Samorządy boją się Polskiego Ładu. Rząd obiecuje im coś w zamian

Samorządy boją się Polskiego Ładu. Rząd obiecuje im coś w zamian

Sebastian Skuza
Sebastian Skuza / Źródło: Newspix.pl
8 mld zł mają dostać samorządy jeszcze w tym roku. Wiceminister finansów Sebastian Skuza przyznał, że nie zdecydowano jeszcze, w oparciu o jaki mechanizm zostaną one podzielone.

Samorządy skarżą się, że stracą na zmianach proponowanych w Polskim Ładzie. Powodów do niepokoju jest kilka, a jednym z nich jest to, że Ministerstwo Finansów będzie promowało ryczałt ewidencjonowany jako najbardziej korzystną formę opodatkowania. Jeśli przedsiębiorcy zaczną masowo przechodzić na ryczałt, będzie to duży problem dla samorządów. Podatek ten trafia bowiem wyłącznie do budżetu państwa i jest rozliczany centralnie. Ponadto Polski Ład ma wprowadzić znaczącą podwyżkę kwoty wolnej od podatku. Od 2022 roku ma to być 30 tys. zł. Przedstawiciele samorządów uważają, że wskutek tej zmiany ich dochody mocno spadną. Sam resort finansów szacował ubytek dochodów na ok. 11 mld zł.

Jednorazowa subwencja, później działania „docelowe”

Wiceminister finansów Sebastian Skuza zapewnił w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, że rząd wypłaci samorządom 8 mld zł w czwartym kwartale tego roku. Będzie to subwencja, którą gminy wydadzą zgodnie ze swoimi potrzebami. Algorytm, który zadecyduje o tym, ile dostanie dana gmina, ma być oparty na udziale w PIT. Skuza powiedział, że resort finansów wstępnie zakłada, że powinno to być co najmniej 13 proc. tego, co jednostki samorządowe wydają na inwestycje ze środków własnych. – Uważam, że dzięki subwencji rozwojowej będziemy w stanie niemal na bieżąco regulować poziom dochodów JST, analizując rzeczywiste skutki Polskiego Ładu – powiedział.

To jednorazowe rozwiązanie, które ma wejść w życie jak najszybciej. Z kolei subwencje rozwojowe czy mechanizmy stabilizujące lokalne budżety, czyli „rozwiązania docelowe”, jak określił je Skuza, zostaną określone w formie projektów ustaw najpewniej we wrześniu, po konsultacjach z samorządowcami.

Janosikowe bez wcześniejszego wpłacania i wypłacania

Skuza potwierdził, że zmiany obejmą także janosikowe, czyli daninę, którą bogatsze samorządy płacą na rzecz biedniejszych.

Chcemy oprzeć się na bieżących wpływach, by uniknąć sytuacji, w której janosikowe jest naliczane za okres koniunktury, a płacone później, np. w czasie dekoniunktury. Myślimy też o tym, by zminimalizować kwestię związaną z przepływami. Dziś podatnicy uiszczają raty do budżetu państwa, który następnie redystrybuuje pieniądze między beneficjentów. Zamierzamy to uprościć – powiedział wiceminister.

Uproszczenie miałoby polegać na tym, że jeśli będzie wiadomo, że dany samorząd ma wpłacić Janosikowe, to zamiast to robić, po prostu nie dostanie innych środków z budżetu, w wysokości raty odpowiadającej janosikowemu.

Czytaj też:
Samorządowcy uderzają w Polski Ład. Rzecznik rządu odpowiada swoimi wyliczeniami

Opracowała:
Źródło: Gazeta Prawna
 0

Czytaj także