Majonez droższy od wódki? To już jest produkt luksusowy

Majonez droższy od wódki? To już jest produkt luksusowy

Tyle kosztował majonez w 2019 roku
Tyle kosztował majonez w 2019 roku
Drożyzna nie ustępuje. Wygląda na to, że do wysokich cen żywności musimy się przyzwyczaić. Po jajkach, papryce czy pomidorach towarem luksusowym staje się majonez.

„Przed Wielkanocą ludzie patrzą i nie dowierzają. Już nie chodzi o paprykę” – napisał Rafał Mundry na Twitterze. Pod wpisem ekonomista zamieścił zdjęcie majonezu dekoracyjnego Winiary i super ceny, którą oznaczono ten produkt.

Nowe ceny majonezu zszokowały klientów. Wyższe ceny, a opakowanie mniejsze

Majonez (800 ml) kosztuje 15,99 zł. Mundry dodał, że w zeszłym roku można było kupić majonez tej firmy w promocyjnej cenie 7,50 zł (820 ml). Ekspert zwrócił też uwagę, że cena produktu, chociaż jest wyższa, to majonezu jest mniej. „Shrinkinflacja, shrinkflation. Inflacja malejących opakowań” — zaznaczył.

Pod wpisem eksperta szybko rozgorzała dyskusja. Niektórzy internauci proponowali, by nie kupować tak drogiego produktu. „Wystarczy nie ulegać histerii, jak z cukrem, nie kupować, omijać szerokim łukiem i cena szybko wróci do 9 zł” — napisał jeden z internautów. „A jak nie będzie schodził, to będzie jak z masłem” — czytamy w kolejnym wpisie.

twitter

Klienci nie dowierzają. To specjalne zamówienie dla sieci handlowej

„Skąd się wzięła taka cena?” – dopytują klienci w sklepach sieci marketów. Producent majonezu Winiary, który należy do koncernu Nestle wyjaśnił na łamach portalu Wirtualne Media, że nie ponosi odpowiedzialności za cenę produktu, który trafia na sklepowe półki. Firma zaznaczyła również, że słoik o pojemności 800 ml powstał na specjalne życzenie tej sieci handlowej.

Szybko się okazało, że majonez za niemal 16 zł nie jest najdroższym z tej grupy produktów. Niesmak czują wielbiciele Majonezu Babuni firmy Hellmanns. Za słoik o mniejszej pojemności 625 ml, muszą zapłacić 25,99 zł. „Ależ to się robi już przegięcie. Kto to kupi?” – zapytał Rafał Mundry w mediach społecznościowych.

Majonez to kolejny produkt, który drożeje w oczach

Internauci nie mają wątpliwości jak walczyć z drożyzną. „Trudno, nikt nie będzie kupował i albo wyrzucą, albo przecenią” — czytamy. Pojawiły się także pomysły, by zamienić produkt jednej firmy na innej. „Ja niedawno kupiłem, fakt, że innej firmy, za niecałe 10 zł” — twierdzi kolejny internauta.

Na łamach „Wprost” wielokrotnie pisaliśmy o drożyźnie, która zmusza nas, by głębiej sięgnąć do kieszeni, gdy robimy zakupy. Dla wielu kupujących drogie produkty będą oznaczały kosztowne Święta Wielkanocne. Majonez to jeden z wielu produktów, którego cena w ostatnim czasie znacznie wzrosła.

Ceny jajek znów w górę. Szczyt drożyzny nastąpi przed Wielkanocą — informowaliśmy w zeszłym miesiącu. Najtańsze są jajka kategorii M — kosztują 13 zł za 10 sztuk. Za te z kategorii L trzeba dopłacić 1-2 zł więcej. Drożyzna na dobre zagościła się także w sklepach mięsnych czy na bazarach.

Kilogram pomidorów malinowych na osiedlowych bazarach kosztuje już 30 zł. Niewielkie pomidorki koktajlowe są w cenie 33-35 zł. Za kilogram ogórków musimy zapłacić od 22 do 28 zł. Ceny innych produktów także wystrzeliły. Fasola kosztuje 25-30 zł/kg, papryka 28-30 zł, bakłażany 24 zł/kg, szpinak – 22 zł/kg.

Co dalej zdrożeje? – pytają klienci, którzy coraz częściej kupują wybrane produkty na sztuki.

Czytaj też:
Papier toaletowy symbolem luksusu. Jest droższy od alkoholu
Czytaj też:
Brytyjczycy znaleźli sposób na drożyznę. Kupują nasiona, by uprawiać warzywa

Opracował:
Źródło: Twitter/Wirtualne Media