Zyskowne spotkania

Zyskowne spotkania

Nosalowy Dwór Resort & Spa
Nosalowy Dwór Resort & Spa
Turystyka biznesowa daje branży hotelowej szansę na wyjście z sezonowości, a miastom perspektywę szybszego rozwoju.

Prawie 34 tys. spotkań i wydarzeń oraz blisko 7 mln uczestników. Do tego 1,5 mld zł wkładu w gospodarkę i ponad 30 tys. miejsc pracy. Tak wygląda w liczbach polski rynek spotkań (z ang. MICE od meetings, incentives, conferencing, exhibitions) – wynika z raportu „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce 2016”, przygotowanego przez Polską Organizację Turystyczną. Największą grupę spotkań stanowią konferencje i kongresy (44 proc.), po nich wydarzenia korporacyjne, motywacyjne i targi. Aż 71 proc. spotkań odbywa się w hotelach, 15 proc. w obiektach i salach wynajmowanych na specjalne wydarzenia, 10 proc. w centrach wystawienniczo-kongresowych, a 4 proc. na uczelniach wyższych.

Zdaniem autorów wspomnianego raportu polski segment MICE (zwany też turystyką biznesową) w najbliższych latach będzie się dynamicznie rozwijał, bo powstaje coraz więcej nowoczesnych centrów konferencyjnych, obiektów wystawienniczych i hoteli z funkcją konferencyjną. Dla tych ostatnich MICE to szansa na zapewnienie sobie ruchu przez cały rok, nie tylko w trakcie miesięcy zimowych i letnich. To szczególnie ważne dla hoteli usytuowanych z dala od dobrze skomunikowanych metropolii. Przykładem takiej inwestycji może być Nosalowy Dwór Resort & Spa – wielokrotnie nagrodzony, największy zakopiański obiekt konferencyjny. W swoim portfolio posiada cztery obiekty, łącznie prawie 400 pokoi i możliwość zakwaterowania ponad 1000 osób jednocześnie. Ale co najważniejsze dla biznesu – ma 23 sale konferencyjne, od małych boardroomów, idealnych do organizacji mniejszych spotkań biznesowych, po potężną salę kongresową CK „Gerlach” mogącą pomieścić nawet 1200 osób. – Zastosowane w „Gerlachu” nowoczesne rozwiązania, takie jak brak filarów na całej powierzchni, możliwość dowolnej konfiguracji, 91 punktów podwieszeń o udźwigu do 500 kg każdy czy oświetlenie LED RGB pozwalające na zmianę kolorystki i nastroju w sali, pozwalają na organizację dowolnych wydarzeń – od konferencji i kongresów przez imprezy targowe po skomplikowane produkcje koncertowe, premiery samochodów, pokazy mody czy wydarzenia sportowe – mówi Wojciech Budzowski dyrektor generalny Nosalowy Dwór Resort & Spa. To jednak nie wszystko. „Gerlach” ma ponad sześć metrów wysokości, nowoczesne systemy oświetlenia i dźwięku, a także możliwość wjazdu na salę nawet dużych samochodów typu TIR. Atutem centrum jest też przestronne foyer o powierzchni prawie 900 mkw.

Do tego zaplecze techniczne, powierzchnie magazynowe i rampy wjazdowe, które są dodatkowym udogodnieniem dla organizatorów. Innym hotelem, który znajduje się poza dużą metropolią i żyje głównie z turystyki biznesowej, jest Hotel Ossa Congress & Spa koło Rawy Mazowieckiej. W jego ramach działa Centrum Kongresowe Ossa, które dysponuje 23 hektarami terenów zielonych. W skład centrum wchodzi sala bankietowa Audytorium Maximum o powierzchni 1400 mkw., mieszcząca do 1600 osób. Do tego 30 sal o powierzchni od 20 do 100 mkw. Przestrzeń wystawienniczo-targowa liczy tu 3500 mkw. Do dyspozycji gości są aż 522 pokoje i apartamenty. A wszystko w otoczeniu lasów i w bezpośredniej bliskości stawu z piaszczystą plażą. Bliskość przyrody pozwala również na organizowanie przejażdżek offroadowych, rozgrywek paintballowych, obozów przetrwania, a nawet lotów balonem. Na turystykę biznesową i obcowanie z przyrodą stawia też Hotel Narvil Conference & Spa, położony w Serocku nad rzeką Narew. Hotel dysponuje 332 nowoczesnymi pokojami i apartamentami oraz centrum kongresowo-konferencyjnym z 33 salami konferencyjnymi wyposażonymi w nowoczesne rozwiązania technologiczne. Przestrzeń konferencyjna to 4000 mkw. powierzchni mieszczących prawie 2000 osób. – Dla uczestników spotkań biznesowych bardzo istotne jest miejsce – obiekt i jego otoczenie oraz nieoczywista forma wydarzenia z elementami zaskoczenia. Nasi goście coraz chętniej korzystają z regat, z możliwości zorganizowania konferencji na statku pływającym po Narwi, pikników, aktywności czy turniejów sportowych w samym hotelu – mówi Grażyna Kowalczyk, dyrektor generalny Hotelu Narvil.

