Microsoft z ogromnym problemem. Chodzi o zakup Blizzarda

Microsoft z ogromnym problemem. Chodzi o zakup Blizzarda

Activision Blizzard to jeden z największych producentów i wydawców gier wideo na świecie
Activision Blizzard to jeden z największych producentów i wydawców gier wideo na świecie Źródło:Shutterstock
W niespodziewanym ruchu Wielka Brytania zablokowała plan przejęcia Activision Blizzard przez firmę Microsoft. To kolejna kłoda pod nogami amerykańskiej firmy, która od miesięcy stara się uratować wielomiliardową fuzję.

Brytyjski regulator Competition and Markets Authority zabronił firmie Microsoft zakupu Activision Blizzard. To ogromny cios dla amerykańskiego giganta, który od wielu miesięcy walczy o uratowanie największego zakupu w historii branży gier wideo.

Co ciekawe, wcześniejsze nieoficjalne informacje sugerowały, że Wielka Brytania może pozytywnie rozpatrzeć inicjatywę Microsoftu.

CMA blokuje fuzję Microsoftu i Activision Blizzard

„CMA zapobiegło proponowanemu przez Microsoft zakupowi Activision. Powodem były obawy o wpływ umowy na rynek, co mogłoby znacząco zmienić przyszłość szybko rozwijającej się branży gier wideo w chmurze. Przejęcie firmy mogłoby oznaczać zmniejszenie konkurencji i innowacyjności oraz redukcję opcji, jakie będą mieli do wyboru brytyjscy gracze” – pisze organizacja w oficjalnej informacji dla mediów.

To właśnie obawy o cloud gaming miały być głównym problemem, który według CMA został „niedostatecznie zaadresowany” przez Microsoft.

Choć decyzja regulatorów została już podjęta, nie jest to ostatni gwóźdź do trumny transakcji. Microsoft zapowiedział już odwołanie od decyzji. Jednocześnie akcje Activision Blizzard spadły o niemałe 10 proc. w wymianach przed otwarciem giełdy.

Microsoft chce kupić Activision Blizzard

Przypomnijmy, że Microsoft zapowiedział, że kupi Activision Blizzard za 69 miliardów dolarów jeszcze w styczniu 2022 r. Już wtedy umowa wywołała liczne obawy antymonopolowe, a krytycy twierdzili, że popularne franczyzy gier publikowane przez Activision mogą zostać zabrane z konkurencyjnych konsol i być publikowane tylko na platformach Microsoftu.

Firma od ponad roku twierdzi, że transakcja nie zagraża rynkowi gier wideo. Jednocześnie Microsoft zgodził się już się na szereg ustępstw. W październiku ubiegłego roku, dyrektor generalny działu gier Microsoftu Phil Spencer powiedział, że firma zobowiązała się do wprowadzenia gier Call of Duty firmy Activision Blizzard na konsole Nintendo przez dekadę i utrzymywania gier w sklepie Steam firmy Valve.

Microsoft zaoferował również podpisanie 10-letniej umowy ze swoim głównym konkurentem – Sony. Firma miała jednak odmówić.

Czytaj też:
Tak upada marzenie Microsoftu. UE sprawdzi przejęcie Activision Blizzard
Czytaj też:
Dane o Call of Duty w rękach hakerów. Wystarczyła chwila nieuwagi jednego pracownika

Opracował:
Źródło: gov.uk, CNBC