Wyrzutnie, karabiny i drony. Oto cały sprzęt, który USA postanowiły przekazać Ukrainie

Wyrzutnie, karabiny i drony. Oto cały sprzęt, który USA postanowiły przekazać Ukrainie

Ukraińscy żołnierze z wyrzutniami NLAW
Ukraińscy żołnierze z wyrzutniami NLAW Źródło: Shutterstock
Najważniejszym elementem będą poradzieckie systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-300.

Amerykański prezydent Joe Biden poinformował o podpisaniu ustawy, w ramach której Ukraina otrzyma pomoc wojskową wartą 800 mln dolarów. Na liście sprzętu znalazły się kolejne Stingery i Javeliny, wyposażenie osobiste, a także poradzieckie systemy przeciwlotnicze.

Systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej to obecnie jedne z najpilniej potrzebnych rodzajów uzbrojenia dla wojsk Ukrainy. Przekazanie zupełnie nowych systemów, jak np. amerykański Patriot, byłoby trudne, bo ukraińscy żołnierze nie potrafią ich obsługiwać i wymagane by było ich wyszkolenie.

SA-8, SA-10, SA-12 i SA-14 dla Ukrainy

Ukraińcy potrafią natomiast obsługiwać radziecki i rosyjski sprzęt. Dlatego zapadła decyzja, że kraje NATO przekażą Ukrainie poradzieckie systemy przeciwlotnicze. Według oznaczeń zachodnich Ukraina otrzyma zestawy SA-8, SA-10, SA-12 i SA-14. Są to:

Samobieżny zestaw rakietowy OSA (SA-8). Jest to system używany także w Wojsku Polskim przeznaczony do atakowania śmigłowców i samolotów na odległości do 15 km i wysokości do 12 km. Zestaw wyrzutni z radarem umieszczony jest na sześciokołowym podwoziu. W skład zestawu wchodzi także wóz załadowczy.

Zestawy SA-10 i SA-12 to zachodnie oznaczenie systemów z rodziny S-300. Są oceniane jako jedne z najskuteczniejszych systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych. Ich zasięg, w zależności od wersji sięga nawet 200 km. Więcej o zestawach S-300 można przeczytać tutaj.

SA-14 to natomiast zachodnie oznaczenie ręcznej wyrzutni przeciwlotniczej (MANPAD) Strzała 3 o zasięgu do 6000 metrów. Ukraina już otrzymała pokaźny asortyment MANPAD-ów, m.in. amerykańskich Stingerów oraz polskich Gromów i Piorunów.

Poza tym amerykanie przekażą znaczne ilości nowego sprzętu i uzbrojenia produkowanych w Stanach Zjednoczonych. Są to:

  • 800 przenośnych, naramiennych systemów przeciwlotniczych Stinger o zasięgu do 3800 metrów.
  • 2000 przenośnych zestawów przeciwpancernych Javelin do niszczenia czołgów i innych pojazdów opancerzonych. Rakiety Javelin mogą atakować cele z góry, po namierzeniu przez żołnierza rakieta wystrzeliwuje do góry, po czym spada na cel w miejscu, gdzie jego opancerzenie jest najmniejsze. Dlatego rosyjskie czołgi w Ukrainie mają zainstalowane „daszki”, które mają chronić je przed atakami z góry. Jak pokazuje doświadczenie, jest to bezskuteczne.
  • 1000 lekkich wyrzutni przeciwpancernych. W tej rodzinie mieszczą się lekki granatniki o prostej metodzie działania, bez zaawansowanych metod namierzania i lotu pocisku i krótkim zasięgu, jak np. szwedzki NLAW
  • 6000 szwedzkich systemów przeciwpancernych AT-4. To niezwykle popularne, ręczne wyrzutnie pocisków przeciwpancernych o zasięgu do 300 metrów.
  • 100 taktycznych powietrznych systemów bezzałogowych, czyli dronów. W tym miejscu nie wiadomo, o jakie systemy chodzi. Pojawiły się spekulacje, że mogą to być tzw. drony kamikadze Switchblade 300 i 600, jednak nie są to drony taktyczne. Te wykorzystywane są zazwyczaj do celów rozpoznania i obserwacji, zapewniają wysoki pułap pracy oraz długi czas lotu.

Amerykański departament obrony przekaże także 100 granatników, 5000 karabinów, 1000 pistoletów, 400 karabinów maszynowych, 400 strzelb shotgun, 20 milionów sztuk amunicji oraz 25 tysięcy hełmów oraz tyle samo kamizelek kuloodpornych.




Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport


Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także