanie tej branży jako długofalowe partnerstwo, którego celem jest wspieranie przedsiębiorstw w realizacji ambitnych planów rozwojowych, we wzmacnianiu ich konkurencyjności oraz w skutecznym konkurowaniu na rynkach międzynarodowych.