Samoloty nie latają, prawie połowa pracowników największego rosyjskiego lotniska na przymusowych urlopach

Samoloty nie latają, prawie połowa pracowników największego rosyjskiego lotniska na przymusowych urlopach

Samolot Aeroflot
Samolot Aeroflot Źródło: Shutterstock / Media_works
Europejskie niebo jest praktycznie zamknięte dla samolotów rosyjskich, więc liczba zagranicznych rejsów spadła kilkukrotnie. Z tego powodu nawet 40 proc. pracowników największego rosyjskiego lotniska może przebywać na przymusowych urlopach.

Niewiele jest krajów, do których mogą bezpośrednio polecieć Rosjanie. Jeśli już uda im się wylecieć, istnieje obawa, że ich karty płatnicze nie będą działały prawidłowo, więc zainteresowanie podróżami siłą rzeczy spadło. Z największego lotniska, moskiewskiego Szeremietiewo, 18 marca odleciało za granicę tylko 13 samolotów, informuje serwis Belsat, powołując się na rosyjskie Izvestia. 5 samolotów poleciało do Mińska, 3 do Belgradu, po jednym do Abu Dabi, Biszkeku, Erywania, Algieru i Dohy. I to był na tym lotnisku „dzień jak co dzień” ostatnio. Dla porównania, w lutym z Szeremietiewa odlatywało średnio 90 maszyn dziennie.

Wobec 7-krotnego spadku liczby rejsów, po 16 marca 40 procent pracowników lotniska zostało wysłanych na przymusowy urlop. Otrzymują oni 2/3 swoich zarobków.

Na pozostałych moskiewskich lotniskach ruch też wyraźnie osłabł, ale spadek nie jest aż tak widoczny. Z Domodiedowa odlatuje 25 samolotów za granicę dziennie (46 w lutym), Wnukowa 21 (23), a z Żukowskiego 4 (5). Średnio liczba zagranicznych rejsów spadła do 60 dziennie (w lutym 166).

Belgrad, nowe ulubione lotnisko Rosjan

Odkąd rosyjskie samoloty nie mogą wlatywać do strefy powietrznej większości europejskich państw, „bramą do Zachodu” stało się dla Rosjan lotnisko w Belgradzie. Prezydent Serbii Aleksandar Vucic zobowiązał się do zachowania neutralności i utrzymywania więzi z Moskwą pomimo nacisków UE, by jego kraj przyłączył się do sankcji. Jego postawa spotkała się z dużą krytyką i choć prezydent zapowiedział zwiększenie liczby rejsów łączących oba kraje, to pod wpływem krytyki wycofał się z tej deklaracji.

Już po tym, jak Rosjanie dolecą do Belgradu, mogą bez żadnych ograniczeń podróżować po Europie – nie ma zakazu korzystania przez nich z samolotów i przekraczania granic, jeśli tylko mają niezbędne dokumenty.

Czytaj też:
Wspólny pozew Australii i Holandii przeciwko Rosji. Chodzi o lot MH17

Opracowała:
Źródło: Belsat
 0

Czytaj także