Microsoft potwierdza. Systemy firmy padły ofiarą hakerów

Microsoft potwierdza. Systemy firmy padły ofiarą hakerów

Microsoft
Microsoft Źródło:Shutterstock / Volodymyr Kyrylyuk
Microsoft potwierdził, że ostatnia ogromna awaria systemów spółki miała związek z atakiem hakerów. Cyberprzestępcy w zorganizowany sposób zablokowali wiele popularnych usług amerykańskiej firmy. Co z danymi użytkowników?

Firma Microsoft podzieliła się nowymi szczegółami dotyczącymi wielkiej awarii systemów, jaka miała miejsce na początku czerwca. Jak potwierdziła amerykańska korporacja – był to trwający parę dni atak hakerów.

Anonymous Sudan atakują Microsoft

Ataki trwające od 7 do 9 czerwca uniemożliwiły pracę w wielu firmach. Zablokowano bowiem dostęp do popularnych narzędzi takich jak poczta Outlook, usługa chmurowa OneDrive czy system infrastruktury chmurowej Microsoft Azure.

W czasie ataku przedsiębiorstwo zgodnie ze swoją polityką nie dzieliło się zbytnio szczegółami. Teraz Microsoft zaprezentował swego rodzaju post mortem całej sytuacji. Eksperci uspokajają, że „nie znaleźli dowodów na dostęp czy kradzież danych klientów”.

Był to bowiem atak typu Distributed Denial of Service (DDoS), który nie polega na przejmowaniu danych z serwerów, ale uniemożliwia działanie witryn przez „zapychanie” ich ogromną liczbą żądań dostępu do treści.

Za akcją stała grupa nazwana przez firmę Storm-1359. Microsoft ma w zwyczaju nadawać organizacjom cyberprzestępczym własne nazwy kodowe. Firma potwierdziła też jednak mediom, że chodzi o kolektyw Anonymous Sudan. Wcześniej hakerzy tworzący grupę publicznie przyznali się do ataku na usługi Amerykanów.

Anonymous Sudan – kto to?

Zespół Anonymous Sudan powstał stosunkowo niedawno i zdobył rozgłos dopiero na początku 2023 roku. Hakerzy mają się za strażników kraju i religii. Biorą na cel podmioty, które ich zdaniem zbytnio ingerują w politykę Sudanu bądź prezentują poglądy antyislamskie.

Eksperci z dziedziny cyberbezpieczeństwa nie są jeszcze pewni, czy nie jest to aby sprytna zasłona dymna. Grupa dość często wykonuje bowiem akcje, których beneficjentem jest Rosja i ma bliskie kontakty z działającym pod dyktando kremla Killnetem. Stosują też DDoS-y, czyli sygnaturową metodę prorosyjskich kolektywów.

Czytaj też:
Rosjanie chwalą się „Parlamentem Darkwebu”. Czy hakerzy debatują nad losem świata?
Czytaj też:
Rosyjscy hakerzy atakują Polskę 500 razy dziennie. Zaskakujące dane