Pięć tykających bomb

Pięć tykających bomb

Spowolnienie w Chinach, toksyczna polityka banków centralnych, zadłużeniowa pułapka rynków wschodzących czy lokalne wojny walutowe. Globalne finanse stoją dziś na krawędzi kryzysu. I nikt nie wie, jak go zatrzymać.

To był jeden z najgorszych tygodni na giełdach w Szanghaju i Shenzhen. Zamykano je dwukrotnie. Po raz pierwszy w poniedziałek, a później w czwartek, kiedy to sesja trwała ledwie 14 minut. Kolejny siedmioprocentowy zjazd notowań uruchomił mechanizm automatycznego zatrzymywania handlu. Te krachy działy się na oczach chińskich oficjeli, którzy pompowali w rynek miliardy dolarów i nakazali dewaluację juana. Państwowe fundusze miały kupować akcje. Notowania jednak w ciągu tego tygodnia zanurkowały o 10 proc., mimo że duzi akcjonariusze mieli zakaz sprzedaży. Chińska giełda straciła bilion dolarów kapitalizacji.

Więcej możesz przeczytać w 2/2016 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0