Nowe priorytety młodych pracowników. Pokolenie Z oczekuje wysokich zarobków

Nowe priorytety młodych pracowników. Pokolenie Z oczekuje wysokich zarobków

Kuźnia Kadr
Kuźnia Kadr Źródło: Materiały prasowe
Chcieli zrewolucjonizować rynek pracy w Polsce. Przez kilka lat pokolenie Z dyktowało swoje zasady w firmach i stanowiło nie lada wyzwanie dla rekruterów i menedżerów. Nie obawiali się krytykować przełożonych i z dnia na dzień odejść z firmy. Od pracodawców oczekiwali samorealizacji i przyjaznej atmosfery w firmie. Teraz inaczej patrzą na pracę i zmieniają swoje zawodowe priorytety.

Rynek pracy stale się zmienia. Dostrzegli to również młodzi i dobrze wykształceni pracownicy, których określa się mianem Pokolenia Z. Ich oczekiwania znacznie różniły się od zawodowych wymogów ich starszych kolegów. Jeszcze dwa czy trzy lata temu „Zetki” przekonywały, że najważniejsze dla nich w życiu zawodowym są: możliwość rozwoju zawodowego i awansu, samodzielność, elastyczność oraz work-life balance.

Pokolenie Z na rynku pracy. Młodzi pracownicy zmieniają priorytety

Młodzi pracownicy w poprzednich latach chcieli realizować swoje marzenia i spędzać czas z bliskimi. Zwracali również uwagę, czy firma rekrutująca pracowników jest społecznie odpowiedzialna i wspiera nowe talenty. Wśród wielu bardzo ważnych kryteriów były również kwestie związane z ekologią czy różnorodnością pracodawcy. „Zetki chciały mieć pewność, że ich praca ma znaczenie i zostanie nie tylko zauważona, ale i doceniona” – mówi Michał Kanarkiewicz, strateg korporacyjny, właściciel butiku szkoleniowo-doradczego Kanarkiewicz Strategy Consulting.

Wysoko, ale na dalszym miejscu znajdowała się dotychczas perspektywa wysokich zarobków w przyszłości. Swoich postulatów stanowczo bronili zarówno na spotkaniach z rekruterami, jak i rozmowach z przełożonymi. Teraz zmieniając pracodawcę, są skłonni iść na kompromis.

Zetki zmieniają priorytety. Wysokie zarobki to podstawa

„Najważniejsza jest perspektywa wysokich zarobków” — tak wynika z globalnego raportu opracowanego przez firmę Universum. W badaniu wzięło udział niemal 173 tys. studentów kierunków biznesowych, inżynieryjnych oraz informatycznych. Do takich wniosków młodych ludzi skłoniły rosnące koszty życia i trudniejszy rynek pracy.

Zdaniem Michała Kanarkiewicza „Zetki” już na etapie ogłoszenia rekrutacyjnego chcą poznać wysokość wynagrodzenia, formę zatrudnienia czy benefity. Dla wielu osób z młodego pokolenia, przyjazna atmosfera w miejscu pracy nadal jest ważna, ale zeszła na dalszy plan. Podobnie wygląda kwestia elastyczności czasu pracy czy równowaga między pracą, a życiem prywatnym.

Pokolenie Z na rynku pracy. Wynagrodzenie stało się środkiem do usamodzielnienia

W podobnym tonie wypowiają się specjaliści od rynku pracy. – Pokolenie Z, podobnie jak wcześniejsze pokolenia w pierwszych latach swojej aktywności zawodowej, widzi pracę i wynagrodzenia jako środek do usamodzielnienia się, ale też szanse, aby korzystać z życia — mówi Mateusz Żydek z agencji rekrutacyjnej Randstad w rozmowie z Wprost.pl.

Do tego bez wątpienia są potrzebne pieniądze, choć pewnie mniejsze niż w przypadku osób, których życie zaczynają wypełniać zobowiązania, np. wynikające z założenia rodziny — dodaje. Jego zdaniem kwestia wynagrodzenia była jedną z przyczyn wysokiej rotacji w Pokoleniu Z, częstej zmiany pracy wśród młodych osób. – Pracodawca, który zaoferował nawet kilka procent więcej, był w stanie przyciągać członków tej generacji, bo te kilka procent zmieniało ich sytuację budżetową — twierdzi ekspert firmy Randstad.

Teraz pokolenie Z powoli wiekowo zbliża się do punktu, w którym coraz więcej będzie tych ustatkowanych, a więc zmieniać się będzie lista priorytetów, w tym też większe będą potrzeby finansowe. Wydaje mi się jednak, że z wielu wcześniejszych priorytetów młodzi ludzie nie będą rezygnowali, jedynie może mniej je podkreślali w relacjach z pracodawcami — zaznacza.

Ku zaskoczeniu ekspertów młodym ludziom nie zależy aż tak bardzo na zawodowym awansie, jak to miało miejsce w poprzednich latach. W rankingu priorytetów wyżej znalazły się inne kwestie. Jedną z nich są dobre referencje na przyszłość, które często zaznaczali studenci. Panie z kolei zwracały uwagę na bezpieczeństwo zatrudnienia.

Studenci wybrali najlepszych pracodawców. Informatyczni giganci na czele stawki

„Obecna sytuacja gospodarcza, w tym spowolnienie na rynku pracy, ma znaczący wpływ jeśli chodzi o preferencje dotyczących branż i pracodawców” — zaznaczają eksperci Universum na łamach „Rzeczpospolitej”. Ich zdaniem studenci kierunków biznesowych częściej wybierają doradztwo i sektor finansów, niż jak to miało miejsce w poprzednich latach, bankowość czy reklamę.

Fala zwolnień, jaka w ostatnich latach miała miejsce w spółkach Big Tech, wpłynęła też na decyzje wielu studentów kierunków informatycznych. Oprócz branży IT coraz częściej wybierają pracę w consultingu. Studenci za najbardziej atrakcyjnych pracodawców uznali informatycznych gigantów: Google, Microsoft i Apple. W podobnym tonie wypowiadali się także studenci kierunków inżynieryjnych i biznesowych.

Czytaj też:
Początek końca rynku pracownika? Niepokojące sygnały od pracodawców
Czytaj też:
Koniec El Dorado dla informatyków. Firmy wstrzymują rekrutacje

Opracował:
Źródło: Rzeczpospolita/Wprost.pl