Pracownik „nowej rzeczywistości” – kompetencje potrzebne do wyjścia z pandemii. Pomoże UE

Pracownik „nowej rzeczywistości” – kompetencje potrzebne do wyjścia z pandemii. Pomoże UE

Port lotniczy, zdjęcie ilustracyjne
Port lotniczy, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pexels / Skitterphoto
Co zrobić, żeby szkoły i uczelnie oraz inne podmioty działające w ramach systemu edukacji przygotowywały takich pracowników, jakich potrzebują pracodawcy? Rekomendacje wskazujące na potrzeby związane z niwelowaniem luk kompetencyjnych zgłaszanych przez polskich pracodawców przygotowują działające przy Prezesie PARP sektorowe rady ds. kompetencji. W warunkach pandemii rady uczestniczą też w tworzeniu i opiniowaniu wytycznych bezpieczeństwa dla pracowników i klientów poszczególnych branż. Bo nikt, tak jak one, nie zna ich specyfiki.

Narzekanie na to, że kompetencje absolwentów rozmijają z oczekiwaniami pracodawców, można było usłyszeć i 10, i 20, i 30 lat temu. Słyszy się je również teraz. Wynika to z tego, że potrzeby pracodawców zmieniają się tak szybko, jak szybko przychodzą nowe technologie, i tak szybko, jak zmieniają się potrzeby klientów i sytuacja na rynku pracy. Niejednokrotnie szkoły i uczelnie nie uczą „na potrzeby zawodu”, bo program nauczania, choć ciągle zmieniany i dostosowywany, nie odzwierciedla w pełni wymagań otoczenia. Edukacja zawodowa nierzadko musi więc być uzupełniana po uzyskaniu dyplomu lub świadectwa – bezpośrednio w miejscu pracy. Trzeba też pamiętać, że absolwent, wchodząc na rynek pracy, pozostanie na nim ok. 40 lat. Żadna szkoła nie przygotuje go w 100 proc. na wyzwania, które spotkają go w szybko zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

Dobrą wiadomością, jest to, że przedsiębiorcy, eksperci, naukowcy i przedstawiciele odpowiednich resortów, szkół i uczelni usiedli przy jednym stole, by to zmieniać – szybciej dostosowywać programy kształcenia do potrzeb rynku pracy oraz identyfikować aktualne potrzeby szkoleniowo-doradcze osób pracujących. W ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (POWER) finansowanego przez UE powstał system siedemnastu sektorowych rad ds. kompetencji, które działają przy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

W czasie pandemii sektorowe rady ds. kompetencji nie tylko pomagają w określeniu problemów, z którymi borykają się poszczególne branże (co wpływa na projektowanie odpowiednich instrumentów pomocowych), ale również biorą udział w przygotowywaniu wytycznych bezpieczeństwa dla branż, określając metody postępowania przy „odmrażaniu” gospodarki. Są to niektóre z ich aktywności.

COVID-19: Rady na odmrażanie gospodarki

‒ System sektorowych rad ds. kompetencji powstał w 2016 r., by pomóc w lepszym dopasowaniu edukacji zawodowej do zmieniających się potrzeb pracodawców. Ich zadanie to analiza sytuacji w danym sektorze i przygotowanie rekomendacji oraz ram prawnych dla kształcenia specjalistów zgodnie z zapotrzebowaniem danej branży ‒ mówi wiceprezes PARP Adam Banaszak. ‒ Rady sektorowe to fora współpracy biznesu, edukacji i instytucji branżowych. Zachęcają przedsiębiorców do angażowania się w ten proces, inicjują porozumienia edukacyjne, w ramach których pracodawcy prowadzić będą praktyki i staże, współtworzą podstawy programowe we współpracy z MEN i przygotowują rekomendacje po to, by z wyprzedzeniem reagować na zapotrzebowanie rynku. Dzięki tym rekomendacjom z funduszy europejskich finansowane są szkolenia i doradztwo dla dorosłych osób pracujących. Dofinansowanie do usług rozwojowych dla przedsiębiorców do połowy 2023 r. wyniesie ponad 170 mln zł – dodaje wiceprezes PARP.

