Kontrakt gazowy z Rosją zaprowadzi Tuska przed Trybunał Stanu?

Kontrakt gazowy z Rosją zaprowadzi Tuska przed Trybunał Stanu?

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Donald Tusk (fot. A. Jagielak /Wprost)
Jeśli Polska podpisze kontrakt gazowy z Rosją PiS zapowiada postawienie premiera Donalda Tuska i negocjującego z Rosjanami wicepremiera Waldemara Pawlaka przed Trybunałem Stanu. – Kontrakt, który rząd zamierza podpisać, zachwieje bezpieczeństwem energetycznym państwa. Nie możemy biernie się przyglądać rozwojowi sytuacji – tłumaczy decyzję swojej partii poseł PiS Dariusz Seliga z Sejmowej Komisji Gospodarki.
Oficjalnie politycy PiS na razie nie potwierdzają, że przygotowują wniosek o pociągnięcie Tuska i Pawlaka do odpowiedzialności konstytucyjnej. – Nie chcę się teraz na ten temat wypowiadać. Poczekamy na decyzje Rady Ministrów w tej sprawie i wówczas będziemy rozmawiać o dalszych działaniach – mówi były minister skarbu Wojciech Jasiński. Ale deputowany do Parlamentu Europejskiego Paweł Kowal przyznaje: – Ten kontrakt jest bardzo niebezpieczny dla Polski. Jeżeli dojdzie do jego podpisania, być może będziemy musieli wyciągnąć bardzo poważne konsekwencje.

Polska gospodarka w rękach Rosjan

Partii Jarosława Kaczyńskiego nie podoba się długość wynegocjowanego kontraktu i ilość gazu, jaką Polska ma kupować od Rosji. Międzyrządowe porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiego gazu zakłada zwiększenie dostaw do 10,3 mld m sześc. gazu rocznie oraz przedłużenie ich o 15 lat – do 2037 roku. PiS obawia się, że kontrakt uzależni polską energetykę i całą gospodarkę od Rosji, a także zablokuje realizację projektów, które miały prowadzić do dywersyfikacji dostaw gazu: terminalu LNG w Świnoujściu i gazociągu z Norwegii.

Więcej rozsądku, mniej emocji

– Zalecałbym kolegom z PiS, by schłodzili rozgorączkowane emocje i poczekali na informację rządu w tej sprawie – mówi wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Grzegorz Dolniak.  – Skoro inne kraje Unii Europejskiej mają mało zahamowań w sprawie podpisywania długotrwałych kontraktów z Gazpromem, to nie ma powodów, dla których my mielibyśmy się temu przeciwstawiać - zapewnia z kolei Eugeniusz Kłopotek z PSL.

"Rzeczpospolita", arb

 6

Czytaj także