GUS jedno, eksperci drugie. Polski przemysł może się mieć gorzej, niż zakładano

GUS jedno, eksperci drugie. Polski przemysł może się mieć gorzej, niż zakładano

Przemysł
PrzemysłŹródło:Pixabay
Pod koniec stycznia Główny Urząd Statystyczny podawał, że polski przemysł ponownie zanotował bardzo dobre wyniki.  Indeks PMI mówi coś innego.

Indeks Menadżerów Zakupów Markit PMI polskiego sektora przemysłowego spadł do 54,5 pkt w styczniu br. z 56,1 pkt zanotowanych przed miesiącem, poinformowała firma Markit, specjalistyczny dostawca badań gospodarczych. Konsensus rynkowy wynosił 56,4 pkt. Coś innego mówią dane Głównego Urzędu Statystycznego, który twierdził, że jeszcze w styczniu przemysł miał się nadal bardzo dobrze.

„Obawy przed utrzymującą się inflacją oraz problemami z nabywaniem środków produkcji osłabiły optymizm polskich producentów, który był w styczniu najmniejszy od listopada 2020. Jednak w odpowiedzi na wciąż rosnące zaległości produkcyjne, przedsiębiorcy tworzyli nowe miejsca pracy w szybszym tempie niż miesiąc wcześniej” – czytamy w komunikacie.

„Wskaźnik IHS Markit PMI Polski Sektor Przemysłowy – złożony indeks obrazujący kondycję przemysłu, kalkulowany na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych – utrzymał się powyżej neutralnego progu 50,0 dziewiętnasty miesiąc z rzędu. Indeks odnotował wartość 54,5, sygnalizując silny wzrost, aczkolwiek słabszy niż w grudniu (56,1)” – czytamy dalej.

Przemysł zwalnia

W styczniu zwolniło zarówno tempo wzrostu produkcji (najwolniejsze od października) jak i nowych zamówień (najniższa wartość od września), podał Markit.

"Czynnikami ograniczającymi wzrost produkcji były wciąż przede wszystkim trudności w nabywaniu materiałów oraz rosnące ceny. Mimo to popyt rynkowy wciąż się nasilał, a firmy czerpały korzyści ze stosunkowo wyższych kosztach transportu w Azji, z którymi musiała mierzyć się azjatycka konkurencja obsługująca europejskich klientów. Według najnowszych wyników badań zamówienia eksportowe wzrosły nieznacznie, lecz już drugi miesiąc z rzędu" – czytamy dalej.

Ekonomista IHS Markit Paul Smith, zwrócił uwagę, że na początku 2022 polski przemysł wciąż się rozwijał, choć "widma 2021 – niedobory podaży surowców oraz presje cenowe" były nadal widoczne.

„Utrudnienia te faktycznie ograniczyły ekspansję produkcji oraz tnowych zamówień. Chociaż w obu przypadkach sygnalizowały wzrost, to jego tempo zwolniło od końca ubiegłego roku. Ponadto firmy obawiały się, że wyzwania kosztowe będą się utrzymywać, co znacznie osłabiło optymizm biznesowy polskich przedsiębiorców (najniższy poziom od końca 2020). Niemniej jednak popyt wspierany częściowo przez wyższą sprzedaż eksportową nadal rósł, co zachęciło firmy do zatrudniania dodatkowych pracowników. Tempo wzrostu zatrudnienia było najszybsze od pół roku” – napisał Smith, cytowany w komunikacie.

Wartość wskaźnika wynosząca ponad 50 pkt oznacza wzrost aktywności przemysłowej, a poniżej tego progu – spadek aktywności.

Czytaj też:
„Sądziłbyś, żeś w Ameryce”. Historia polskiego górnictwa: od salin przez „borysławskie naftowierty” po miedziowe zagłębie

Źródło: ISBnews