Rady, szczególnie w czasie pandemii, są niezastąpionym źródłem informacji dotyczącej sytuacji w poszczególnych branżach. Dzięki sygnałom pochodzącym z rad można już teraz zidentyfikować potrzeby branż szczególnie dotkniętych kryzysem i tych, w których działaniu pandemia wymusza zmiany.

– Przedsiębiorcy muszą ponownie zdefiniować swój model działania. Niejednokrotnie wiązać się to będzie z koniecznością szybkiego dostarczenia pracownikom nowych umiejętności i kompetencji – mówi Anna Żukowska, ekspert w Departamencie Rozwoju Kadr w Przedsiębiorstwach PARP.

Obok branż, w które pandemia uderzyła szczególnie mocno, takich jak turystyka, są i te notujące wzrosty. Przykładem jest sektor nowoczesnych usług biznesowych, które obejmują np. realizację usług księgowych czy HR w formie outsourcingu. Przedsiębiorcy z tych branż niejednokrotnie notują zwiększenie liczby klientów – firmy często wracają do Polski albo po raz pierwszy pojawiają się jako klienci, rezygnując z usług dotychczas świadczonych przez podmioty spoza naszego kraju.

– Dzięki informacjom z rad możemy się przyjrzeć tym procesom i uzyskać prognozy dotyczące sytuacji w przedsiębiorstwach, zidentyfikować problemy w branżach. Zbieramy te dane pod kątem dostarczenia przedsiębiorcom odpowiednich instrumentów wsparcia z wykorzystaniem środków unijnych. Te instrumenty pomogą po okresie wyhamowania gospodarki ponownie rozpocząć działalność w nowej rzeczywistości – mówi Anna Żukowska.

Chodzi m.in. o wsparcie z Funduszy Europejskich na działania np. o charakterze szkoleniowo-doradczym, niwelujących krótko-, średnio- i długookresowe skutki kryzysu, czyli projekty nadzwyczajne, których realizację PARP dofinansuje jeszcze w tym roku. Przykładowo już dziś wiemy, że pracownicy firm z branży usług szkoleniowych, które dotychczas nie działały w obszarze e-szkoleń, sami potrzebują doszkolenia z zakresu narzędzi i obsługi infrastruktury. Niezbędne staną się także chociażby zakupy licencji lub sprzętu umożliwiającego rozpoczęcie zdalnego świadczenia usług. I w tym mogą pomóc środki unijne.

Z kolei dane z sektora opieki zdrowotnej wskazują, że konieczne jest przygotowanie materiałów informacyjnych i przeszkolenie pracowników w zakresie postępowania w warunkach zagrożenia epidemiologicznego.

– Nie chodzi przy tym o standardy postępowania, bo je tworzą krajowi konsultanci, Główny Inspektor Sanitarny, ale o filmy instruktażowe, które można obejrzeć parę razy, bo nadal zachodzi potrzeba wzmocnienia podstawowych kompetencji. Dziś niejednokrotnie brakuje elementarnej wiedzy, jak zachować się w warunkach zagrożenia epidemicznego – tłumaczy dr Małgorzata Sobotka-Gałązka, animator Sektorowej Rady ds. Kompetencji – Opieka Zdrowotna i Pomoc Społeczna, wiceprzewodnicząca Rady Narodowego Funduszu Zdrowia i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.
– Na podstawie informacji zwrotnych z sektorów PARP kończy prace nad uruchomieniem specjalnego instrumentu szkoleniowo-doradczego, który będzie miał za zadanie sfinansowanie potrzeb polskich przedsiębiorstw znajdujących się w trudnej sytuacji, w zakresie uzupełniania i dostarczania wiedzy oraz kompetencji. To będą projekty specjalne w ramach konkursu „Kompetencje dla sektorów” – tłumaczy Anna Żukowska.

