Sprowadzamy z Rosji więcej nawozów niż przed wojną. Jak to możliwe?

Sprowadzamy z Rosji więcej nawozów niż przed wojną. Jak to możliwe?

Pole
Pole Źródło: Pixabay
Najwięcej nawozów azotowych Polska sprowadza z Rosji. Pomimo trwającej w Ukrainie wojny import mocznika wzrósł o kolejne 130 tysięcy ton w porównaniu z 2022 rokiem – informuje serwis money.pl.

Tylko w lipcu 2023 r. Polska zwiększyła zakupy nawozów z Rosji ponad trzykrotnie – informowała rosyjska rządowa agencja Ria Novosti. W pierwszej chwili można pomyśleć, że to propagandowe dane, które celowo są powielane przez rosyjskie media. Polskie ośrodki potwierdzają jednak te liczby: od początku 2023 r. do końca października Polska ściągnęła z Rosji 276 tys. ton mocznika. To ponad 30 proc. całego importu – to dane serwisu sad24.pl, które przytacza money.pl.

Nawozy nie są objęte sankcjami

To oznacza, że import z Rosji wzrósł o ponad 130 tys. ton w porównaniu do 2022 r.

Jak to możliwe, że pomimo sankcji handel nawozami utrzymuje się na tak wysokim poziomie? To proste: dostawy nawozów nie są objęte sankcjami – podobnie jak handel żywnością.

– To trudna sytuacja, bo jest luka sankcyjna, która nie obejmuje nawozów z Rosji. To działanie polityczne – jeśli Unia zechce wprowadzić obostrzenia, to ma pole do popisu. Rosja dysponuje nawozami azotowymi, fosforowymi i potasowymi, szczególnie fosforowe są dobrej jakości – czyste i bez metali ciężkich. Moskwa odczułaby finansowo te sankcje. Rosjanie są potęgą w nawozach fosforowych wieloskładnikowych, zwłaszcza odkąd Chińczycy ograniczyli wydobycie fosforytów – skomentował w rozmowie z money.pl prof. Wiesław Szulc ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW).

Topnieje eksport z Rosji

Na szczęście są obszary, w których widać działanie sankcji. Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, w zeszłym roku niemal trzykrotnie zmalała nadwyżka Rosji w handlu zagranicznym po rekordowych wynikach z 2023 roku, kiedy pierwsze sankcje dopiero wchodziły w życie. „W zeszłym roku eksport rosyjskich towarów miał wartość 422,7 mld dol., o 29 proc. mniej niż rok wcześniej. Natomiast import wzrósł o 10 proc., do 304,4 mld dol.

W efekcie w 2023 r. nadwyżka Rosji w handlu zagranicznym towarami wyniosła 118,3 mld dol., prawie trzy razy mniej niż w rekordowym roku rozpętania wojny przeciw Ukrainie. Był to wynik gorszy także w porównaniu z okresem przedpandemicznym 2020 r. W 2019 r. w handlu zagranicznym Rosja zanotowała prawie 180 mld dol. nadwyżki, a rok wcześniej – ponad 210 mld dol”. – czytamy w „GW”.

Czytaj też:
Sikorski: jest zgoda na przekazanie zamrożonych rosyjskich środków Ukrainie
Czytaj też:
Sikorski apelował o zaostrzenie sankcji i dozbrojenie Ukrainy. Rosyjska Duma reaguje

Opracowała:
Źródło: money.pl / Gazeta Wyborcza