Czarne chmury nad Wall Street

Czarne chmury nad Wall Street

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kolejne nerwowe dni na Wall Street, donosi amerykański dziennik "New York Times" i dodaje, że tak źle jeszcze nie było od czasu ataków terrorystycznych na bliźniacze wieże WTC w 2001 roku. Rząd zapewnia, że robi wszystko, by zapobiec dalszemu kryzysowi.
Poniedziałek był czarnym dniem na Wall Street. Informacja o bankructwie Lehman Brothers i przejęciu Merrill Lynch przez Bank of America poraziła inwestorów, którzy są w pełni świadomi, że to jeszcze nie koniec kryzysu. Na potwierdzenie pod koniec dnia ceny akcji poszły ostro w dół. W sumie odnotowano największe spadki od 6 lat. Ważą się losy kolejnych firm, głównie AIG, jednego z największych ubezpieczycieli na świecie.
"Załamani pracownicy banku Lehman Brothers co prawda przyszli wczoraj do biura na środkowym Manhattanie, jednak nie mieli za dużo do roboty" – pisze dziennik. "Jedyne co im zostało to odświeżenie swoich CV i dzielenie się czarnym humorem". Pracownicy Merrill Lynch od rana wiedzieli o wrogim przejęciu przez Bank of America. Jednak oni również nie mają za wiele powodów do radości. "Być może przejęcie uratowało Merrill od podzielenia losu Lehmana, jednak Bank of America już zapowiada ostre cięcia kosztów i związane tym grupowe zwolnienia" – dodaje "New York Times".

Mimo że Prezydent Bush i Minister Skarbu Henry Paulsen robili wszystko by uspokoić inwestorów, na giełdzie panowały nastroje co najmniej minorowe. Gazeta cytuje prezydenta Busha, który zapewniał wczoraj: "Wiem, że Amerykanie martwią się ostatnimi doniesieniami na temat korekt na rynkach finansowych. Wiem, że mogą być one bolesne, zarówno dla osób niepokojących się o ich inwestycje jak i dla pracowników zainteresowanych firm, ale w dłuższej perspektywie nasze rynki kapitałowe wykażą elastyczność i odporność niezbędną do poradzenia sobie z tymi korektami".

Dziennik pisze, że kłopoty na Wall Street dotkną jednych inwestorów w większym stopniu, innych w mniejszym. "Jeśli masz akcje Lehmana, być może będziesz je musiał spisać na straty. Jeśli inwestowałeś w Merrill Lynch, wszystko powinno być w porządku."

im