Kompetencje to ich specjalność

Wiedzę i doświadczenie swoich członków i ekspertów rady sektorowe wykorzystują w czasie pandemii w jeszcze inny sposób. Uczestniczą w prowadzonych przez Ministerstwo Rozwoju pracach nad przygotowywaniem kolejnych wytycznych bezpieczeństwa dla pracowników i klientów poszczególnych branż przy „odmrażaniu” gospodarki. Rady angażują się w ich opiniowanie – czego przykładem jest Sektorowa Rada ds. Kompetencji ds. opieki zdrowotnej i pomocy społecznej – albo same występują z propozycją przygotowania takich wytycznych. Przykładem jest Sektorowa Rada ds. Kompetencji Przemysłu Lotniczo-kosmicznego.

– Uczestnicy rynku znają jego realia, potrzeby oraz zagrożenia. Bez głębokich analiz i badań może być trudno wypracować plan działań na wyjście z kryzysu. Nie ma co ukrywać, rynek lotniczy będzie potrzebował szczegółowej strategii i pomocy, dlatego należy czerpać informacje z wielu źródeł – tłumaczy Tomasz Ciepieńka z Sektorowej Rady ds. Kompetencji Przemysłu Lotniczo-kosmicznego, dyrektor strategii i marketingu Thales Polska.

Rada korzysta z informacji od podmiotów działających w sektorze lotniczym, analizuje spływające raporty i wykorzystuje własnych doświadczonych doradców. Na tej podstawie wyznacza kierunki działań i zleca wyspecjalizowanym podmiotom opracowanie wytycznych.

Rada rozpoczęła monitorowanie sytuacji związanej z COVID-19 już w styczniu 2020 r. Niezbędnym było zdefiniowanie obszarów zagrożeń i odpowiednie dostosowanie wytycznych. Jednym z takich obszarów jest zagwarantowanie bezpieczeństwa personelu.

‒ W pierwszym etapie skoncentrowaliśmy się na zabezpieczeniu pracowników ze szczególnym uwzględnieniem pracy zespołowej, np. zamrożeniu składów załóg lotniczych, brygad na zmianie itd., zmianach w infrastrukturze organizacji – chodzi np. o weryfikację ciągów komunikacyjnych i zapewnienie separacji pomiędzy członkami zespołów. Skupiliśmy się także na zapewnieniu bezpieczeństwa w środowisku pracy – mam na myśli m.in. środki ochrony osobistej i dezynfekcyjne, uwzględniające specyfikę środowiska pracy – tłumaczy Tomasz Ciepieńka.

Projekt wytycznych dla branży lotniczej i kosmicznej będzie dotyczył również m.in. okresowej dezynfekcji środowiska pracy i narzędzi. Innym, ale nie mniej ważnym elementem jest zapewnienie bezpieczeństwa klientów, produktów i wyposażenia. Chodzi o kontakty ze środowiskiem zewnętrznym czy ocenę zagrożenia dla produktu – np. wpływ środków dezynfekujących na możliwość powstania korozji czy deterioracji części ograniczonego okresu użytkowania.

– Rada działa wraz z instytucjami państwowymi, w tym Ministerstwem Rozwoju, a jej wnioski i zalecenia będą dostępne dla wszystkich. Projekt uzyskał dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej Programu Operacyjnego Wiedza, Edukacja, Rozwój w ramach Funduszu Społecznego oraz ze środków krajowych za pośrednictwem PARP. Nie wykluczamy, że nasze zalecenia przydadzą się również na arenie międzynarodowej – dodaje Tomasz Ciepieńka.
‒ Kolejny etap odmrażania gospodarki mamy już za sobą. Przez ostatnie kilkanaście tygodni intensywnie pracowaliśmy, konsultując kolejne wytyczne z Głównym Inspektoratem Sanitarnym, Ministerstwem Zdrowia i przedstawicielami blisko 40 branż. Dotyczyło to także sektora transportu lotniczego – wyjaśnia wiceminister rozwoju Olga Semeniuk

Rady na zdrowie

W tworzeniu wytycznych pomaga również Sektorowa Rada ds. Kompetencji – Opieka Zdrowotna i Pomoc Społeczna.

