Fedak: jeśli będzie trzeba, odbierzemy pieniądze OFE

Fedak: jeśli będzie trzeba, odbierzemy pieniądze OFE

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Jolanta Fedak (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Reformę emerytalną trzeba pilnie poprawić - stwierdziła w rozmowie z TOK FM minister Jolanta Fedak. Jej zdaniem jeśli dług publiczny przekroczy poziom 55 procent PKB należałoby natychmiast wstrzymać przekazywanie pieniędzy do OFE.
- Reforma jest dobra wtedy, kiedy jest dobra dla ludzi, dla ich podatków i dla ich bezpiecznej przyszłości. Jeżeli ona nie jest dobra, to należy ją zlikwidować, albo przyzwoicie poprawić - mówi o reformie z 1999 roku wprowadzającą na rynek OFE minister pracy. Fedak ubolewa, że niedawne spotkanie prezesów OFE z premierem przyniosło niewielkie efekty: - Jedno z towarzystw samo obniżyło cenę, niewiele, ale zdecydowało się na tę obniżkę. Od 10 lat to jest pierwszy widoczny ruch, jedno towarzystwo zorientowało się, że można konkurować ze sobą przy tych regulacjach prawnych - mówiła minister Fedak.

- OFE marnotrawią nasze pieniądze, dlatego że ustawodawca im na to pozwala - ocenia minister pracy. - Wygenerowano dług w postaci olbrzymiego funduszu rezerwowego, który jest odkładany na przyszłość i marnotrawiony po drodze. Nie odkłada się na przyszłość długów, nie pożycza się drogo i odkłada się tanio. To co jest błędem w każdym gospodarstwie domowym, w każdym przedsiębiorstwie, w skali kraju staje się cnotą. Ja tego nie rozumiem - denerwowała się minister pracy. - Trzeba się zastanowić, czy Polskę lub jakikolwiek inny kraj europejski stać na odłożenie tak dużego funduszu rezerwowego, 7-procentowego od funduszu płac. Ja odpowiadam: nie stać. Trzeba go natychmiast zmniejszyć, po to żeby emerytura była bezpieczna i po to żeby była tańsza obsługa tego funduszu rezerwowego. Po drugie, czy potrzebne jest 14 towarzystw, skoro wszystkie mają jednakową cenę i jednakowy portfel? - zastanawia się minister.

TOK FM, arb

 1

Czytaj także