Boeing wraca do produkcji samolotów, których nikt nie potrzebuje

Boeing wraca do produkcji samolotów, których nikt nie potrzebuje

Boeing 777-9
Boeing 777-9 Źródło: boeing.com
Zapowiedziano wznowienie prac w fabryce Boeinga w Waszyngtonie. Problem w tym, że w tym roku liczba odwołanych zamówień jest już czterokrotnie wyższa od tych złożonych.

W tym tygodniu ma ruszyć linia produkcyjna Boeinga w Waszyngtonie. Decyzja sprawiła, że akcje producenta podskoczyły w piątek o 14 proc. Eksperci twierdzą, że jest to jednak ruch nad wyraz optymistyczny, gdyż zapotrzebowanie na nowe samoloty wśród linii lotniczych jest obecnie niemal zerowe. W czasie, gdy przewoźnicy zastanawiają się jak przetrwać lockdown związany z pandemią , jedną z ostatnich decyzji będzie zakup nowych maszyn.

Masowe odwoływanie zamówień

Jest wręcz przeciwnie. Linie lotnicze z całego świata masowo odwołują dokonane wcześniej zamówienia na nowe maszyny. Tylko od początku roku Boeing dostał pisma o wycofaniu chęci zakupu aż 196 nowych maszyn. To cztery razy więcej niż ofert kupna.

– Jeśli jesteś linią lotniczą, to skupiasz się dziś nie na tym, aby kupować nowe samoloty, ale na tym, by przetrwać – powiedział CNN, Ron Epstein, ekspert lotniczy w Bank of America Merrill Lynch.

Należy jednak zaznaczyć, że większość odwołanych zamówień dotyczy feralnego modelu 737 Max, który jest uziemiony od marca 2019 roku ze względu na dwie tragiczne katastrofy, w których zginęło łącznie 346 osób.

Czytaj też:
Amerykański przemysł zanotował największe spowolnienie od zakończenia II wojny światowej

Galeria:
Boeing 777-9