Ceny paliw w górę. „Rozpoczęła się krocząca podwyżka”

Ceny paliw w górę. „Rozpoczęła się krocząca podwyżka”

Stacja paliw Orlenu
Stacja paliw Orlenu Źródło: WPROST.pl
Przed nami proces, którego spodziewała się większość ekspertów. Na rynku hurtowym widać pierwsze podwyżki cen paliwa. Już niebawem przełoży się to na ceny na stacjach.

Ceny paliwa już niedługo najprawdopodobniej zaczną rosnąć. Przedwyborczy „cud” dobiega końca. Eksperci wskazują na pierwsze podwyżki cen oleju napędowego i benzyny w hurcie.

Przedwyborczy cud cenowy

Ostatnie tygodnie na rynku paliw w Polsce można śmiało nazwać przedwyborczym ewenementem. Kierowcy, szczególnie ci tankujący na stacjach Orlenu, nie musieli się przejmować wahaniami cen ropy naftowej na światowych rynkach, które spowodowane były. m.in. wojną w Izraelu. Mimo tego, że z rynkowego punktu widzenia, powinno przekładać się to na portfele tankujących, tak się nie działo. Analitycy otwarcie mówili, że to element kampanii wyborczej, a politycy partii rządzącej, na tego typu oskarżenia reagowali tylko wypowiedziami, w stylu, że „jak ceny rosły to było źle, ale gdy nie rosną, to zdaniem opozycji też jest źle”.

– Prowadzimy politykę stabilnych cen paliw, bez gwałtownych wahań kosztów zakupu benzyny i oleju napędowego przez naszych klientów. Nie możemy pozwolić, by nieodpowiedzialne, motywowane kalendarzem wyborczym, wypowiedzi niektórych polityków, doprowadziły do paniki i destabilizacji rynku – mówił prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Ceny paliw w hurcie w górę

Wybory jednak już za nami. Z wyników opublikowanych oficjalnie przez Państwową Komisję Wyborczą wynika, że największe szanse na stworzenie nowego rządu ma koalicja partii tak zwanej opozycji demokratycznej. Na rynku paliw widać pierwsze ruchy, które zdaniem ekspertów mogą świadczyć o rozpoczęciu kroczącej podwyżki.

Jak wynika z danych opublikowanych przez portal e-petrol, wzrosła średnia cena hurtowa oleju napędowego oraz benzyny pb95. 18 października za 1000 litrów diesla stacje benzynowe musiały zapłacić Orlenowi 4795 zł, czyli najwięcej od końca września. Jeszcze w weekend przed wyborami cena ta wynosiła 4775 złotych, czyli o 20 zł mniej. Jak wskazują eksperci, najtańszy w ofercie Orlenu ekodiesel kosztuje obecnie 4779 zł, czyli o 31 zł więcej niż na początku października.

Zmiany widać też w cenie hurtowej benzyny. Średnia cena 18 października wyniosła 4785 zł za 1000 litrów. Na chwilę przed wyborami stacje benzynowe zaopatrujące się w Orlenie musiały zapłacić 4760 zł, czyli o 21 złotych mniej. W tym przypadku również jest to najwyższa cena od września.

Podwyżki cen na stacjach? Nie ma powodów do paniki

Eksperci uspokajają jednak, że klienci detaliczni, czyli kierowcy, nie mają powodów do paniki. Podwyżki będą, ale nie będą to wzrosty skokowe, a raczej stopniowe korekty. Obecnie widać już pierwsze ruchy na cenach. 17 października średnio o 3 grosze na litrze drożały zarówno olej napędowy, jak i benzyna pb95.

– Może być jednak tak, że rozpoczęła się krocząca podwyżka. Orlen może tu zrobić wszystko – zrobił, co chciał przed wyborami i teraz również ma pełną dowolność w kształtowaniu cen. A sytuacja rynkowa nie musi wcale być czynnikiem przeważającym – powiedział portalowi money.pl Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ i ekspert rynku paliw.

Czytaj też:
Nie wszyscy przewidują wzrost cen paliw po wyborach. Prezes Instytutu Jagiellońskiego: Nie ma ku temu przesłanek

Czytaj też:
„Cud na Orlenie” jeszcze nie minął. Ceny paliw po wyborach nie wzrosły

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / money.pl / e-petrol.pl