Ceny ropy naftowej wystrzeliły. Rynki obawiają się sytuacji na Morzu Czerwonym

Ceny ropy naftowej wystrzeliły. Rynki obawiają się sytuacji na Morzu Czerwonym

Tankowiec
Tankowiec Źródło: Shutterstock / Moab Republic
Korekta na Wall Street coraz mocniej się napędza. Wczoraj główne indeksy z Wall Street traciły. Nasdaq Composite zamknął dzień z wynikiem -1,2 proc. a Dow Jones oraz SP500 spadły o 0,8 proc. Ciekawie jest na rynku ropy naftowej.

Protokół z grudniowego posiedzenia FOMC potwierdził, że Fed prawdopodobnie zakończył zacieśnianie polityki i jest przygotowany do obniżenia stóp procentowych w tym roku. Kurs EUR/USD lekko urósł wczoraj wieczorem i kontynuuje zwyżki, dziś rano osiągając poziom 1,0940. Mocno zyskała ropa naftowa, co było pokłosiem wydarzeń na Morzu Czerwonym.

Wczorajszy protokół z posiedzenia FOMC potwierdził oczekiwania rynku dotyczące zmiany polityki Fed. Jednocześnie inwestorzy otrzymali informację, że warunki monetarne pozostaną na restrykcyjnym poziomie przez pewien czas. Komunikat z pewnością nie był aż tak gołębi jak słowa Powella. Minutki nie zawierały też niczego innego i dlatego tez nie wywołały większej zmienności na rynku. Mimo że przekaz był gołębi, rynek akcyjny stracił na koniec dnia. Dolar lekko osłabł względem euro, ale ten ruch też należy uznać za kosmetyczny. Rynek teraz skupiony jest na raporcie ADP (dziś) oraz NFP (jutro).

Rezerwa Federalna obniży stopy procentowe?

Wycena rynkowa wciąż jednak daje blisko 70 proc. szans na obniżkę stóp przez Fed już w marcu, choć moim zdaniem taki scenariusz jest mało prawdopodobny, a bardziej realnym terminem jest połowa roku. W całym 2024 roku rynek widzi redukcję o łącznie 146 punktów bazowych, co daje 6 cięć, każda po 25 pb. To dwa razy więcej niż wskazują ostatnie prognoz amerykańskiej instytucji.

Ropa naftowa drożeje

Ciekawie było wczoraj na rynku ropy naftowej. Cena surowca urosła o ponad 3 proc. i zniwelowała wtorkowe zniżki. Odmiana Brent ponownie zbliżyła się do poziomu 79 USD za baryłkę. Zwyżki nastąpiły po tym, jak doniesienia o zakłóceniu na głównym libijskim polu naftowym zwiększyły obawy o podaż wynikające z napięć na Morzu Czerwonym. Wspierane przez Iran jemeńskie ugrupowanie poinformowało w środę, że "wzięło na cel" kontenerowiec płynący do Izraela, dzień po tym, jak Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) stwierdziło, że Houthi wystrzelili dwie przeciwokrętowe rakiety balistyczne na południowym Morzu Czerwonym.

Notowania ropy Brent zbliżyły się do bariery technicznej, którą stanowi górne ograniczenie kanału spadkowego, trwającego od października 2023 roku. Cały czas w grze jest realizacja scenariusza sugerowanego przez potencjalną formację odwróconej głowy z ramionami. Układ nie jest książkowy, ale mimo wszystko sugeruje, że buduje się na wykresie średnioterminowy dołek.

Czytaj też:
Gigant frachtu zawiesza kursy przez Kanał Sueski. Ceny mogą wystrzelić
Czytaj też:
Na Morzu Czerwonym wciąż niebezpiecznie. Indie szukają alternatywnych tras