PiS: A2 - do prokuratury. PO: budujemy jak potrafimy

PiS: A2 - do prokuratury. PO: budujemy jak potrafimy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mariusz Błaszczak (fot. Wprost) Źródło: Wprost
PiS zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstw przeciwko interesowi publicznemu podczas wyboru chińskiego konsorcjum Covec jako wykonawcy części odcinków autostrady A2. PiS domaga się ponadto upublicznienia umowy z firmą.
PiS złożyło zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury okręgowej w Warszawie w środę przed południem. - W naszym przekonaniu Ministerstwo Infrastruktury i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad po prostu nie sprawdziły, z kim mamy do czynienia, czy firma Covec jest firmą wiarygodną, wypłacalną. Efekt jest taki, że dziś grozi nam to, że autostrada nie będzie przejezdna przed EURO 2012 - powiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Jak zaznaczył, PiS domaga się ponadto upublicznienia umowy z Covec. - Polska opinia publiczna powinna być poinformowana o tym, jaka jest pełna treść podpisanej umowy z wykonawcą - przekonywał poseł PiS, były minister transportu w rządzie PiS, Jerzy Polaczek.

"Grabarczyk musi odejść"

Błaszczak ocenił, że premier powinien zdymisjonować ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, a ze stanowiska odejść powinien dyrektor GDDKiA. - Mamy pełne przekonanie, że pan Cezary Grabarczyk stracił kontrolę nad tym, co się dzieje - stwierdził poseł PiS Andrzej Adamczyk.

W zawiadomieniu złożonym przez PiS w prokuraturze napisano, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż podczas wyboru chińskiego konsorcjum doszło do "przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego" oraz "niegospodarności na szkodę Skarbu Państwa".  W doniesieniu posłowie PiS wskazują ponadto, że ministerstwo infrastruktury i GDDKiA nie prześwietliły przed podpisaniem kontraktu w 2009 roku realnych możliwości chińskiej firmy.

"W sądzie nie buduje się dróg"

Donald Tusk pytany o wniosek PiS stwierdził, że "PiS chciałby w prokuraturze uzyskiwać takie efekty jak autostrady i stadiony, a my staramy się je budować". - Nie wszystko wychodzi. Nie jestem chyba w tym oryginalny: metoda, jaką przyjmuje PiS, to znaczy donos, histeria, załamywanie rąk i wnioski do prokuratury to jest być może fajna metoda na uprawianie polityki, ale z togi nie powstał jeszcze ani jeden kilometr drogi, ani jedno boisko, ani jeden stadion - zauważył z przekąsem premier. - Budujemy tak jak potrafimy, inwestujemy - drogi, autostrady i stadiony powstają. Mamy w tym procesie wpadki, nikt tego nie ukrywa. Staramy się zarządzać sytuacjami krytycznymi najlepiej jak potrafimy, to z reguły przynosi niezłe efekty - dodał szef rządu.

Premier ocenił, że w Polsce "wszędzie się buduje". - Nie wszystkie terminy będą dotrzymane, ale trwa naprawdę wielka budowa - zaznaczył Tusk. Zadeklarował też, że bierze na siebie odpowiedzialność za wpadki.

Co z tą A2?

Kłopoty na chińskiej części budowy A2 zaczęły się od skarg podwykonawców, że generalny wykonawca inwestycji zalega z zapłatą za wykonane prace i wypożyczenie sprzętu. Zaległości płatnicze Chińczyków podwykonawcy szacują na kilkadziesiąt milionów złotych. Chińczycy mają do 9 czerwca przekazać stronie polskiej harmonogramy finansowania budowy. 3 czerwca konsorcjum poinformowało, że jest gotowe odstąpić od kontraktu, ale jednocześnie poprosiło o dalsze rozmowy. Takie rozmowy - jak zapewnił rzecznik resortu infrastruktury Mikołaj Karpiński - wciąż są prowadzone. Mają one dać odpowiedź, czy konsorcjum Covec jest w stanie kontynuować budowę autostrady

pap, ps

 0

Czytaj także