Warszawa będzie musiała oddać Stadion Narodowy?

Warszawa będzie musiała oddać Stadion Narodowy?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Stadion Narodowy w Warszawie (fot. MATEUSZ TRZUSKOWSKI/CYFRASPORT / Newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
WSA w Warszawie uznał skargę spadkobierców właścicieli terenu pod Stadionem Narodowym i uchylił decyzje Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej odmawiające im prawa do tych gruntów. Od wyroku przysługuje skarga kasacyjna do NSA.

Rzecznik resortu transportu Mikołaj Karpiński poinformował, że decyzję w sprawie ewentualnej skargi do NSA ministerstwo podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

Spadkobiercy Arpada Chowańczaka i Aurelii Czarnowskiej chcą odzyskać teren o powierzchni ok. 10 ha, którzy ci kupili w 1920 roku. Przedwojenni właściciele stracili swój grunt na mocy tzw. dekretu Bieruta z 1945 roku. Wtedy to Rada Narodowa odmówiła przyznania im prawa własności czasowej (obecnie - użytkowania wieczystego) do odebranych gruntów. Spadkobiercy właścicieli wnosili o unieważnienie tej decyzji do ówczesnego Ministerstwa Infrastruktury.

"Chowańczak mógł posiadać park czy stadion"

Minister infrastruktury w 2009 roku nie zgodził się na unieważnienie orzeczenia z 1954 roku. Ponowne rozpatrzenie sprawy nakazał jednak pod koniec sierpnia 2010 roku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. We wrześniu 2011 roku minister podtrzymał swoją decyzję, argumentując, że przy rozpatrywaniu sprawy wzięto pod uwagę przeznaczenie terenu pod użyteczność publiczną w obowiązującym wówczas planie zagospodarowania przestrzennego. Spadkobiercy ponownie zaskarżyli decyzję do sądu.

Jak powiedziała pełnomocniczka spadkobierców Joanna Modzelewska, WSA uznał, że skarga spadkobierców jest zasadna, a decyzje ministra były wydane z rażącym naruszeniem prawa. - Sąd uznał, że Arpad Chowańczak był na ówczesne czasy osobą na tyle zamożną, że nie było żadnych przeszkód, by brał udział w przedsięwzięciu publicznym takim jak posiadanie parku, stadionu, czy terenów wystawowych - dodała.

Wyrok przesunięto

Pierwotnie wyrok miał być ogłoszony 28 czerwca, w dniu ostatniego meczu Euro 2012 na Stadionie Narodowym; kolejny termin wyznaczono na 4 lipca. Spór toczy się o nieruchomość i pas ziemi ciągnący się w stronę Parku Skaryszewskiego, o powierzchni ok. 10 ha. Sprawa trwa od 2004 roku - wówczas w wydziale ds. dekretowych stołecznego ratusza zostało złożone ostrzeżenie, że do gruntu pod ówczesnym Stadionem X-lecia istnieją roszczenia. W 2009 roku sprawę roszczeń rozpatrywał minister infrastruktury i nie zgodził się na unieważnienie orzeczeń Rady Narodowej z maja 1954 roku. Rada uznała wówczas, że korzystania z tego gruntu przez dotychczasowych właścicieli nie da się pogodzić z jego przeznaczeniem określonym w planie zagospodarowania przestrzennego.

Odmawiając stwierdzenia nieważności orzeczenia minister uznał m.in., że od 1931 roku teren ten był konsekwentnie przeznaczony pod użyteczność publiczną. W takim wypadku - na mocy dekretu warszawskiego z 1945 roku - gmina mogła oddalić wniosek dotychczasowych właścicieli o przyznanie im prawa wieczystej dzierżawy. Ministerstwu nie udało się jednak odnaleźć planu zagospodarowania przestrzennego, na podstawie którego wydana była decyzja z 1954 roku. Także powołany w sprawie biegły stwierdził, że plan ten fizycznie nie istnieje.

Dekret Bieruta

Dekret z 26 października 1945 roku "O własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy", podpisany został przez ówczesnego przewodniczącego Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta. Skutkiem jego wejścia w życie (w listopadzie 1945 roku), było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę m.st. Warszawy, a w 1950 roku przez Skarb Państwa - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego. Dekretem z 1945 roku, uzasadnianym "racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu", objęto około 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.

W myśl dekretu właściciele gruntów mogli w ciągu sześciu miesięcy od dnia objęcia działek w posiadanie przez gminę zgłosić wnioski o przyznanie im na tych terenach "prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za symboliczną opłatą". Składane w tej sprawie wnioski pozostawały jednak często bez rozpatrzenia lub wydawano decyzje odmowne, bez podawania podstaw prawnych. Wiele osób nie złożyło w ogóle wniosków, ponieważ np. znajdowały się w więzieniach, przebywały za granicą lub nie zostały poinformowane o takiej możliwości.

Na początku grudnia 2007 roku Sąd Najwyższy stwierdził, że to Skarb Państwa ma pokryć koszty wszystkich decyzji wydanych m.in. przez rady narodowe, urzędy gmin, województw przed 27 maja 1990 roku - przed reformą administracji. Dotyczy to m.in. decyzji wywłaszczeniowych, które powoływały się na ustawę nacjonalizacyjną, na dekret o reformie rolnej, a także na "dekret Bieruta".

ja, PAP