Prezes UOKiK: Banki powinny pomóc frankowiczom. Zawiodła ich ostrożność

Prezes UOKiK: Banki powinny pomóc frankowiczom. Zawiodła ich ostrożność

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Prezes UOKiK: Banki powinny pomóc frankowiczom. Zawiodła ich ostrożność (fot.sxc.hu)
- Udzielanie kredytów walutowych na tak dużą skalę, zwłaszcza we frankach szwajcarskich, niewątpliwie było błędem systemowym. Nie uwzględniono efektu ryzyka kursowego na zdolność kredytobiorców do spłaty kredytów. Zawiodła ostrożność banków udzielających takich pożyczek - twierdzi Adam Jasser, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
- Dobrze by było, gdyby banki poczuły się do odpowiedzialności i starały się pomóc klientom poprzez wzięcie na siebie części kosztów, na przykład poprzez uwzględnienie ujemnych stóp procentowych na franku. Jest możliwość negocjacji, przedłużenia terminu spłat, zaoferowania wakacji w spłacaniu odsetek lub kapitału - proponuje Jasser. I dodaje: - W najbliższym czasie banki muszą nastawić się na konstruktywny dialog z klientami i wzięcie na siebie części kosztów.

Prezes UOKiK sugeruje także, że jeżeli banki nie poczują się do wzięcia odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, interwencja państwa "może okazać się zasadna". Jasser zauważa jednak, że choć problem z drogim kursem dotyczy wielkiej grupy ludzi, nie wszystkich uderza jednakowo. - Ludzie zaciągali kredyty we frankach w różnym czasie, po różnych kursach, z różnym wkładem własnym. Byli tacy kredytobiorcy, którzy mimo ostrzeżeń chcieli kredytem walutowym powiększyć sobie zdolność kredytową. Dzięki temu zamiast np. 60-metrowego mogli kupić 80-metrowe mieszkanie. Byli też tacy, których doradca wmanewrował w tańszy wówczas kredyt walutowy - mówił w rozmowie z "Wyborczą".

Jasser odniósł się także do kwestii tzw. "chwilówek" i instytucji udzielających takich kredytów. - Najważniejszy jest moment zawierania umowy, nieważne, czy to jest kanał internetowy czy oddział. To wtedy klient powinien poznać rzeczywisty, porównywalny koszt pożyczki. Sprzedawca produktu powinien oceniać zarówno ryzyko banku, ale też patrzeć przez pryzmat ryzyka klienta. Bo ani bank, ani firma pożyczkowa nie powinny być zainteresowane wpędzeniem klienta w spiralę zadłużenia. Właśnie to nazywam uczciwością kupiecką - mówił.

Wyborcza.pl
 2

Czytaj także