Internet i cena

Hotel Narvil uważnie obserwuje rynek turystyki biznesowej, dlatego regularnie zleca jego badania. Ich efektem jest opublikowany w ubiegłym roku raport „Rynek spotkań biznesowych pod lupą: Kto? Co? I gdzie?”. Wynika z niego m.in., że roczne budżety polskich firm na spotkania poza firmą to nawet kilka milionów złotych. Połowa z nich swój budżet szacuje na poziomie do 100 tys. zł. Tylko 9 proc. firm ma budżet o wartości powyżej 500 tys. zł. Co ciekawe, aż 25 proc. badanych firm nie było w stanie określić, jakie budżety przeznacza na spotkania biznesowe poza firmą. Organizatorzy spotkań najczęściej wybierają na nie miesiące wiosenne i grudzień. – W rynek usług konferencyjnych inwestują głównie średnie i duże przedsiębiorstwa. Cena, jakość kuchni, bliskość siedziby firmy, rekomendacje, standard świadczonych usług są kluczowymi czynnikami przy podejmowaniu decyzji dotyczącej wyboru obiektu – dodaje Grażyna Kowalczyk. Jak firmy znajdują obiekty konferencyjne? 52 proc. z nich poszukuje miejsca przez wyszukiwarkę internetową, dlatego tak ważne dla branży jest odpowiednie pozycjonowanie w sieci. Dla 80 proc. firm najważniejszym kryterium przy wyborze jest cena, dla 48 proc. – jakość kuchni i łatwość dojazdu, 40 proc. zwraca uwagę na dogodną lokalizację, a dla ponad 30 proc. ważny jest łatwy i dobry kontakt z obsługą.

Przyszłościowa i dochodowa

Nikogo nie zaskoczy, że w rankingu miast w raporcie „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce 2016” liderem jest Warszawa, gdzie odbywa się około 40 proc. wszystkich spotkań i wydarzeń. Po niej plasują się: Kraków, Gdańsk, Poznań i Wrocław. Ten ostatni z turystyką biznesową wiąże ogromne nadzieje. Na terenie miasta od 2002 r. działa Convention Bureau Wrocław, które intensywnie wspiera rozwój turystyki biznesowej. Starania podejmowane przez CBW opierają się na czterech filarach: promocji miasta, pozyskiwaniu wydarzeń, gromadzeniu danych i zbieraniu statystyk na temat stanu turystyki biznesowej we Wrocławiu. – Turystyka biznesowa to najbardziej przyszłościowa i dochodowa forma turystyki, szczególnie w dobie większej mobilności, digitalizacji oraz taniejących połączeń lotniczych. Strategiczne położenie Wrocławia, zmieniająca się infrastruktura transportowa oraz hotelowa stwarza idealne otoczenie do dalszego rozwoju sektora MICE we Wrocławiu – wyjaśnia Magdalena Piasecka, wiceprezydent Wrocławia, odpowiedzialna m.in. za turystykę biznesową. Piasecka do niedawna była szefową CBW – wiceprezydentem jest od 6 lutego br. Dlatego ma konkretne plany dotyczące turystyki biznesowej. Planuje na przykład prace nad systemem rekomendacji dla profesjonalnych organizatorów kongresów i konferencji. Miasto będzie też kontynuować dotychczasowe działania i opracuje długofalową strategię wspierania sektora turystyki biznesowej.

Specjalizacja regionu

Przykładem miasta, które wzorowo rozwinęło swój potencjał na turystyce biznesowej, jest stolica Wielkopolski. Dzięki Międzynarodowym Targom Poznańskim, które zagarniają aż 50 proc. udziałów w rynku wystawienniczym w Polsce, Poznań od lat przyciąga ludzi biznesu, na czym zarabiają hotele, branża gastronomiczna i eventowa. Co warte odnotowania, 30 proc. tego rynku należy do Targów Kielce, które stały się wizytówką świętokrzyskiej stolicy. – Branża targowo-kongresowa to jedna z tzw. inteligentnych specjalizacji regionu. Głośno mówimy „Kielce Miastem Wystaw”, bo w dobie wzrostu znaczenia marketingu miejsc każde miasto powinno szukać swojej identyfikacji i tożsamości – mówi Andrzej Mochoń, prezes zarządu Targów Kielce. Korzyści z ekspansji Targów Kielce czerpią przede wszystkim firmy oferujące usługi hotelowe i gastronomiczne, a także transportowe, logistyczne, architektoniczne, poligraficzne, kurierskie, tłumaczeniowe czy agencje reklamowe oraz eventowe. Kieleckie targi stale się rozbudowują. W 2014 r. oddano do użytku inwestycję wartą 150 mln zł, największą w historii tego ośrodka. W jej skład wchodzą dwie nowoczesne hale, Centrum Kongresowe, dwa terminale z elektronicznym systemem rejestracji wystawców i zwiedzających, parking wielopoziomowy, zmodernizowane tereny wokół targów itd. Dzięki temu standard ośrodka wzrósł do światowego poziomu. Pozostałe 20 proc. udziału w rynku wystawienniczym rozkłada się na inne ośrodki wystawiennicze w Polsce, m.in. w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku. g

Artykuł został opublikowany w 8/2017 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także