Projekt Polaków zwycięzcą prestiżowej nagrody. Może być rewolucją w medycynie

Projekt Polaków zwycięzcą prestiżowej nagrody. Może być rewolucją w medycynie

Zespół SmartHEAL – zwycięzcy Konkursu Jamesa Dysona
Zespół SmartHEAL – zwycięzcy Konkursu Jamesa Dysona Źródło: WPROST.pl / Krzysztof Sobiepan
Polacy z zespołu SmartHEAL zdobyli dziś pierwszą nagrodę w globalnym Konkursie Jamesa Dysona. Zespół z Politechniki Warszawskiej opracował inteligenty opatrunek, który w prosty i tani sposób może zmienić życie milionów osób, a nawet stać się medyczną rewolucją.

Podczas środowej konferencji firma Dyson ogłosiła globalnego zwycięzcę Konkursu Nagroda Jamesa Dysona. Znany brytyjski inżynier osobiście wybrał dwadzieścia najlepszych projektów z całego świata, a dziś poznaliśmy ostatecznego zwycięzcę. To polski zespół SmartHEAL z rozwiązaniem mogącym być przełomem w .

Polski SmartHEAL zwycięzcą Nagrody Dysona

Coroczny Konkurs Nagrody Jamesa Dysona zaledwie drugi raz zawitał do Polski, a już zyskaliśmy globalnego zwycięzcę. Kapituła nagrodziła zespół SmartHEAL, czyli inżynierów Tomasza Raczyńskiego, Dominika Baranieckiego oraz Piotra Waltera.

Głowna Nagroda Dysona oznacza, że Polacy pokonali 1648 innych projektów z całego świata i są globalnym numerem jeden. Wiąże się to także z nagrodą pieniężną na rozwinięcie projektu w wysokości 162 tys. złotych.

Czym doktoranci Politechniki Warszawskiej zdobyli uznanie jurorów? Opracowali inteligenty opatrunek SmartHEAL, przeznaczony do stałego monitorowania stanu ran przewlekłych, które bywają dużym problemem m.in. dla osób starszych. Projekt w prosty sposób rozwiązuje dość skomplikowany problem.

SmartHEAL – inteligentny plaster może nawet uratować życie

Osoby z ranami przewlekłymi – m.in. takimi jak odleżyny, rany po poparzeniach czy inne rozległe urazy – muszą stale mieć piecze nad tym, co dzieje się pod plastrem. Obecnie robi się to bardzo staromodnie, czyli odrywając opatrunek i „na oko” oceniając wygląd rany, jej zapach i inne. problem jest niemały, bo dotyczy ok. 20 milionów ludzi na całym świecie.

Jeśli jednak często odrywamy plaster od nowej tkanki – spowalniamy proces leczenia, naruszamy ranę oraz możemy dawać drobnoustrojom wejście do gojącego się miejsca. Ponowna infekcja rany może wywołać obrzęk, martwicę, a w krytycznych przypadkach nawet śmierć. SmartHEAL pozwala zaś na zmianę plastra tylko wtedy, gdy jest to naprawdę potrzebne.

Inteligenty plaster w założeniu ma pod względem medycznym niczym nie różnić się od zwykłego jałowego opatrunku. Ukryty w nim jest jednak niezwykle płaski i nie wymagający zasilania czujnik pH. Stale mierząc zaś zmiany w poziomie zasadowości czy kwasowości leczonego obszaru możemy wiedzieć, gdy wda się tam stan zapalny.

Opatrunek komunikuje się za pomocą technologii RFID ze zwykłym smartfonem. Oznacza to, że pacjent może dokonywać monitoringu samodzielnie i wybrać się do lekarza po wykryciu określonych zmian.

Czytaj też:
Czy starość musi boleć? Rozmowa z geriatrą bez tabu
Czytaj też:
Komisja Europejska zatwierdza Vabysmo firmy Roche – pierwsze dwuswoiste przeciwciało do oczu stosowane do przeciwdziałania dwóm głównym przyczynom utraty wzroku

Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także