‒ Wykroczyliśmy poza pierwotne zadania rady – te, które miały się koncentrować na wsparciu pracodawców i pracowników sektora ochrony zdrowia i pomocy społecznej. Teraz przechodzimy na wsparcie innych sektorów w kontekście bezpieczeństwa zdrowotnego – mówi dr Małgorzata Sobotka-Gałązka, animator Sektorowej Rady ds. Kompetencji. – Będziemy nawet pracowali nad nową kompetencją – specjalisty ds. bezpieczeństwa zdrowotnego. Czyli osoby, która mogłaby pracować w różnych branżach i wspierać swoją wiedzą pracodawców w zakresie tworzenia zasad postępowania w warunkach zagrożenia epidemicznego, profilaktyki i prewencji chorób – dodaje.

Pandemia unaoczniła różne problemy, z którymi mierzy się służba zdrowia. Jednym z nich jest brak fachowego personelu.

‒ Od lat w ochronie zdrowia, dyskutując o kadrach, mówi się przede wszystkim o liczbach – liczbie lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych. Co więcej, tematowi niedoborów w tych zawodach podporządkowano wszystkie działania, na przykład planuje się zwiększenie liczby przyjęć na kierunki lekarskie czy pielęgniarskie itp. W ogóle nie rozmawia się jednak o tym, o czym się mówi w wielu innych branżach, czyli o kompetencjach tych zawodów – mówi dr Małgorzata Sobotka-Gałązka.

Jak tłumaczy, ważna jest nie tyle liczba lekarzy czy pielęgniarek, ile ich jakość. Czyli w wypadku zawodów medycznych adekwatność kompetencji ich przedstawicieli do organizacji i potrzeb systemu opieki zdrowotnej – nie tylko dzisiaj, ale też w przyszłości. Antycypacja przyszłości może się odbywać poprzez wcześniejsze prognozowanie, które kompetencje będą potrzebne, i włączenie ich do procesu dydaktycznego. Chodzi o to także, żeby absolwent nie kończył uczelni z kompetencjami wczorajszego zapotrzebowania. Żeby miał umiejętności i wiedzę adekwatne do nowych modeli opieki zdrowotnej i nowej technologii, przede wszystkim do potrzeb pacjenta XXI w.

Jednym z wniosków z prac rady jest koncepcja skill mix, czyli współdzielenia kompetencji – która nie istnieje w polskim systemie. Chodzi o to, aby w procesie kształcenia przygotowywać profesjonalistów, którzy współpracując ze sobą na co dzień, współdzielą zadania. Oznacza to, że jeśli jednego profesjonalisty (np. lekarza) nie będzie, to w prostych czynnościach medycznych mogłaby go zastąpić przygotowana do tego w procesie kształcenia pielęgniarka. Podobne rozwiązania zastosowano już w innych krajach – bo brak lekarzy czy pielęgniarek nie jest tylko polską bolączką.

‒ Druga kwestią, na którą zwracaliśmy uwagę, to potrzeba stworzenia nowych zawodów w opiece zdrowotnej oraz wykorzystanie potencjału innych niemedycznych zawodów ochrony zdrowia– objaśnia dr Sobotka-Gałązka. ‒ Musimy przepracować programy i metody kształcenia tak, aby nakładały się kompetencje lekarzy i pielęgniarek, i musimy się otworzyć na nowe zawody medyczne: asystenta, koordynatora, edukatora. To nasze rekomendacje ‒ tłumaczy.
– Przesyłamy rekomendacje do ministerstw, które są inicjatorami rad. Naszą radę powołali do życia ministrowie zdrowia, nauki, rodziny, pracy i polityki społecznej – mówi dr Sobotka-Gałązka.

Pandemia kiedyś się skończy lub przyzwyczaimy się do życia w świecie z koronawirusem. Problemy związane z organizacją ochrony zdrowa pozostaną, jeśli nie spróbujemy ich rozwiązać.

Więcej informacji na temat systemu rad ds. kompetencji

Artykuł powstał we współpracy z PARP

Źródło: PARP

Czytaj także

 0