Chińczycy wyrzuceni z A2, ale mogą wrócić

Chińczycy wyrzuceni z A2, ale mogą wrócić

Dodano:   /  Zmieniono: 3
(fot. Wprost) Źródło: Wprost
- GDDKiA odstąpiła od kontraktu z chińskim Covec na budowę dwóch odcinków A2 - powiedział wiceszef GDDKiA Andrzej Maciejewski. GDDKiA będzie domagać się ok. 741 mln zł odszkodowania. W opinii ekspertów trudno będzie wybudować A2 na Euro 2012.
Konsorcjum Covec miało wybudować dwa odcinki autostrady A2 między Strykowem a Konotopą o łącznej długości ok. 50 km. Wartość kontraktu opiewała na ok. 1,3 mld zł. Covec chciał go renegocjować. W nocy z czwartku na piątek zakończyła się ostatnia tura negocjacji między Covec a Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.

GDDKiA zażąda pieniędzy

Maciejewski powiedział, że przedstawione GDDKiA stanowisko chińskiej firmy "zasadzało się tak naprawdę na wzroście wartości kontraktu i ten wzrost miał być uzasadniany nowym zakresem prac do wykonania". Poinformował, że GDDKiA jednoznacznie oceniła "tę propozycję, jako niezgodną z prawem, niezgodną z kontraktem i bezzasadną". Maciejewski podkreślił, że GDDKiA będzie domagać się odszkodowania od Covec za niezrealizowanie inwestycji. - To roszczenie, które my wstępnie oszacowaliśmy na kwotę 741 mln zł, jest oczywiście w mocy. Skarb Państwa stracił w wyniku nieodpowiedniej realizacji kontraktu przez Covec i jej partnerów z konsorcjum. Będziemy się takiego odszkodowania domagać - zaznaczył wiceszef GDDKiA. Powiedział, że w kontrakcie są zapisy o tym, że kary za odstąpienie od tej umowy wynoszą 130 mln zł. - Na to są gwarancje bankowe. Jesteśmy w kontakcie z bankami. Mamy potwierdzenie wypłaty tego dla Polski - podkreślił.

Będzie przetarg czy negocjacje?

- W związku z podjętą dziś decyzją o odstąpieniu od obu tych kontraktów z firmą chińską, mamy analizowane dwie możliwe ścieżki postępowania, jeżeli chodzi o tryb wyboru nowych wykonawców dla tych odcinków autostrady A2 - powiedział Maciejewski. Obie wynikają z przepisów prawa zamówień publicznych. Dodał, że 14 dni musi minąć, zanim uprawomocni się decyzja o odstąpieniu od kontraktu. Po tym terminie zapadnie decyzja, czy nowi wykonawcy A2 zostaną wybrani w drodze przetargu, czy negocjacji. 

"Prace na A2 powinny ruszyć pod koniec lipca"

Chodzi o odcinki A i C. Maciejewski oświadczył, że "może zdarzyć się taka sytuacja, że oba odcinki weźmie jedna firma". Wiceszef GDDKiA oświadczył, że cel jest jeden: w lipcu mają być wznowione prace budowlane. Dodał, że poniedziałkowa decyzja nie niesie ze sobą zagrożenia dla zakończenia inwestycji przed Euro 2012. Zaznaczył, że firma Covec w ciągu tych 14 dni może zwrócić się do GDDKiA z informacją, że będzie realizowała kontrakt na dotychczasowych zasadach i to jedyna możliwość jej powrotu na budowę. - Jeżeli strona chińska będzie chciała do niego (kontraktu - red.) wrócić, to taką możliwość jeszcze ma - tłumaczył Maciejewski.

GDDKiA rozmawia z innymi

GDDKiA w ubiegłym tygodniu prowadziła rozmowy z Covec i równocześnie z innymi wykonawcami o ewentualnym przejęciu inwestycji po Chińczykach. - Jak dotąd rozmawialiśmy z 16 firmami. Kolejne firmy zgłaszają się do nas - oświadczył Maciejewski. Dodał, że GDDKiA pyta te firmy o "ocenę własnego potencjału i możliwości dokończenia tej budowy". - Chodzi o to, aby było to kończenie bez pudła. Biorąc pod uwagę możliwości, które daje nam prawo zamówień publicznych i nasze przygotowanie do tego, aby te procedury prowadzić, termin lipcowy jest terminem realnym - dodał wicedyrektor GDDKiA.

zew, PAP
 3

Czytaj także